RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Marcin Gortat: Byłem raz w „Zatoce sztuki”, nie wróciłem. Patologia

Koszykarz nie odniósł się do sugestii, że wrócił do klubu (fot. PAP/Wojtek Jargiło)

„Byłem w Zatoce sztuki, patologia” – napisał na Twitterze koszykarz Marcin Gortat. „Zatoka sztuki” to sopocki lokal, w którym, jak wynika z wyemitowanego w TVP dokumentu Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, stręczono pedofilom małoletnie dziewczęta.

Koszykarz podkreśla, że po wizycie podczas otwarcia „Zatoki sztuki” więcej do tego klubu nie wrócił.

Jeden z internautów podający się za byłego pracownika lokalu twierdzi, że widział w nim sportowca co najmniej jeszcze raz. Gortat nie odniósł się do tego wpisu, podobnie jak nie odpowiedział na pytanie, czy poinformował po wizycie o swoich spostrzeżeniach. Do „Zatoki sztuki” miał sprowadzać swoje ofiary Krystian W., ps. Krystek. Śledztwo w sprawie W. ruszyło 2015 roku, gdy 14-letnia Anaid z Gdańska rzuciła się pod pociąg po tym, jak wyznała swojej koleżance, że została zgwałcona.

W wyniku śledztwa okazało się, że W. wielokrotnie zaczepiał nieletnie dziewczyny, a niektóre wielokrotnie gwałcił. Sylwester Latkowski opisał w swoim filmie „Nic się nie stało” kulisy działania mężczyzny, dramat dziewcząt oraz młodych kobiet.

źródło:
Zobacz więcej