RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Po suszy możliwe podtopienia. Minister: A potem znowu będzie susza

Po majowych opadach deszczu susza ustała (fot.PAP/Tomasz Waszczuk)

Nie ma zagrożenia w tym roku, że zabraknie wody pitnej – mówi w weekendowym „Naszym Dzienniku” minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. W wyniku opadów sytuacja hydrologiczna w wielu regionach Polski się poprawiła, ale w sierpniu znów może wystąpić susza – ocenił.

Odwrócona melioracja i milionowe inwestycje. Wody Polskie na walce z suszą

Susza spędza sen z powiek rolnikom. Opadów deszczu prawie nie było, prognozy nie są obiecujące. Wody Polskie realizują program „Stop suszy”,...

zobacz więcej

Szef MGMiŻ pytany przez dziennik, czy po ostatnich opadach Polsce nadal grozi susza wskazał, że dzisiaj w wyniku opadów sytuacja hydrologiczna w wielu regionach kraju się poprawiła. „W efekcie w najbliższych tygodniach możemy mieć wręcz wezbrania i podtopienia, ale w sierpniu ponownie może wystąpić susza” – dodał.

„Ne ma zagrożenia w tym roku, by zabrakło wody pitnej. Choć do wszystkich kierujemy apel o oszczędzanie wody” – odpowiedział Gróbarczyk na pytanie czy istnieje ryzyko, że zabraknie nam wody w kranie.

Według Gróbarczyka musi zmienić się kultura wody użytkowej. „Gospodarka wodna w ogródkach czy przy czyszczeniu, myciu aut musi być racjonalna” – powiedział gazecie. Podkreślił, że od nas zależy poziom wody. „Są miejsca w Polsce, gdzie od lat brakuje wody, przykładem są Skierniewice, gdzie tamtejsze źródła wysychają” – zaznaczył.

Minister wskazał, że poziom w Wiśle na bulwarach wiślanych w Warszawie wynosi około 90 cm, a w tym roku był on już poniżej 40 cm. „Poprawę tego stanu przyniosły ostatnie opady deszczu. Po kilku tygodniach suszy poziom wody w Wiśle może jednak spaść” – wyjaśnił. Dodał, że dlatego „bezwzględnie potrzeba jest” budowa zbiorników retencyjnych i stopni na Wiśle.

źródło:
Zobacz więcej