Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Legenda kolarstwa o dopingu: Musiałem przyjmować to paliwo rakietowe

Lance Armstrong został dożywotnio zdyskwalifikowany (fot. arch.PAP/DPA)

Były amerykański kolarz Lance Armstrong przyznał się do stosowania dopingu od 1992 roku, a więc na rok przed zdobyciem w Oslo tytułu mistrza świata zawodowców w wyścigu ze startu wspólnego. – Miałem prawdopodobnie 21 lat – odpowiedział Armstrong na pytanie, kiedy po raz pierwszy sięgnął po doping.

Mateusz Rudyk: Balkon zamiast kolarskiego toru

– Przez początkowy okres trenowanie na balkonie było całkiem przyjemne, ale po jakimś czasie zaczęło mnie już nużyć. Jestem kolarzem torowym i jak...

zobacz więcej

Wypowiedź pojawiła się w zwiastunie czterogodzinnego filmu dokumentalnego, który pokaże amerykańska stacja ESPN w dwóch częściach – 25 maja i 1 czerwca.

– Próbowaliśmy kortyzonu, dopingu mało efektywnego, ale EPO było na zupełnie innym poziomie. Korzyści były tak duże, że nasz sport przeszedł z miejsca od dość lekkiego dopingu, który zawsze istniał, do tego paliwa rakietowego. To była decyzja, którą musieliśmy podjąć – powiedział 48-letni Armstrong.

Teksańczyk sięgnął więc po doping, zanim zdiagnozowano u niego w 1996 roku raka jąder. Tęczowa koszulka mistrza świata z 1993 roku była jego pierwszym wielkim sukcesem w jego karierze, ale największe odniósł już po zwalczeniu choroby.

W październiku 2012 roku Armstrong został dożywotnio zdyskwalifikowany przez Międzynarodową Unię Kolarską, głównie na podstawie zeznań jego byłych kolegów z grup zawodowych. Anulowano wszystkie jego wyniki, począwszy od 1 sierpnia 1998 roku, w tym siedem triumfów w Tour de France (1999-2005). Stracił również brązowy medal olimpijski z Sydney z 2000 roku.

W wywiadzie udzielonym w styczniu 2013 roku dziennikarce Oprah Winfrey były kolarz przyznał się, że przyjmował erytropoetynę (EPO) przed każdym z siedmiu zwycięskich startów w „Wielkiej Pętli”.

źródło:

Zobacz więcej