RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pieczony kucharz, czyli (anty)promocja Ustki

Miała być europejska promocja. Skończyło się międzynarodowym skandalem. Władzom Ustki najwyraźniej nie wyszła kampania promocyjna skierowana do niemieckich turystów. Przygotowany przez usteckich urzędników przewodnik w języku niemieckim, zamiast zachęcać turystów do przyjazdu do Polski, wywołuje salwy śmiechu. Wszystko za sprawą setek błędów językowych, które zawiera publikacja.

Władze Ustki postanowiły wykorzystać naszą prezydencję w Radzie Unii Europejskiej do promocji nadmorskiego kurortu w całej Europie. Podczas wizyty w niemieckim Kapeln samorządowcy ochoczo rozdawali obcokrajowcom informator w języku niemieckim reklamujący Ustkę i zachęcający turystów do przyjazdu nad polskie morze.

Ku zaskoczeniu samorządowców reklamowy katalog wywoływał salwy śmiechu u wszystkich osób, które miały go w rękach.

Mieszkający od wielu lat w Niemczech Polacy wyjaśnili gościom z Ustki, że dzieło urzędników usteckiego ratusza zawiera mnóstwo błędów językowych. – Dla nas nie była ko komfortowa sytuacja, dlatego kiedy burmistrz Ustki dowiedział się o tej ewidentnej wpadce nakazał wstrzymanie i wycofanie tego przewodnika – powiedział Jacek Cegła, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Ustce.

Po międzynarodowym „obciachu” informator usteckiego ratusza stał się publikacją tajną. Panie z wydziału promocji nie były w stanie znaleźć żadnego egzemplarza publikacji.

Mimo wszystko postanowiły jednak bronić swojego niemieckojęzycznego dzieła. – Jedyną osobą, która byłaby w stanie tak naprawdę bezbłędnie przetłumaczyć tekst jest rdzenny Niemiec – oświadczyła jedna z pracownic wydziału promocji.

Choć sami urzędnicy, którzy przygotowywali publikację nie chcieli zdradzić, co najbardziej rozbawiło gości z Niemiec. Rąbka tajemnicy uchylił rzecznik ratusza. – W przewodniku tym znalazło się wiele błędów stylistycznych i błędów logicznych. Np. z tłumaczenia na język niemiecki wynika, że w Ustce można zjeść pieczonego kucharza – powiedział Jacek Cegła, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Ustce.

Niestety, podobnych błędów były w publikacji dziesiątki, a może nawet setki. Nieoficjalnie wiadomo, że międzynarodowego wstydu można było jednak uniknąć. Przed oficjalną prezentacją informatora pracownicy Lokalnej Organizacji Turystycznej w Ustce ostrzegali urzędników ratusza, że katalog zawiera mnóstwo błędów i może być słabą promocją kurortu.

Urzędnicy dobrej rady specjalistów od turystyki jednak nie posłuchali.

Ustecki ratusz zapewnia, że poprawiona wersja informatora dla turystów pojawi się jeszcze tego lata.

źródło:
Zobacz więcej