Wybory 2020

PKW: Andrzej Duda: 43,50, Rafał Trzaskowski: 30,46

Grodzki pełniącym obowiązki prezydenta? Budka: Scenariusz marzeń [WIDEO]

Politycy opozycji i sympatyzujący z nią eksperci, jak prof. Ewa Łętowska, coraz częściej sugerują, że gdyby do 6 sierpnia nie doszło do wyborów prezydenckich, to pełniącym obowiązki prezydenta powinien zostać marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Scenariusz marzeń. Wreszcie mielibyśmy prawdziwego prezydenta, dopóki Rafał Trzaskowski nie obejmie urzędu – powiedział portalowi tvp.info przewodniczący PO Borys Budka.

Grodzki przejmie obowiązki prezydenta? „#Jedziemy” o konstytucji i planach opozycji

Sprzyjające opozycji media, powołując się na głosy prawniczych autorytetów, głoszą, że w razie opróżnienia urzędu głowy państwa jego obowiązki...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Czy taki scenariusz byłby zgodny z prawem? – Szybciej chyba jednak będzie, jak Rafał Trzaskowski wygra. Jeśli nie w pierwszej, to w drugiej turze i będziemy mieli prezydenta, który przywróci godność i prestiż tego urzędu – uciekł od tematu Budka.

– Pan przewodniczący Borys Budka nie zna konstytucji. Konstytucja nie przewiduje takiej możliwości, bo jeżeli nie będzie wyborów, to w ogóle będziemy bez prezydenta i nikt go nie może zastąpić. Prezydenta może zastąpić druga w kolejności osoba w państwie, czyli marszałek Sejmu. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki sam bardzo często mówi, że jest trzecią osobą w państwie. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek musiałaby nie móc pełnić obowiązków. Dopiero wtedy pełnić obowiązki mógłby pan marszałek Grodzki. Nie wiem, co Borys Budka chce zrobić z panią marszałek, żeby ona nie mogła pełnić tych obowiązków – skomentował słowa szefa PO poseł Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Smoliński.

Parlamentarzysta odniósł się też do obstrukcji wobec ustawy wyborczej w Senacie. – Może to jest gra, o której Budka nie myśli. Gra Grodzkiego, który nie chce być trzecią osobą w państwie, tylko pierwszą, czyli blokowanie wyborów i zamiana kolejnego kandydata. Rafała Trzaskowskiego na Tomasza Grodzkiego. Może liczy, że jeśli wystartuje na prezydenta, to będzie pierwszą osobą w kraju – dodał Smoliński.

Zamieszanie w Senacie: Platforma nagle zmieniła taktykę

W ostatnich dniach politycy PO z marszałkiem Tomaszem Grodzkim na czele zapewniali, że wybory 28 czerwca to dobre rozwiązanie, a porozumienie w...

zobacz więcej

– Myślę, że jeżeli popatrzymy na standard i wartości, które reprezentuje marszałek Grodzki i porównamy to do tego, co reprezentuje sobą prezydent, to taka zmiana powodowałaby, że autorytet prezydenta, jakość sprawowanego urzędu wzrosłaby w sposób znaczący. Dzisiaj jest to jednak rozważanie tylko teoretyczne – stwierdził poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

– Raczej sobie nie wyobrażam, żeby marszałek Senatu Tomasz Grodzki został po 6 sierpnia pełniącym obowiązki prezydenta. Równie dobrze można byłoby sobie wyobrazić, że pan redaktor, czy ja nagle będziemy pełnić obowiązki prezydenta. Myślę, że do czegoś takiego nie dojdzie – mówił poseł Lewicy Dariusz Wieczorek.

Podczas oświadczenia liderów Zjednoczonej Prawicy prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował działania części opozycji, która chce znów przesunąć wybór głowy państwa. – Nie ma tu możliwości żadnych zmian. Ci, którzy o nich mówią, sieją po prostu zamęt i za nic mają konstytucję, choć bardzo często się na nią powołują. Już nie mówię tutaj o interpretacjach, które wskazują na to, że niektórzy czytają konstytucję w ten sposób, że gdyby przyjąć tę metodę, to można byłoby na przykład uznać, że któryś z tych interpretatorów jest na przykład królem Polski. Takie same są podstawy jak do tego, co oni twierdzą, czyli żadne. Nie ma nawet cienia podstaw w konstytucji, by twierdzić na przykład, że marszałek Senatu przejmuje władzę – powiedział Kaczyński.

