Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Wystawa prac Andrzeja Krauzego w Zachęcie znów otwarta

Na wystawie pokazano rysunki powstałe podczas trzydziestoletniej współpracy artysty z brytyjską gazetą „The Guardian” (fot. Dominika Kucner/Zachęta)

Po przerwie wymuszonej pandemią od piątku 22 maja w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki, ponownie można oglądać wystawę prac Andrzeja Krauzego pt. „Lekcja fruwania”. To zbiór wszystkich oryginałów rysunków powstałych podczas trzydziestoletniej współpracy artysty z brytyjską gazetą „The Guardian”. Andrzej Krauze jest także ilustratorem Tygodnika TVP.

Dawniej był nóż, teraz ma być kwiatek

Kiedyś ilustrując temat rasizmu, rysowałem czarnoskórych. Dziś redaktor mówi, żeby skomentować to zjawisko bez koloru – mówi ilustrator Tygodnika...

zobacz więcej

– Istnieją artyści, z których łatwo jest wybrać jedno dzieło, wyraźnie odbijające się od innych. Natomiast gdybym miał prawo wybrać sobie z wystawy Andrzeja Krauzego jedną rzecz, byłbym skłopotany. Ta wystawa jest to coś, do czego właściwie chętnie bym przychodził codziennie. A już na parę rzeczy chciałbym móc patrzeć w domu – tak mówił na antenie TVP Andrzej Dobosz, filozof i polonista, autor felietonów, który odwiedził Zachętę i zobaczył „Lekcję fruwania”.

To wystawa wybitnego polskiego rysownika od prawie czterdziestu lat mieszkającego i tworzącego w Londynie. W Polsce Andrzej Krauze znany jest przede wszystkim jako twórca satyryczny. W latach siedemdziesiątych jego prace można było znaleźć na łamach „Kultury”. Wystawa w Zachęcie skupia się jednak wokół innego okresu twórczości.

„Lekcja fruwania” gromadzi wszystkie oryginalne rysunki powstałe podczas trzydziestoletniej współpracy artysty z brytyjską gazetą „The Guardian”. Jak można przeczytać na stronach galerii, koncentracja na jednym tylko czasopiśmie wybranym spośród wielu daje szanse dostrzeżenia różnorodności form rysunkowych oraz przemiany stylów, która wynikała także z rozwoju samej gazety.

O początkach współpracy z dziennikiem „The Guardian” opowiada sam autor w wywiadzie, jakiego udzielił Tygodnikowi TVP. – To było w 1989 roku, mieszkałem w Anglii już dziewięć lat. Zadzwonił do mnie Alan Rusbridger, redaktor działu komentarzy politycznych w „Guardianie”, a później również redaktor naczelny. Musiał widzieć moje rysunki w innych, mniejszych magazynach. Zapytał, czy zilustruję artykuł Francisa Fukuyamy o końcu historii – Fukuyama pisał na ten temat do „Guardiana” jeszcze przed wydaniem swojej głośnej książki. Rysunek się spodobał i tak się zaczęło – powiedział Krauze, który jest także ilustratorem Tygodnika TVP.

„Rysunki Krauzego to nie tyle rysunki satyryczne, co uniwersalne komentarze bez słów, ilustracje, alegorie czasem wprost nawiązujące do tematu prasowego artykułu, często jednak będące swobodną interpretacją całych wątków. Niejednokrotnie autonomiczne dzieła” – czytamy w opisie wystawy znajdującym się na stronach Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki.

źródło:
Zobacz więcej