Wybory 2020

PKW: Andrzej Duda: 43,50, Rafał Trzaskowski: 30,46

Pięć lat temu Andrzej Duda został prezydentem Polski

Moment ogłoszenia wyników exit polls II tury wyborów w 2015 r. (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Pięć lat temu odbyła się druga tura wyborów prezydenckich, w której reprezentujący PiS Andrzej Duda zdobył 51,55 proc. głosów, pokonując Bronisława Komorowskiego z PO (48,45 proc.); frekwencja wyniosła 55,34 proc. uprawnionych. Obecny prezydent wygrał z byłym różnicą ponad 518 tys. głosów.

Prezydent Andrzej Duda wśród mieszkańców Garwolina i Maciejowic

„Przy Rynku w Maciejowicach można kupić najlepsze podobno wędliny i pieczywo w okolicy. Mieszkańcy zachwalają. Warto sprawdzić, chociaż trzeba...

zobacz więcej

W wyborach prezydenckich w 2015 r. startowało 11 kandydatów. Przedwyborcze sondaże największe szanse dawały ubiegającemu się o reelekcję Bronisławowi Komorowskiemu. Drugie miejsce zajmował w nich Andrzej Duda, trzecie – debiutujący w polityce i głoszący antysystemowe hasła – Paweł Kukiz.

Pierwsza tura – 10 maja – nie przyniosła rozstrzygnięcia, w drugiej – 24 maja – zmierzyli się Duda i Komorowski. Na Dudę głosowało 51,55 proc. Polaków, zaś Komorowski uzyskał 48,45 proc. głosów.

Zwycięzca – przemawiając podczas wieczoru wyborczego w swoim sztabie – zapowiedział otwartą prezydenturę, „dlatego że szacunek należy się każdemu człowiekowi”. – To nie będzie prezydentura zamknięta, obiecuję to dzisiaj – powiedział.

Nowo wybrany prezydent mówił też o konieczności odbudowy w Polsce wspólnoty. – Jestem przeświadczony, że możemy razem naprawiać nasz kraj. To jest wielkie dzieło, dzieło ogromnie trudne. Nikt go w pojedynkę nie zrealizuje. Powiem więcej, nie zrealizuje go nawet sam prezydent i rząd, choćby najlepiej współdziałali, jeżeli nie będą mieli wsparcia ze strony społeczeństwa. Jeżeli nie będzie tego poczucia jedności wspólnoty, które stanowi o tym, czy istnieje czy nie istnieje kapitał społeczny – mówił.

„Pomoc z tarczy trafia tam, gdzie powinna”. Prezydent z wizytą u przedsiębiorcy

Lechpol jest przykładem, że pomoc ode mnie i polskiego rządu w ramach tarczy antyryzysowej trafiła tam, gdzie powinna; żaden pracownik tej firmy...

zobacz więcej

Przegrana Bronisława Komorowskiego, który do wyborów szedł jako faworyt i przez długi czas prowadził w sondażach, była zaskakująca dla niego samego i wielu obserwatorów sceny politycznej. Prawdopodobnie dlatego, ustępujący prezydent dość chłodno pogratulował zwycięzcy.

– Demokracja polega na tym, że werdykty wyborcze nie tylko się uznaje, ale również szanuje. Dlatego gratuluję mojemu konkurentowi w wyborach prezydenckich panu Andrzejowi Dudzie, gratuluję wyniku i życzę mu udanej prezydentury – powiedział ustępujący prezydent.

29 maja 2015 r. Andrzej Duda odebrał akt wyboru na urząd prezydenta, a 6 sierpnia złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. W orędziu Andrzej Duda zapowiedział, że będzie prezydentem aktywnym, zwłaszcza w obszarze polityki zagranicznej i kwestiach bezpieczeństwa. Mówił także o potrzebie odbudowania wspólnoty i zapewnił, że będzie realizował obietnice wyborcze.

16 listopada 2015 r. powołał rząd Beaty Szydło, utworzony po zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych. Dwa lata później, w grudniu 2017 r., po złożeniu dymisji przez premier Szydło, prezydent Duda powołał gabinet Mateusza Morawieckiego, w którym Beata Szydło została wicepremierem.

Wybory prezydenckie 2015 r. były szóstymi tego typu w III Rzeczpospolitej. Wcześniej organizowano je w: 1990, 1995, 2000, 2005 i 2010 r. Do 2010 r. odbywały się jesienią. Zmieniło się to po katastrofie smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z 95 innymi osobami. Wtedy przyspieszone wybory odbyły się 20 czerwca, z drugą turą – 4 lipca.

źródło:
Zobacz więcej