Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Mann do Trzaskowskiego w rozmowie „bez polityki”: Gdybym był pana doradcą muzycznym...

Trzaskowski i Mann skomponowali własną listę przebojów (fot. TVP/PAP/Jan Bogacz; REUTERS/Kacper Pempel)

Wojciech Mann i Rafał Trzaskowski prowadzili w piątek wieczorem wspólną transmisję na żywo, podczas której rozmawiali m.in. o swoich gustach muzycznych. – Nie żebym się nie spodziewał, ale fajnie rozmawia się o muzyce z kimś, kto w tej muzyce przynajmniej częściowo siedzi i wie o czym mówi. To jest krzepiące – powiedział pod koniec były dziennikarz radiowej „Trójki” o kandydacie PO na prezydenta. Rozmówcy uznali, że nie prowadzą rozmowy politycznej.

Trzaskowski po francusku mówi grzeczniej. Co miał na myśli? [WIDEO]

Podczas rozmowy z internautami kandydat PO na prezydenta Rafał Trzaskowski wyznał, że posługując się językiem francuskim wypowiada się grzeczniej...

zobacz więcej

Głównym tematem rozmowy transmitowanej za pośrednictwem Facebooka była stworzona przez Trzaskowskiego i Manna playlista największych przebojów „Trójki”. Podkreślono, że podczas rozmowy nie będą poruszane tematy polityczne.

– Czas jest szczególny. Nie ma prawdziwej Listy Przebojów Programu Trzeciego. Wszyscy się wychowaliśmy na „Trójce” – powiedział Trzaskowski na wstępie niepolitycznej rozmowy.

– W latach 80. słuchałem „Trójki” i słuchałem właśnie Listy Przebojów, po to żeby posłuchać trochę innej muzyki niż ta, której się słuchało w domu. Po to, żeby poznać trochę rocka – powiedział dodając, że to brat wprowadził go w świat Beatlesów i Rolling Stonesów. Zapytany przez Manna, „co sądzi o metalu” przyznał, że nie jest wielbicielem takiego rodzaju muzyki.

Kandydat PO na prezydenta ocenił, że ma eklektyczny gust i nie przepada za muzyką country. Podkreślił, że „gdy jest dzień bez muzyki, to jest nieszczęśliwy, a jak jest tydzień bez czegoś nowego, to nie umie się odnaleźć”.

Mann przyznał żartobliwie, że gdyby był hipotetycznie „muzycznym doradcą wizerunkowym” Trzaskowskiego, to „zacząłby się bać”.

– Doradca wizerunkowy powinien zapewnić swojemu podopiecznemu trafienie do maksymalnej grupy potencjalnych fanów czy miłośników, czy elektoratu, jakkolwiek to nazwiemy. Miało nie być o polityce, ale to półżartem. Pan kompletnie omija to, co na festiwalach potrafi rozbujać całą widownię – stwierdził Mann.

źródło:
Zobacz więcej