Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Biebrzański Park Narodowy wraca do życia

„Bez tego deszczu mielibyśmy wielką katastrofę ekologiczną” (fot. Biebrzański Park Narodowy)

Pożarzysko w Biebrzańskim Parku Narodowym zaczynają porastać rośliny. - To wszystko dzięki wodzie. Jej brak był czynnikiem, który zadecydował o skali pożaru. A teraz, tak jak przewidywaliśmy, po pewnej ilości opadów, takie rośliny jak np. turzyce kępowe, które mają podziemne pędy regeneracyjne, pięknie odrastają – powiedział dr hab. Mirosław Ratkiewicz, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku.

Ekolodzy jako „lewicowi ekstremiści”. Tak uznał niemiecki kontrwywiad

Znany głównie z protestów przy kopalniach węgla brunatnego i zasilanych nim elektrowniach ruch ekologów o nazwie Ende Gelände został...

zobacz więcej

– Bez tego deszczu mielibyśmy wielką katastrofę ekologiczną. To rodzi oczywiście nadzieje, bo pokazuje, jak ogromny potencjał regeneracji ma przyroda – przekazał.

– Stan naszych wód wciąż jest bardzo niski, a odbudowa parku będzie możliwa tylko wtedy, jeśli ten deficyt zostanie poprawiony. Wpłynąć może na to wiele czynników – powiedział.

Jak zaznaczył są to przede wszystkim warunki klimatyczne; opady, na które bezpośredniego wpływu nie mamy.

– Niezbędne są też mądre działania ludzi, zmierzające do renaturalizacji stosunków wodnych na tym obszarze oraz do uruchomienia retencji – zwrócił uwagę naukowiec.

Ogromny pożar, który wybuchł 19 kwietnia br. na Podlasiu, strawił ponad 5 tys. ha – 10 proc. całkowitej powierzchni Biebrzańskiego Parku Narodowego. Setki strażaków z kraju gasiło ogień przez ponad tydzień. Akcje gaśniczą zakończono 28 kwietnia – dwa dni trwało dogaszanie terenu. Ogień zniszczył głównie łąki i trzcinowiska.

źródło:
Zobacz więcej