RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Lub czasopisma” po piłkarsku. O awansie do II ligi może przesądzić błąd w regulaminie

Piłkarze rezerw Legii chcą rozstrzygnięcia kwestii awansu na boisku (fot. PAP/Leszek Szymański)

Rozstrzygnięcie kwestii awansu Hutnika Kraków i Motoru Lublin nie kończy zamieszania w III ligach. Teraz armaty wytacza Legia Warszawa, która domaga się uchylenia decyzji o zakończeniu rozgrywek w grupie I. Rezerwy stołecznej ekipy rywalizowały o awans z Sokołem Ostróda. Na boisku się nie udało, do gry wchodzą prawnicy.

Finał Pucharu Polski nie będzie rozegrany na PGE Narodowym

To już pewne. Jak dowiedział się portal tvp.info, finał Totolotek Puchar Polski po raz pierwszy od sześciu lat nie odbędzie się na PGE Narodowym....

zobacz więcej

Rozgrywki III ligi grupy I zostały przerwane po 19 kolejkach. Wtedy w tabeli prowadził Sokół Ostróda, który zgromadził o punkt więcej niż rezerwy Legii i Sokół Aleksandrów Łódzki. Sprawa awansu nie powinna więc budzić żadnych wątpliwości. Jest jednak inaczej.

Faktycznie, rozegrano 19 serii spotkań, ale warszawianie i ostródzianie wybiegali na boisko o jeden raz mniej. Do tego mieli się rywalizować między sobą. Wydaje się, że z duchem sportu zasadne byłoby rozegranie zaległego meczu, ale to jednak dopiero początek najbardziej zagmatwanej prawnej przepychanki w polskim futbolu.

Wiadomo było, że pandemia koronawirusa mocno uderzy w świat futbolu zwłaszcza w niższych ligach. Sporne kwestie dotyczące awansów i spadków miał rozstrzygać PZPN, ale w porę oddał jednak kompetencje wojewódzkim związkom.

III liga podzielona jest na cztery grupy. W każdej z nich występują zespoły z czterech województw. W przypadku grupy pierwszej mowa o łódzkim, podlaskim, mazowieckim i warmińsko-mazurskim. Organizacja rozgrywek przechodzi rotacyjnie. W sezonie 2019/20 za grupę I odpowiadał Warmińsko-Mazurski ZPN.

Kiedy w poniedziałek w Olsztynie zdecydowano o zakończeniu sezonu, w Warszawie wszyscy wpadli w furię. Jak usłyszeliśmy od terenowych działaczy, co chwilę do siedziby związku wpływały buńczuczne pisma wysyłane przez prawników z Łazienkowskiej. Legia postanowiła też wystartować z akcją w mediach społecznościowych #UkaraniZaKadrę.

Nowy kontrakt Łukasza Piszczka

Już miał kończyć karierę, ale pogra w piłkę jeszcze przynajmniej rok. Jak poinformował niemiecki dziennik „Bild”, Łukasz Piszczek przedłużył umowę...

zobacz więcej

Ukarani za kadrę

Pierwotnie Legia II miała zmierzyć się z Sokołem w Ostródzie 16 listopada 2019 roku. Warszawianie zwrócili się jednak do organizatorów o przełożenie meczu w związku z wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji U-19 Michała Karbownika, Cezarego Miszty i Macieja Rosołka.

W swojej akcji o rzekomo „ukaranych” Legia wymienia też Mateusza Praszelika, ale on akurat w tym czasie nie był powołany ani do kadry U-19, ani U-20.

Na ile było to realne osłabienie Legii? Karbownik był już ważnym zawodnikiem pierwszej drużyny, a mniejsze lub większe epizody w ekstraklasie zaliczali Rosołek i Praszelik. Z kolei od Miszty częściej w rezerwach bronili Radosław Cierzniak, Wojciech Muzyk czy Gabriel Kobylak.

Do tego dla tak wielkiego klubu jak Legia nie byłoby problemu, aby do drugiej drużyny przesunąć zawodników niemieszczących się w kadrze pierwszego zespołu.

Legioniści tracili wtedy wprawdzie sześć punktów do Sokoła. Sporo, ale w trzeciej lidze nie takie różnice udawało się już niwelować. Zresztą, w dwóch kolejnych spotkaniach ostródzianie zgromadzili zaledwie punkt, o pięć mniej niż rezerwy Legii.

Oczywiście, nikt nie mógł wtedy przewidzieć, że świat nawiedzi pandemia koronawirusa, ale gołym okiem widać, że legioniści nie wykazali determinacji, aby rozegrać mecz w pierwotnym terminie.

III liga. Baraż albo powiększenie II ligi. Będzie interwencja PZPN

Zbigniew Boniek odkręci zamieszanie wywołane przez Lubelski Związek Piłki Nożnej? Wiele na to wskazuje. W związku z kuriozalną decyzją LZPN w...

zobacz więcej

Grać nie ma kiedy

Spotkanie przełożono na 1 kwietnia. Wtedy już po całym świecie szalał tajemniczy wirus i o grze w piłkę nie mogło być mowy. Mijały tygodnie, a szans na powrót boisko nie było. W poniedziałek Warmińsko-Mazurki ZPN stwierdził, że sezon nie zostanie ukończony, a wiążąca będzie aktualna na połowę marca tabela.

Na działaczy z Olsztyna spadła krytyka. Domagano się, aby rywalizacja rozstrzygnęła się na boisku i związek wyznaczył termin zaległego meczu. Nikt jednak nie był wskazać żadnej daty. Rozporządzenie Rady Ministrów dopuszcza grę w piłkę tylko do trzeciego poziomu rozgrywek czyli Ekstraklasy, I i II ligi. O meczach niżej na razie nie ma mowy.

Utyskiwania legionistów zyskały na sile. W środę na do siedziby Warmińsko-Mazurskiego ZPN wpłynął protest, w którym Legia domaga się uchylenia uchwały o zakończeniu sezonu, a także… weryfikacji wyniku nieodbytego meczu z Sokołem Ostróda.

Szukają precedensu

Na pierwszy rzut oka brzmi to bez sensu, ale jednak jest tu pewna logika. Uchylić decyzję o zakończeniu sezonu może podjąć organ, który ją podjął. W tym przypadku to Warmińsko-Mazurski ZPN.

Z kolei kwestią weryfikacji wyniku powinna zająć się już komisja ds. rozgrywek. Ta jednak jako organ wykonawczy może podjąć działania tylko na wniosek zarządu.

Piłka nożna. Jak wymyślona afera alkoholowa pozbawiła Polskę medalu na olimpiadzie w Berlinie

Alkoholowe skandale towarzyszą piłce nożnej od początku jej istnienia. Na naszym podwórku pierwszy poważny kryzys z kieliszkiem wódki w tle wybuchł...

zobacz więcej

No i tutaj zaczynają się kolejne schody. Czy można zweryfikować wynik meczu, który się nie odbył? W piłkarskich przepisach nie istnieje takie pojęcie. Dużo o zmianach rezultatów ustalonych na murawie czytamy w różnych regulaminach dyscyplinarnych. Dotyczy to przyznania walkowera za np. grę nieuprawnionego piłkarza czy przerwanie meczu przez kibiców.

Termin złożenia wniosku jest jasno wyznaczony. To 48 godzin od momentu zakończenia spotkania. A co w przypadku, gdy meczu nie udało się rozpocząć? Tego przepisy już nie przewidują.

Zwrócenie się do komisji ds. rozgrywek Warmińsko-Mazurskiego ZPN przynajmniej w teorii otwiera jednak przed Legią drogę do odwołania do PZPN. Organem nadrzędnym jest Komisja ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN.

Piłkarskie „lub czasopisma”

Czy jednak komisja z futbolowej centrali może zająć się sprawą? Są ku temu poważne wątpliwości. W napisanej na kolanie uchwale zarządu PZPN w sprawie przyjęcia regulaminu Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN czytamy:

„Komisja ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego, zwana dalej „Komisją" jest organem doradczym Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, powołanym do realizacji zadań w zakresie prowadzenia rozgrywek I i II ligi, Centralnej Ligi Juniorów Pucharu Polski, piłki nożnej kobiet szczebla centralnego oraz Futsalu szczebla centralnego sprawowania nadzoru nad rozgrywkami prowadzonymi przez Związki Piłki Nożnej.”

ŁKS wypełni trybuny kibicami z... tektury

Trybunę na stadionie ŁKS podczas pozostałych do końca sezonu spotkań piłkarskiej ekstraklasy zamiast prawdziwych kibiców wypełnią ich… tekturowe...

zobacz więcej

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się przejrzyste. Ale w grę wchodzą szczegóły. W końcówce punktu brakuje spójnika. Prawidłowy zapis powinien brzmieć „Futsalu szczebla centralnego i sprawowania nadzoru nad rozgrywkami prowadzonymi przez Związki Piłki Nożnej.”

Brak jednego słowa powoduje, że paragraf nieco bełkotliwie odnosi się do rozgrywek futsalowych, które organizują terenowe związki. Takie jednak… nie istnieją.

Spójnik rozwiewałby wątpliwości, odnosząc się właśnie do niższych lig, za które odpowiadają wojewódzkie oddziały futbolowej centrali.

Co dalej?

Na to pytanie nie potrafi w tej chwili odpowiedzieć nikt. Warmińsko-Mazurski ZPN mógłby uznać skargę Legii i wyznaczyć termin zaległego meczu w ciągu kilkunastu dni. Gdyby do tego czasu nie udało się rozegrać spotkania z powodu rządowych ograniczeń, w Olsztynie mogli by umyć ręce, twierdząc, że zrobili wszystko, aby rywalizacja została rozstrzygnięta na boisku.

Bundesliga. Piłkarze Herthy cieszyli się... za bardzo

Niewłaściwa radość po golu to nic nowego w świecie futbolu. Historia zna już takie przypadki, gdy piłkarze byli karani czerwonymi kartkami,...

zobacz więcej

Legia zapewne skorzysta też z możliwości odwołania do struktur PZPN. Niejasno napisany regulamin budzi jednak ogromne wątpliwości natury prawnej. Gdyby Sokół Ostróda został zmuszony do gry z rezerwami Legii decyzją Komisji ds. rozgrywek PZPN, mógłby łatwo wykazać, że organ nie ma kompetencji do podejmowania postanowień ws. meczów lig niższych niż druga.

Pozostaje jeszcze komisja ds. nagłych, która zdecydowała, że Hutnik Kraków i Motor Lublin razem awansują do II ligi. W grupie I sytuacja jest jednak bardziej złożona. W tej chwili Legia II zajmuje w tabeli trzecie miejsce. Dzięki lepszemu stosunkowi bramek wyprzedza ją jeszcze Sokół Aleksandrów Łódzki.

Jeśli komisja ds. nagłych chciałaby zdecydować, że awans tak jak w grupie IV uzyskają dwa najlepsze zespoły, to promocja przypadłaby… Sokołom z Aleksandrowa Łódzkiego i Ostródy.

Prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej odmówił nam zajęcia stanowiska do czasu rozpoznania pisma wysłanego przez Legię.

– Sprawą zajmuje się wojewódzki związek. PZPN nie będzie komentował sprawy – powiedział nam z kolei Łukasz Wachowski, wiceprzewodniczący komisji PZPN oraz dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych.

źródło:
Zobacz więcej