RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Latkowski w Radiu ZET: Widzieliście, jak reportażysta brał sobie chłopców

Ostra rozmowa w Radiu ZET z autorem filmu o pedofilii (fot. arch.PAP/Rafał Guz)

Nie ma bardziej zakłamanego środowiska niż środowisko mediów, dziennikarzy, aktorów, celebrytów – ocenił w Radiu ZET autor reportażu „Nic się nie stało” Sylwester Latkowski. Zarzucił też pracującym w Radiu ZET przy ul. Żurawiej, że widzieli działania pedofilów, a nic z tym nie robili.

Latkowski mówi o cenzurze. Nie doszło do wywiadu na żywo z autorem filmu o pedofilii

„Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą” – alarmuje Sylwester Latkowski, autor głośnego filmu o pedofilii w środowisku celebrytów „Nic...

zobacz więcej

TVP wyemitowało dokument pt. „Nic się nie stało”. Pokazuje on kulisy działania Krystiana W. ps. „Krystek”, określanego przez media „łowcą nastolatek”, a także sopockiego klubu Zatoka Sztuki, gdzie miało dochodzić do molestowania młodych dziewczyn i gdzie bywali celebryci. Autor filmu podkreślał, że w pokazanych w materiale klubach bywała także „śmietanka towarzyska” Warszawy.

Sylwester Latkowski w Radiu ZET opowiadał o kulisach powstania filmu. Na stwierdzenie prowadzącej audycję dziennikarki Beaty Lubeckiej, że „nie pokazał w filmie żadnego dowodu”, Latkowski oznajmił, że w ogóle nie jest zaskoczony reakcją i „trywializowaniem” treści przedstawionej w dokumencie.

– Spodziewałem się takich wpisów Jakuba Wojewódzkiego, Borysa Szyca i innych osób, które tak naprawdę, zamiast powiedzieć słowo „przepraszam”, tylko i wyłącznie pokazują… Nie ma bardziej zakłamanego środowiska niż środowisko mediów, dziennikarzy, aktorów, celebrytów – powiedział.

Wojewódzki atakuje Latkowskiego i TVP, Majdan chce sprostowania

„Idę z tobą i TVP do sądu” - zapowiedział Kuba Wojewódzki zwracając się do Sylwestra Latkowskiego po emisji filmu „Nic się nie stało”, zarzucając...

zobacz więcej

Pytany ponownie, jakie ma dowody na poparcie tez przedstawionych w filmie, wskazał: „Myślę, że pani oglądała inny film”.

– Największym problemem jest prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który nienawidzi Kurskiego i TVP, ale on mówi wprost. Tak poważny człowiek, który mówi to, co mówi, myśli pani, że on wyssał sobie to z palca? – pytał.

– Różnica między Wojewódzkim i Szycem a Karnowskim jest taka, że Karnowski mówi to na trzeźwo, a Wojewódzki i Szyc większość swojego życia zamienia na pajacowanie – ocenił.

Dziennikarz zarzucił też pracującym w Radiu ZET przy Żurawiej, że „widzieli, jak znany reportażysta brał sobie chłopców”. – Wystarczyło wyjść pięć metrów i widzieć tych chłopców, prostytucję. Siedzieliście w tych knajpach na Żurawiej. Ludzie z Radia ZET wtedy tam byli. To działo się 10 metrów od was. Nic się nie stało – kwitował.

– Pedofilia jest tylko i wyłącznie w Kościele, prawda? – drwił.

źródło:
Zobacz więcej