Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Latkowski mówi o cenzurze. Nie doszło do wywiadu na żywo z autorem filmu o pedofilii

„Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą” – alarmuje Sylwester Latkowski, autor głośnego filmu o pedofilii w środowisku celebrytów „Nic się nie stało”. Reżyser odniósł się w ten sposób do wywiadu na żywo, jakiego miał udzielić rano w Radiu ZET. Rozmowa jednak nie doszła do skutku. „Rozumiem, że w ten sposób wygląda »wolność mediów«” – napisał w mediach społecznościowych Latkowski. Na jego wpis odpowiedziała redakcja programu „Gość Radia ZET”.

Wojewódzki atakuje Latkowskiego i TVP, Majdan chce sprostowania

„Idę z tobą i TVP do sądu” - zapowiedział Kuba Wojewódzki zwracając się do Sylwestra Latkowskiego po emisji filmu „Nic się nie stało”, zarzucając...

zobacz więcej

W środę wieczorem Telewizja Polska wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, w którym opisano kulisy działania Krystiana W., ps. Krystek określanego przez media „łowcą nastolatek”, a także sopockiej Zatoki Sztuki, gdzie dochodzić miało do molestowania młodych dziewczyn i gdzie bywali celebryci.

Latkowski w wywiadach podkreślał też, że w pokazanych w materiale klubach bywała „śmietanka towarzyska” Warszawy.

Film miał być tematem porannej rozmowy w programie „Gość Radia ZET”. Wywiad jednak się nie odbył.

Latkowski o „wolności mediów”

„Kiedy o 8:30 usłyszycie w Radiu ZET, że były problemy techniczne w połączeniu ze mną. Odpowiadam: zawsze można włączyć telefon na głośnomówiący i przystawić mikrofon” – napisał na Twitterze Latkowski, sugerując, że redakcja programu jako powód podała problemy z połączeniem.

„Rozumiem, że w ten sposób wygląda »wolność mediów«” – stwierdził autor dokumentu i dodał, że „zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą”.

Zarzuty odpiera redakcja radia. W ich opinii mówienie o cenzurze jest „wysoce niesprawiedliwe”. „Nie po to zapraszaliśmy Pana z wyprzedzeniem, żeby potem Pana cenzurować. To absurd” – czytamy w odpowiedzi pod wpisem Latkowskiego. Oświadczenie redakcji

Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Grupy Eurozet, do której należy stacja. W przesłanym portalowi tvp.info oświadczeniu zapewniono, że „zrobiono wszystko, aby dzisiejsza rozmowa Gość Radia ZET doszła do skutku”. Redaktor naczelny Michał Celeda i prowadząca poranną audycję dziennikarka Beata Lubecka wskazują, że wywiadu nie udało się przeprowadzić ze względu na problemy techniczne.

Wiceminister o „łowcy nastolatek”, gwałtach i molestowaniu w filmie Latkowskiego

Sprawa Krystiana W., który dopuszczał się gwałtów i molestowania nastolatek, musi być wyjaśniona. Cała klasa polityczna, zarówno rządzący, jak i...

zobacz więcej

„Przeprowadzony przez nas audyt techniczny nie wykazał żadnych przeszkód do jej (rozmowy – red.) zrealizowania” – pisze naczelny stacji. Jak dodaje Celeda, twierdzenie, że „zdjęliśmy Pana Latkowskiego z anteny jest nieprawdziwe i nie odzwierciedla rzeczywistości”.

Lubecka wskazuje z kolei, że rozmowę umówiono dwa dni temu, jeszcze przed emisją filmu „Nic się nie stało”. Twierdzi, że od godz. 7:30 ponad 20 razy próbowano połączyć się z reżyserem za pośrednictwem komunikatora internetowego, kolejne próby połączenia telefonicznego też nie przyniosły rezultatu – wskazuje dziennikarka. Gdy udało się nawiązać połączenie, Latkowski miał zgłaszać, że „nie słyszy anteny”.

„O godz. 8:40 Pan Latkowski otrzymał inny nr, pod który miał zadzwonić, by rozmowa mogła pojawić się na antenie. Ten telefon milczał. W związku z tym twierdzenie, że został on zdjęty z anteny jest kłamstwem. Mimo wielu prób, nie udało się zrealizować tej rozmowy i nigdy nie doszła ona do skutku. Mam nadzieję, że przygotowane pytania uda mi się zadać Panu Latkowskiemu w przyszłości. Moje zaproszenie dla niego jest cały czas aktualne” – czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

źródło:
Zobacz więcej