Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Fałszywa dokumentacja, ograniczanie sprzedaży. Tak apteki grały pandemią

Podczas pandemii część aptek uciekała się do nieuczciwych praktyk (fot. Shutterstock/Sergey Bezgodov)

Zmuszanie kierowników aptek do fałszowania dokumentacji, ograniczanie sprzedaży trudno dostępnych żeli antybakteryjnych i wciskanie suplementów jako chroniących przed COVID-19 to praktyki kilku sieci aptecznych – pisze wtorkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

zobacz więcej

Dziennik wskazuje, że o nieprawidłowościach mówią e-maile wysyłane przez menedżerów spółek do szefów placówek. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło „DGP”, że docierają sygnały o nieprawidłowościach.

„Najbardziej bulwersująca praktyka to rozliczanie kierowników aptek z liczby wystawionych recept farmaceutycznych. Chodzi o przypadki, gdy lek na receptę jest wydawany pacjentowi, który jej nie ma. Bo np. nie zdołał dostać się do lekarza. Jednak pacjent musi być w stanie zagrożenia zdrowia lub życia. Po co zmuszać szefów placówek do dużej sprzedaży leków na receptę farmaceutyczną? Bo lek jest wtedy nierefundowany, a zarobek przedsiębiorcy większy” – pisze „DGP”.

– Haniebna praktyka. Oznacza, że zdaniem osoby, która to wymyśliła, farmaceuta powinien albo sfałszować dokumenty, albo pobić pacjenta, aby ten rzeczywiście był w stanie zagrożenia zdrowia lub życia – mówi „DGP” Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Dziennik wskazuje, że kilka sieci postanowiło też wykorzystać dostęp do żeli antybakteryjnych. „Dziś z ich zakupem nie ma kłopotu, lecz jeszcze kilka tygodni temu był to produkt na wagę złota. Przedsiębiorcy uznali, że nie będą sprzedawać żelu samego, lecz jedynie w tzw. pakietach ochronnych. Osoba, która chciała kupić żel, musiała jednocześnie nabyć suplementy diety mające rzekomo wzmocnić odporność” – wskazuje gazeta.

Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia, zapewnia w „DGP”, że wierzy, iż inspekcja farmaceutyczna zadziała sprawnie. – Zadanie to powinno być ułatwione, gdyż od pewnego czasu narzędzia informatyczne, którymi dysponuje polskie państwo, ułatwiają tropienie nieprawidłowości na rynku lekowym. Pierwsze działania kontrolne wobec podejrzanych transakcji są już w toku – podsumowuje Cieszyński, cytowany przez dziennik.

źródło:

Zobacz więcej