RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Warszawa rozpatrzyła 6 proc. wniosków przedsiębiorców. Poseł KO obwinia rząd [WIDEO]

Do połowy maja Powiatowy Urząd Pracy w Warszawie rozpatrzył 6 proc. wniosków o mikropożyczki z tarczy antykryzysowej. Na obsługę programu stolica otrzymała 0,5 mln zł. Choć zarządzane przez kandydata PO na prezydenta miasto jest jednym z najsłabiej radzącym sobie z mikropożyczkami w kraju, to politycy KO bronią Rafała Trzaskowskiego. – Rząd zostawił samorządy same. Uprawia propagandę, a ci, którzy rzeczywiście rozpatrują te wnioski, udzielają pomocy, zostali przez rząd pozostawieni sami – powiedział portalowi tvp.info poseł KO Mirosław Suchoń.

Prezydent Warszawy obwinia rząd. „Ta konferencja to gol samobójczy” [WIDEO]

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej narzekał na zbyt dużo obowiązków dla powiatowych urzędów pracy w związku z tarczą...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Dlaczego zatem na przykład w Opolu rozpatrzono 100 proc. wniosków, a w Gdańsku 99 proc., w Poznaniu 89 proc.? – To jest właśnie tak… nie można porównywać Warszawy, która jest największym miastem w Polsce – odpowiedział Suchoń. Co ważne rząd przeznaczył 0,5 mln zł na obsługę programu w samej stolicy, a więc np. na dodatki lub zatrudnienie dodatkowych urzędników. – Warszawa podjęła się tego działania z takimi możliwościami jakie ma. Przeznaczyła nie 100, a 150 dodatkowych osób do rozpatrywania tych wniosków. To pokazuje skalę wyzwania, które stoi przed Warszawą – stwierdził poseł KO.

– Dziwię się jako były samorządowiec prezydentowi miasta Warszawa, ponieważ limit środków, który został dla Warszawy przydzielony to jest 100 milionów. Złożonych wniosków na pożyczki to około 98 tysięcy, a zrealizowanych 6 tysięcy. Pół procent ze 100 milionów, czyli 500 tysięcy do dyspozycji pana prezydenta na realizację tego działania. Przedsiębiorcy czekają – mówiła na konferencji prasowej minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Czy Warszawa może się tłumaczyć tylko tym, że jest największym miastem i ma najwięcej firm? – Wydaje mi się, że to nie jest wytłumaczenie dobre. Jeżeli samorządy dostają pieniądze od rządu, to obowiązkiem samorządu jest szybko wypłacić te pieniądze. Przypomnę, że cały program 500 Plus jest obsługiwany przez polskie samorządy i ta obsługa jest na bardzo dobrym, szybkim poziomie – mówił poseł Lewicy Tomasz Trela, kiedyś wiceprezydent Łodzi.

– Dziwię się trochę panu prezydentowi Trzaskowskiemu, bo skoro inni włodarze miast sobie z tym radzą, Powiatowe Urzędy Pracy w innych miastach sobie radzą, to nie wiem, dlaczego to się tak dzieje w Warszawie. Nie chcę być złośliwy, ale gdybym był, to powiedziałbym: być może pan prezydent w ostatnich dniach przygotowywał się do ogłoszenia decyzji o starcie w wyborach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i trochę czasu zabrakło na sprawy związane z miastem stołecznym Warszawa – dodał Trela, który jest szefem sztabu wyborczego Roberta Biedronia.

Minister pracy: Warszawa niesprawnie wypłaca mikropożyczki

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej odniosła się w czwartek do ujawnionego przez portal tvp.info faktu, że warszawski ratusz nie nadąża z...

zobacz więcej

– Problem z cyklicznym rozpatrywaniem wniosków o mikropożyczki ze strony przedsiębiorców, pracodawców pokazuje, że Rafał Trzaskowski nie radzi sobie nie tylko z zarządzaniem w warszawskim ratuszu, ale również nie potrafi w sposób przejrzysty i w miarę szybki skoordynować działań dotyczącej tak ważnej pomocy w ramach „tarczy antykryzysowej” jaką są mikropożyczki – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

– Jak mówimy o niemożności Trzaskowskiego, to warto wspomnieć jego opóźnianie wypłat 500 Plus dla polskich rodzin w roku 2019. To był lipiec, sierpień, wrzesień, kiedy Rafał Trzaskowski twierdził, że nie ma pieniędzy na to z budżetu państwa. To było oczywiście kłamstwo, bo przecież wojewoda mazowiecki te środki przeznaczał sukcesywnie – dodał Mosiński.

Prezydenta Warszawy bronił senator Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Być może jakimś uzasadnieniem na taką, a nie inną skalę tych wypłat jest to, że jednak większość dużych firm jest zarejestrowana w Warszawie. Oczywiście nie wszystkie. Zapewne, gdyby policzyć ilość firm, które w Warszawie mają swoją działalność, byłoby tego stosunkowo najwięcej – argumentował Jan Filip Libicki.

– Gdyby prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta Polski wyszedł i powiedział: „Mamy bardzo dużo wniosków, więc rozpatrzyliśmy 85 procent, 80, to jeszcze rozumiałbym. To, co rozpatrzono to kropla w morzu potrzeb. Albo to jakaś mega zła wola albo totalny paraliż. Gdyby ta sytuacja miała miejsce na zachodzie, to media, opinia publiczna, podatnicy mówiąc metaforycznie „rozstrzelaliby” takiego prezydenta, takie władze. Zdaje się, że media liberalne w Polsce uważają, że swoim wolno więcej, więc przymykają oczy, są ślepi. Według standardów zachodnich taki samorząd byłby jednak grillowany – stwierdził eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej