RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Obszerny wywiad Trzaskowskiego w „GW”. Ile razy wspomniał o Kaczyńskim?

Nowemu kandydatowi PO poświęcono w gazecie bardzo dużo miejsca (fot.PAP/Rafał Guz)

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Rafał Trzaskowski, nowy kandydat PO, pytany o założenia programowe i wizję przyszłej swojej prezydentury, wielokrotnie – aż dziewięć razy – odnosił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Trzaskowskiego zapytano, jakie ma wady. Zaczął mówić o Kaczyńskim

– Jakie wady ma Rafał Trzaskowski i co może pokrzyżować plany jego sztabowi? – zapytał kandydata KO na prezydenta Jarosław Kuźniar, prowadzący...

zobacz więcej

Na łamach weekendowego wydania „Gazety Wyborczej” ukazał się obszerny wywiad z kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Rafałem Trzaskowskim, który zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską.

Trzaskowski w rozmowie skupił się na PiS i prezesie tej partii Jarosławie Kaczyńskim. Do tego polityka odnosił się aż dziewięć razy. „Będę też im patrzył na ręce. Bo taka jest właśnie rola prezydenta, czego Jarosław Kaczyński kompletnie nie rozumie. Od lat obniża autorytet tego urzędu i tym samym autorytet państwa. W każdym jego spojrzeniu, geście widać, że nie szanuje Andrzeja Dudy” – powiedział.

W innym miejscu powiedział, że samorządowcy „nadepnęli na odcisk Kaczyńskiemu”, nie wydając danych osobowych mieszkańców, potrzebnych do procedury głosowania korespondencyjnego.

Strona „obywatelskiej” grupy poparcia dla Trzaskowskiego powstała przed ogłoszeniem jego startu w wyborach

Jesteśmy grupą obywateli popierających kandydaturę Rafała Trzaskowskiego w wyborach na urząd Prezydenta RP – przedstawiają się twórcy strony...

zobacz więcej

„Gdyby obóz Kaczyńskiego utrzymał Pałac Prezydencki, zniszczyłby nas w kilka miesięcy. Nie zgodzę się na zaoranie samorządu ani niezależności Polaków” – wspomina w innym miejscu.

Trzaskowski pytany, czy jeśli wybory odbędą się 28 czerwca – co według wstępnych informacji ma zaproponować marszałek Sejmu – będą demokratyczne oznajmił, że jest na to „olbrzymia szansa”. „Oczywiście wszystko zależy od tego, czy rządzący wyciągnęli lekcję z ostatnich tygodni. Największy paradoks, ale też mój żal i wściekłość, polegają na tym, że Jarosław Kaczyński szedł po władzę, by wzmocnić polskie państwo” – powiedział polityk.

Podtrzymał też swoje słowa, jakie kilka dni temu skierował do dziennikarzy TVP, którzy wysłali mu pytania, na które i tak w większości nie odpowiedział.

„Nie powiedziałem: „Zlikwiduję telewizję publiczną”. Chcę stacji, która zachowa swoją rolę, nie mam problemu z lokalnymi informacjami. Mówiłem o TVP Info, o „Wiadomościach” i polityce. To chcę usunąć, żeby nikogo nigdy już nie kusiło. Jeżeli kiedykolwiek mieliby wrócić do władzy ludzie pokroju Jarosława Kaczyńskiego, skrajni cynicy polityczni, tacy jak prezes TVP Jacek Kurski, to wróci rozsadnik nienawiści” – powiedział.

Polityk mówił też o tym, jakie relacje ma z samorządowcami; wójtami i burmistrzami. Wskazał, że „zaprzyjaźnieni burmistrzowie i wójtowie” pytali go: „Rafał, mamy ogromny problem z suszą. Jak sobie z tym radzicie w Warszawie?”. „W Warszawie jest więcej szkół, mamy metro, ale pytanie, jak poradzić sobie z suszą, ozonowaniem boisk czy restrykcjami dystansu w autobusie, stawiamy sobie wszyscy” – dodał.

źródło:
Zobacz więcej