RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

„Ciarki przechodzą na myśl, że był ministrem sprawiedliwości”. Czarnek o słowach Budki

Lider PO podważył wyłonienie pięciorga kandydatów na I prezesa SN (fot. PAP/Radek Pietruszka)

– Człowiek, który nie potrafi przeczytać prostych przepisów o SN nie może wypowiadać się na tematy prawnicze – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS i konstytucjonalista prof. Przemysław Czarnek. Odniósł się on w ten sposób do zakwestionowania przez Borysa Budkę, lidera PO, wyłonienia pięciorga kandydatów na I Prezesa SN.

Ledwie wyłoniono kandydatów na I prezesa SN, a Budka już podważa wybór

„Jedynym kandydatem Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego na stanowisko Pierwszego Prezesa jest sędzia Wróbel. Pozostałych, którzy nie...

zobacz więcej

– Pan Borys Budka jest prawnikiem i aż ciarki przechodzą jak człowiek pomyśli, że był on przez jakiś czas również ministrem sprawiedliwości. Jeżeli taki człowiek nie potrafi czytać obowiązujących przepisów ustawy o SN i twierdzi, że jest wybrany tylko jeden kandydat, a nie pięciu, jak to jest w rzeczywistości i zgodnie z prawem, i że nie z pięciu, a tylko jednego miałby do wyboru prezydent, to Bogu niech będą dzięki, że Budka nie jest już ministrem sprawiedliwości. I módlmy się, aby nigdy już nie był. Człowiek, który nie potrafi przeczytać prostych przepisów o SN, nie może wypowiadać się na tematy prawnicze – powiedział Czarnek.

– Należy spodziewać się wyboru jednego z pięciu kandydatów na stanowisko I Prezesa SN. Skoro Zgromadzenie Ogólne SN dokonało wyboru pięciu kandydatów, to zgodnie z ustawą zostaną oni przedstawieni prezydentowi, ten wybierze jednego z nich, a nie tego, którego chciałby pan Borys Budka. Prezydent ma prawo wyboru i takiego wyboru dokona – dodał.

Sędziowie Sądu Najwyższego po długich obradach wyłonili pięcioro kandydatów na I Prezesa Sądu Najwyższego. Zostali nimi sędziowie Sądu Najwyższego: Leszek Bosek, Tomasz Demendecki, Małgorzata Manowska, Joanna Misztal-Konecka i Włodzimierz Wróbel.

Głosowało 95 sędziów. Wszystkie głosy były ważne. Zgodnie z prawem lista kandydatów ma zostać przekazana prezydentowi, który wybierze I Prezesa SN.

Jednak zdaniem Budki, jedynym kandydatem Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego na najwyższe stanowisko w SN jest sędzia Włodzimierz Wróbel, z kolei pozostałych „nie należy traktować jako kandydatów”. Powołanie któregokolwiek z nich przez prezydenta miałoby być „złamaniem konstytucji”. Polityk uważa, że wynika to z faktu, iż sędzia Wróbel uzyskał głosy większości zgromadzonych.

źródło:
Zobacz więcej