Oskarżył „Niedźwiedzia” o ustawianie listy przebojów... i skasował post. Nam tłumaczy dlaczego

„Rynek muzyczny siedzi w kieszeniach wielkich firm fonograficznych” – czytamy we wpisie (fot. pixabay/466654)

„Marek Niedźwiecki – którego audycje także lubiłem – brał w latach 90-tych 20 tys. zł za 3. miejsce na liście przebojów Trójki. (…) I to możemy udowodnić. Wszyscy muzycy w Polsce to wiedzą i do tej pory nikt z tym nie zrobił porządku” – napisał w obszernym poście b. muzyk zespołu Antyquariat, Tomasz Pawlak podpisany jako „Tomaldo Banjo”. Post został już skasowany. - Nie chce się teraz ciągać po sądach z Niedźwiedziem i prosić kolegów z którymi mam już słaby kontakt o zeznania – poinformował nas były muzyk. Mimo prób nie udało nam się jak dotąd uzyskać komentarza Marka Niedźwiedzkiego. Głos na temat rzekomej cenzury w mediach zabrała również Doda.

Dyrektor Trójki: Prowadzący przestawił piosenkę Kazika. Była czwarta

To prowadzący tego dnia audycję zdecydował o przestawieniu piosenki Kazika „Twój ból jest większy niż mój” na miejsce pierwsze, a piosenka wybrana...

zobacz więcej

  • „Zaczął się wielki lament, ponieważ Trójka przeprosiła oficjalnie, że w głosowaniu listy przebojów Trójki wzięła udział piosenka spoza listy. Odbiło więc szambo... Pojawiły się informacje jak to »biedny Niedźwiedzki« został zwolniony z Trójki, i kilku innych... Jak to Wojtek Man musiał odejść... Oczywiście wszystkiemu jest winny Kaczor – no bo przecież Kaczor to chłopiec do bicia w Polsce. Pozwolicie moi drodzy, że się odniosę do tego – zupełnie APOLITYCZNIE, ponieważ akurat rynek muzyczny znam od podszewki i wiem, że nie był nigdy powiązany bezpośrednio z polityką. Niestety był bardziej skorumpowany niż myślicie... Rynek muzyczny siedzi w kieszeniach wielkich firm fonograficznych” – rozpoczął swój wpis mężczyzna podpisany jako „Tomaldo Banjo”.
Teraz ten wpis już jest niewidoczny. Autor w wiadomości do nas wyjaśnił przyczyny:
  • Przepraszam Państwa. Post pisałem do moich znajomych, Nie sądziłem że przybierze taki rozmiar wyświetleń. Żeby nie stać się ofiarą mediów chroniąc swoja rodzinę postanowiłem go zablokować. Niech się teraz wypowiedzą inni muzycy na ten temat. Wypowiedziała się Doda oraz Igor Herbut z zespołu Lemon wypowiedziałem się ja... Czekamy na resztę. Wszyscy muzycy,, którzy otarli się o dużą lub średnią scenę w latach 90tych wiedzą jak wyglądała lista przebojów programu trzeciego.

Tak w swoim pierwotnym wpisie opisywał realia branży muzycznej w latach 90-tych:

  • „Nasza muzyka się sprzedawała, na koncertach same sukcesy, fani i wywiady w niekomercyjnych stacjach telewizyjnych i radiowych. Pojawialiśmy się systematycznie w mniejszych rozgłośniach radiowych i lądowaliśmy na listach przebojów, Jednak nie było możliwości dostania się do jakiejkolwiek rozgłośni ogólnopolskiej... Dlaczego? Ponieważ otrzymaliśmy informację BEZPOŚREDNIĄ: TO KOSZTUJE! Dlaczego kosztuje?” – pisze. Jak dodaje, firmy fonograficzne na początku miesiąca dostarczają dysk z muzyką i kolejnością, w jakiej należy go odtwarzać. Były muzyk zaleca sprawdzenie tego samemu: „możecie sprawdzić podczas pandemii – kolejność jest ta sama w cyklach dobowych, dwudomowych lub tygodniowych – zależy od rozgłośni – tak jest do dzisiaj”.
Jak pisze „Tomaldo Banjo”, firmy fonograficzne płacą za to sumy, „które sprawiają, że rozgłośnia radiowa nie upada – ponieważ z samych reklam radio nie wyżyje”.