– Senat ze swoją większością powinien skupić się na jak najszybszym rozpatrzeniu ustawy o wyborach prezydenckich, aby uniknąć paraliżu państwa. Marszałek Grodzki pozwolił sobie na mało elegancką uwagę, że powaga Rzeczpospolitej Polskiej nie ucierpiałaby, gdyby Andrzej Duda po 6 sierpnia nie pełniłby funkcji prezydenta. Powaga Rzeczpospolitej Polskiej zyskałaby, gdyby marszałek Grodzki zrzekł się funkcji marszałka Senatu, bo jest bezwiednym wykonawcą dyrektyw Borysa Budki – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński.

Platforma znów bojkotuje wybory. Politolog: Problem dla PiS leży gdzie indziej

PO krytykowała wybory 10 maja, potem popierała te planowane na 28 czerwca, a teraz bojkotuje wszystkie przed 6 sierpnia. – Woleliby uniknąć...

zobacz więcej

Czy dążycie do powtórki wariantu majowego, czyli przesunięcia wyborów prezydenckich? – Nie wiem dlaczego pani marszałek Witek opóźnia się z ogłoszeniem terminu wyborów. Przypomnę, że może to zrobić od 11 maja. Dzisiaj wyłączną odpowiedzialność za to, że Polacy nie znają terminu wyborów ponosi marszałek Sejmu Elżbieta Witek – odpowiedział Budka. Przypomnieliśmy przewodniczącemu PO, że gdyby marszałek wyznaczyła datę wyborów zaraz po 10 maja, to musiałyby się one odbywać korespondencyjnie, czego nie chce opozycja. Wybory korespondencyjne i w lokalach wyborczych będzie można przeprowadzić dopiero, kiedy ustawą w tej sprawie zajmie się Senat, a potem Sejm. – Pani marszałek Witek ma konstytucyjną podstawę do ogłoszenia terminu wyborów. Nie robi tego – brnął dalej Budka.

Dlaczego Senat przedłuża prace nad ustawą i dopiero w poniedziałek zostaną one być może wznowione? – Ja na razie nie widzę tutaj kwestii żadnego blokowania. Jeśli okazałoby się, że ordynacja wyborcza do 3 czerwca nie będzie uchwalona, to można będzie się zastanawiać, czy jest blokowanie, czy nie. Jak na razie poproszono o kilka dni zwłoki w celu ekspertyz konstytucjonalistów. Jako eksperci w naszych pracach senackich biorą udział panowie profesorowie Piotrowski, Chmaj i Patyra i zapewne to oni będą pisali te ekspertyzy. Pytanie zostało zadane: Czy jeśli jest tak, że pani marszałek Witek nie ogłosiła wyborów w ciągu 14 dni od decyzji PKW, która mówi, że trzeba rozpisać nowe wybory, czy w związku z tym jedyną konstytucyjnie dopuszczalną możliwością jest przeprowadzenie wyborów dopiero po opróżnieniu urzędu przez prezydenta? – odpowiedział senator PSL Jan Filip Libicki.

Działania senatorów usprawiedliwia kandydat PO na prezydenta. – Ja jestem gotowy na każdą datę wyborów. Widzimy tę nieprawdopodobną energię w całej Polsce, bo obywatele chcą wziąć udział w bezpiecznych i demokratycznych wyborach. Najważniejsze, żeby przygotować wybory, które będą demokratyczne i bezpieczne i właśnie po to jest proces w Senacie – powiedział Rafał Trzaskowski.

– Pan Budka szczerze ujawnia plan opozycji: destabilizacja, chaos, anarchia, uczynienie z Polski kraju bezkrólewia, bez prezydenta. Tak już kiedyś w historii Polski bywało. To są rzeczy, które pokazują, że Platforma Obywatelska gra państwem i że państwo polskie jest piłeczką w partyjnej grze dla PO. To pokazuje, że mamy do czynienia z opozycją nie antyrządową, tylko antypaństwową – skomentował poczynania lidera PO eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej