RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Rzecznik Praw Dziecka: Otwieram te teczki i jestem przerażony

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak o problemie pedofilii (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Mikołaj Pawlak ocenia, że przez 25 lat nikt specjalnie nie interesował się tematem pedofilii, a prokuratura i sądy często były bierne. – Dopiero cztery lata temu prace ruszyły – zauważa. W rozmowie z portalem tvp.info Rzecznik Praw Dziecka podkreśla, że planuje zgłosić postulat, by jego kompetencje rozszerzyć o sprawy karne. – To są te najtrudniejsze, ale bardzo ważne – mówi.

Wiceminister: TVN powinien zaprosić Latkowskiego do Moniki Olejnik

Film „Nic się nie stało” wstrząsnął opinią publiczną, jednak nie wszystkie media informują o sprawie. – Zastanawia mnie, czy na przykład stacja TVN...

zobacz więcej

W zeszłym tygodniu Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak powołał pierwszego członka komisji ds. pedofilii. Następnie zrobili to także prezydent RP Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Politycy opozycji pytają, dlaczego dzieje się to dopiero teraz, przy okazji nagłośnienia problemu molestowania nieletnich w filmach dokumentalnych „Nic się nie stało” i „Zabawa w chowanego”.

– Komisja jest tylko wisienką na torcie. To element wtórny, bo eksperci nie będą mieli za zadanie zwalczać zła tego świata. Od tego są sądy i prokuratura. Komisja jest po to, żeby przeanalizować, dlaczego przez tyle lat wyglądało to tak źle, a wymiar sprawiedliwości nie działał – mówi nam Pawlak.

Rzecznik Praw Dziecka zauważa, że Senat też powołuje swojego członka komisji, a jednak „instytucja nadzorowana przez marszałka Tomasza Grodzkiego jakoś nie dała rady zająć się tym tematem”.

Nasz rozmówca podkreśla jednak, że problem leży gdzie indziej. – Ja otwieram teczki, jakie były u rzeczników, i jestem przerażony. Dlaczego? Bo przez tyle lat nic konkretnego nie robiono. Prokuratura nie przesyłała akt, a tutaj nikt ich nie żądał, nie przyciskał. Nikt nie zwracał uwagi na to, że część z tych spraw dotyczy małoletnich z domów dziecka. Nikt nie badał tych domów i tego, czemu dziewczynki chodziły w podejrzane miejsca. Dopiero my to robimy – wskazuje.

Adam Bodnar nie raczył brać w tym udziału

Kolejny pat w Senacie i „konflikt wewnątrz Platformy”

Senatorowie znów nie doszli do porozumienia. Posiedzenie komisji zostało przerwane i przeniesione na następny tydzień. – Liczyliśmy dzisiaj na...

zobacz więcej

Pawlak dodaje, że sam aktywnie pracował na rzecz powstania komisji. – Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar nie raczył brać w tym udziału, nawet nie opiniował. Sąd Najwyższy też nie opiniował. Nie zrobili nic, a potem ostro atakowano, że ustawa jest niedoskonała – stwierdza.

Rzecznik Praw Dziecka tłumaczy, że choć temat komisji jest medialny, zadaniem jej przedstawicieli nie będzie wyjaśnianie konkretnych przypadków, bo od tego są sądy i prokuratura.

Wskazuje, że pełniąc obecną funkcję, on sam również chciałby jeszcze mocniej móc włączyć się w wyjaśnianie bulwersujących spraw.

– Będę zgłaszał postulat rozszerzenia kompetencji do spraw karnych. Jak dotąd mogę żądać akt, ale nie mogę być stroną. A są to jedyne postępowania, w jakich nie mogę być stroną. Mogę w rodzinnych, administracyjnych, nawet instytucje mogę pytać, a nikt nie broni dzieci w sprawach karnych. Jestem zdeterminowany, żeby to robić, choć nie jest to przyjemna praca. To są te najtrudniejsze sprawy, ale bardzo ważne – zaznacza.

Zaostrzenie prawa i rejestr pedofilów

Borys Szyc zareagował na film „Nic się nie stało”

„Zatoka Sztuki jest miejscem powszechnie znanym w Sopocie” – napisał w mediach społecznościowych aktor Borys Szyc. Jak przekonuje, jadał w tym...

zobacz więcej

Mikołaj Pawlak w rozmowie z portalem tvp.info przekonuje również, że przez 25 lat nikt specjalnie nie interesował się tematem pedofilii. – Do mówienia o tym problemie tak głośno doprowadziły dopiero aktywność ostatnich lat i nowe inicjatywy prawne – stwierdza.

W jego ocenie, to ministerstwo sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry wzmocniło prawo i zmobilizowało organy wymiary sprawiedliwości do zmierzenia się z tym problemem. W tym miejscu wymienia zaostrzenie prawa karnego oraz wprowadzenie rejestru pedofilów.

– Jestem pierwszym Rzecznikiem Praw Dziecka, który tak szeroko korzysta ze swoich uprawnień, aktywnie działa w sprawach indywidualnych, a jednocześnie w sprawach przestępstw pedofilskich. Powiedzmy sobie prawdę, nikt nie słyszał dotąd od ponad 20 lat o takiej działalności – mówi.

źródło:
Zobacz więcej