RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Ojkofobia z tego samego gniazda”. Węglarczyk, Onet i pisane przez Polaków „echa z zagranicy”

„Kazik i Trójka idą w świat w Bloombergu”, „Niemiecka prasa o piosence Kazika” albo „Kazik i Trójka tym razem z wizytą w brytyjskim „The Times” – to treść kilku wpisów dyrektora Onetu, Bartosza Węglarczyka na Twitterze (fot. Twitter)

„Kazik i Trójka idą w świat w Bloombergu”, „Niemiecka prasa o piosence Kazika” albo „Kazik i Trójka tym razem z wizytą w brytyjskim „The Times” – to treść kilku wpisów dyrektora Onetu, Bartosza Węglarczyka na Twitterze. Dołączone są do nich zagraniczne publikacje, których autorami są Polacy. Artykuł w Bloombergu pisał Marek Strzelecki, a w „The Times”, publikująca również w „Gazecie Wyborczej” Maria Wilczek. – Ojkofobia z tego samego gniazda, co zawsze – komentuje te praktyki dziennikarz Artur Ceyrowski.

zobacz więcej

O kulisach manipulacji, polegającej na sztucznym kreowaniu narracji, o „zagranicznych echach” pisał już na początku tego stulecia Tomasz Lis. W książce „Nie tylko Fakty” z 2004 r. Lis opisał mechanizm powstawania „ech z zagranicy”.

Jako polski korespondent w USA otrzymywał telefon z Warszawy z zamówieniem przedstawienia reakcji amerykańskiej prasy na np. polską aferę z pedofilem. Lis nie mógł uwierzyć własnym uszom, że ktoś w Polsce naprawdę myśli, iż New York Times interesuje się takimi sprawami, gdzieś w odległym i mało istotnym, z ich punktu widzenia, kraju, cyt.: „każdy korespondent wie, jak bardzo syzyfowe jest przekonanie kolegów (..), że guzik kogokolwiek w Ameryce obchodzi to co jest dla nich najważniejszą sprawą na świecie”. Następnie zrezygnowany Lis przyznaje, iż czasem nacisk na „echa” był tak duży, że musiał „wziąć się do roboty i podjąć najczęściej karkołomne zadanie zebrania z nędznych okruchów agencyjnych doniesień z nadwiślańskiego kraju czegoś, co mogło sprawiać wrażenie „ech polskich wydarzeń".

W tym momencie w książce pojawia się krótki opis „ech polskich wydarzeń” nadawanych przez PRL-owski Dziennik Telewizyjny, który łączył się ze swoimi korespondentami w Moskwie czy Ułan Bator, prosząc ich o relację. Według Lisa w Polsce w roku 2004 wyglądało to tak: „(..) w Waszyngtonie można znaleźć co najwyżej agencyjne strzępy. Autorami strzępów zwykle są dziennikarze agencji AP czy UPI, zwykle koledzy moich koleżanek czy kolegów, którzy poprosili mnie o echa. Ich depesze są pisane z tego samego Sejmu czy URM-u (…). Depesze agencji zachodnich nie są więc ani na jotę więcej warte niż to, co każdy może przeczytać w „Wyborczej” czy w „Rzeczpospolitej” ale (..) po drodze z Warszawy do Waszyngtonu i z powrotem zamieniają się w echa”.

Wiemy, jaki utwór naprawdę zdobył 1. miejsce u słuchaczy Trójki

Jak dowiedział się portal tvp.info, piosenką, która zdobyła pierwsze miejsce w notowaniu Listy Przebojów Programu 3 PR było „Throw My Bones”...

zobacz więcej

Węglarczyk z Onetu na wojnie z mediami publicznymi

Znany z agresywnych ataków na dziennikarzy mediów publicznych Bartosz Węglarczyk od kilku lat jest dyrektorem portalu Onet.pl. Niedawno zasłynął audycją, w której zaatakował byłego wiceministra sprawiedliwości, Łukasza Piebiaka fałszywymi informacjami na jego temat. Gdy ten skierował sprawę do sądu, adwokaci Ringier Axel Springer Polska, czyli koncernu wydającego Onet postanowili wymyśleć linię procesową, zgodnie z którą to nie Węglarczyk był autorem wypowiedzianych słów, tylko hologram. Po aferze, jaka się rozpętała po publikacji wpolityce.pl – firma oświadczyła, że rezygnuje z usług kancelarii Kochański & Partners. Sam Węglarczyk jednak do dziś nie zabrał głosu w tej sprawie, np. w formie potwierdzenia, że on jest autorem wypowiedzianych słów i się ich nie wypiera.

Teraz za swój cel Węglarczyk obrał radiową „Trójkę” i na swoim Twitterze regularnie publikuje „zagraniczne echa”, rzekomo wskazujące jak wielkie jest zainteresowanie świata sprawą Listy Przebojów Trzeciego Programu Polskiego Radia.

zobacz więcej

Poświęconych zostało temu również kilka tekstów na portalu Onet. Szybko jednak okazało się, że za „zagranicznymi” publikacjami stoją Polacy, dziennikarze związani ze środowiskiem „Gazety Wyborczej”, bądź nawet publikujących w niej swoje teksty. Takie powiązania ujawnił dziennikarz Artur Ceyrowski:

Na związki autorów cytowanych przez Węglarczyka tekstów z samym Węglarczykiem zwracają uwagę również internauci

Praktyka ta stosowana była również na początku maja, przy okazji rankingu Freedom House, w którym to „Polska dramatycznie spadła”. Metodę manipulacji poprzez sztuczne pompowanie tematów przez kolegów ujawnił portal Żelazna Logika:

źródło:
Zobacz więcej