Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Komisja LIBE krytykuje Polskę. Sankcji domaga się m.in. Sylwia Spurek

Sylwia Spurek apelowała o wprowadzenie sankcji wobec rządów Polski i Węgier (fot. Thierry Monasse/Getty Images)

Kolejny atak komisji wolności obywatelskich PE na Polskę. Większość jej deputowanych uważa, że polskie władze powinny ponieść konsekwencje odchodzenia od „wartości unijnych”. W grupie tej znalazła się także Sylwia Spurek, która apelowała o wprowadzenie sankcji wobec rządów Polski i Węgier. Patryk Jaki z EKR odpierał oskarżenia wskazując na błędy w raporcie w tej sprawie.

Trzaskowski i pierwsza rezolucja PE przeciwko Polsce. Zapomniana aktywność polityka

Obecny kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski cztery lata temu był współautorem pierwszej rezolucji PE „przeciwko Polsce” – powiedział Tomasz...

zobacz więcej

Okazją do debaty komisji LIBE Parlamentu Europejskiego był projekt sprawozdania na temat sytuacji w Polsce, który przygotował hiszpański europoseł Juan Fernando Lopez Aguilar z grupy Socjalistów i Demokratów.

– W ostatnim czasie miały miejsce nowe wydarzenia mające wpływ na praworządność, demokrację i prawa podstawowe w Polsce. Były protesty artystów przeciwko „wyborom kopertowym” przed Sejmem. Demonstrantom wymierzano sięgające 2,2 tys. euro grzywny za łamanie obostrzeń sanitarnych, polski RPO złożył skargę do sądu administracyjnego za przekazanie danych osobowych obywateli przez ministerstwo cyfryzacji do Poczty Polskiej. Pojawiały się zarzuty dyscyplinarne przeciwko sędziom, którzy podpisali list do OBWE (...), należąca do państwa radiowa Trójka została oskarżona o cenzurowanie kultowej listy przebojów, po tym jak pierwsze miejsce zajęła piosenka wycelowana w Jarosława Kaczyńskiego – wyliczał na posiedzeniu Lopez Aguilar.

Przygotowany przez niego 20-stronicowy dokument wskazuje, że sytuacja w Polsce pogorszyła się od czasu rozpoczęcia wobec Warszawy procedury z art. 7 traktatu o UE i dlatego Komisja Europejska oraz Rada UE powinny podjąć stanowcze działania.

Z takim wnioskiem zgodziła się zdecydowana większość zabierających głos eurodeputowanych. – Dyskutujemy o tej sprawie już od prawie czterech lat i wydaje się – ujmując to delikatnie – że polski rząd w ogóle się tym nie przejmuje. Nie przejmuje się europejskim porządkiem prawnym – mówiła holenderska europosłanka Sophie in't Veld (Odnowić Europę).

Jej zdaniem trzeba wyciągnąć z tego jeden wniosek: „Jeżeli polski rząd nie akceptuje autorytetu UE i traktatów UE, to nie chce być członkiem UE”. – Nie można być poza ramami prawnymi UE i być członkiem UE oraz korzystać z jej wszystkich możliwości, także finansowych – powiedziała.

Również wypowiadająca się w imieniu Socjalistów i Demokratów Sylwia Spurek apelowała o sankcje wobec rządów, które „nie przestrzegają wartości unijnych”. – Tak jak Węgry, Polska coraz bardziej odrywa się od Unii Europejskiej i naszych kluczowych wartości demokratycznych. I ani rząd polski, ani węgierski nie poniosły żadnych konsekwencji z powodu naruszania praworządności. Właśnie dlatego nadszedł czas na dalsze kroki Komisji Europejskiej – oświadczyła.

Saryusz-Wolski: W przygotowaniu jest raport w PE. Jesteśmy oskarżeni o wszystko

W tej chwili w przygotowaniu jest taki raport komisji LIBE w PE, który obsmarowuje Polskę od góry do dołu. (…) Jesteśmy tam oskarżeni o wszystko:...

zobacz więcej

Także przedstawicielka polskiego stowarzyszenia sędziów Iustitia, Joanna Hetnarowicz-Sikora powiedziała, że w kwestii praworządności w Polsce UE dysponuje narzędziami wywierania nacisku i powinna się nimi szybko posłużyć.

Europoseł z list PiS Patryk Jaki (EKR) protestował przeciwko „skrajnie nieprofesjonalnemu i zawierającemu wiele błędów merytorycznych” raportowi, który był podstawą do tych dyskusji.

– Piszecie, państwo, o Trybunale Konstytucyjnym. W punkcie 15 stawiacie zarzuty nieprzestrzegania wyroków TK, a jednocześnie w punkcie 21 sami sobie zaprzeczacie, że nie można uznać ostatniego wyroku TK. To jak to jest, uznajemy wyroki TK czy nie? – pytał Jaki.

Jedynym zagranicznym deputowanym, który wziął w obronę polskie władze był Nicolas Bay z francuskiego Zgromadzenia Narodowego Marine Le Pen. – Prawo wewnętrzne musi być respektowane, Polacy głosowali. Można być krytycznym pod pewnymi względami, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości w Polsce, ale tutaj ostatnie i najważniejsze słowo ma naród – przekonywał polityk eurosceptycznej frakcji Tożsamość i Demokracja.

źródło:

Zobacz więcej