Czabański: Nie można pozwolić, żeby fałszerstwo triumfowało

Głosowanie na piątkową Listę Przebojów Trójki w jakiś sposób zostało zmanipulowane, wyniki faktyczne były inne niż te podane na antenie –...

zobacz więcej

„Co z tego mają Firmy Fonograficzne? Firmy te wydają płyty na których zarabiają, robią promocje zespołom i solistom, z którymi mają podpisaną umowę o wydanie płyty... Płacą za studio, kolosalne pieniądze lądują w teledyski i ich publikację, następnie płacą rozgłośniom radiowym po to żebyśmy posłuchali jakiegoś utworu 1000 razy” – pisze. Dzięki temu – jak czytamy – pamięć muzyczna sprawia, że słuchane utwory utrwalają się nam w pamięci i jesteśmy bardziej skłonni je kupić płyty promowanych w taki sposób zespołów.

„Teraz wam powiem coś co was jeszcze bardziej wkurzy. Marek Niedżwiecki – którego audycje także lubiłem – brał w latach 90-tych 20 tys. zł za 3. miejsce na liście przebojów trójki. O taką propozycję się otarł w latach 80-tych zespół JEEP, CYTRUS, w latach 2000-nych Antyquariat. I to możemy udowodnić. Wszyscy muzycy w Polsce to wiedzą i do tej pory nikt z tym nie zrobił porządku. O nim mogę napisać, bo wiem z PIERWSZEJ RĘKI. Nic nie jest w stanie mi zrobić nawet przed sądem, bo mu wyciągnę kolegów z innych kapel, które zapłaciły lub jak my nie zapłaciły. Takich redaktorów było FULL w Polsce. Gdzie się nie ruszyłeś. Za każdy festiwal trzeba było dać kasę jak nie byleś pod skrzydłami firmy fonograficznej. Jak byłeś – interesy załatwiała firma fonograficzna. Podpisanie umowy z Firma Fonograficzna to albo albo dawanie d....y komuś albo granie za grosze przez 5 lat, albo firma stopowała ZESPÓŁ czyli nie wydawali płyt a w ciągu 5 lat i nie mogli zagrać żadnego koncertu bez ich zgody” – czytamy.

Za co minister Siemoniak odznaczał celebrytów?

Portal niezalezna.pl ujawnił pełną listę uzasadnień nadania medali oraz pełną listę osób nagrodzonych przez ministra Tomasza Siemoniaka w latach...

zobacz więcej

Jak deklaruje autor wpisu, rynku muzycznego nie kształtuje żadna partia – ani PiS, ani PO, ani SLD. „To skorumpowana klika poklepująca się po plecach od kilkudziesięciu lat. Dlatego mamy taki sz**s w radiu” – pisze.

„Żadne głosowanie smsowe nie ma wpływu na listę – a w Trójce to już na 100% nie ma i nigdy nie miało. Jak nikt nie zapłacił, to Niedźwiecki puszczał zagraniczne evergreeny, które były wiarygodne. Jeśli więc z Trójki odchodzą »główne gwiazdy« decydujące o kolejności na polskich listach przebojów jak Niedźwiecki, Mann i wielu innych. Jeśli Trójka zaczyna przepraszać za to że w głosowaniu wziął utwór spoza listy... (TEGO W ŻYCIU NIE SŁYSZAŁEM!!!!!! choć korupcja była i jest do dnia dzisiejszego jeszcze) to znaczy, że KTOŚ IM SIE DOBRAŁ W KOŃCU DO D**Y! i przepraszam że użyłem dosadnego słowa ale DLACZEGO K***A DOPIERO TERAZ????? Kiedy ja już na scenę nie wrócę…" – pisze „Tomaldo Banjo”.

Wpis muzyka nie jest już dostępny na jego profilu w serwisie Facebook. Jak wyjaśnia, zablokował go, by „nie stać się ofiarą mediów” i by chronić rodzinę. W dalszym ciągu zachęca jednak pozostałych artystów do zabrania głosu w sprawie.


Co interesujące, głos zabrała na ten temat również Dorota Rabczewska, znana jako Doda.

„A co do cenzury w mediach, to zwracam się do moich szanownych, znajomych muzyków choć, może nawet bardziej menadżerów: od lat jesteśmy cenzurowani za pomocą tak zwanych »badań« w stacjach komercyjnych. Wszyscy wiemy, jak to wygląda i jaka to jest j***na ściema. więc może w końcu szanowne rozgłośnie ustalą jawny cennik: ile za »piosenkę tygodnia«, »miesiąca« itp. zamiast zamiatać »gifty« pod stołem a Wy (menadżerowie) nie będziecie musieli zmagać się z hipokryzją, krzycząc teraz na lewo i prawo o cenzurze w Trójce...” – napisała na Facebooku.



źródło:
Zobacz więcej