Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Pomysł na Trzaskowskiego. Człowiek bez obciążeń popija sok z buraka

Kampania Kidawy-Błońskiej zakończyła się na kłamstwem, podobnie rozpoczyna jej następca (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Małgorzata Kidawa-Błońska twierdzi, że wycofała się z kampanii, bo ciąży na niej uczciwa, choć niepopularna decyzja. To nieprawda. Rafał Trzaskowski wchodzi na jej miejsce jako człowiek nowy i bez obciążeń. To również kłamstwo. I co z tego. Ważne, że to ładny chłopiec z plakatu, który da sobie radę na konferencjach prasowych i konwencjach, a w internecie pomoże mu wypróbowany ... "Sok z Buraka".

Rusza kampania Trzaskowskiego. „Przyzwoitość nakazuje wzięcie urlopu”

Zostaję prezydentem Warszawy do momentu wygrania wyborów prezydenckich, a w trzy miesiące nie pozwolimy PiS-owi zniszczyć Warszawy – oświadczył...

zobacz więcej

Marszałek Kidawa-Błońska, zdaniem wielu działaczy PO, wydawała się być dobrą kandydatką. Mówiła, co jej podpowiedzą, czytała, co jej napiszą i uroczo się uśmiechała. Idealny materiał na (nie)zależnego prezydenta. Problem w tym, że nikt tak do końca nie wiedział, co niezależna pani prezydent in spe ma mówić. Na dodatek improwizacja nie była jej atutem. Nic dziwnego, że pani marszałek w końcu wypadła z gry. Czy wycofała się z niej sama? Ciężko uwierzyć, że przy skrupulatnej "opiece" naczelnego suflera, pozwolono jej nagle podjąć samodzielnie tak kluczową decyzję jak bojkot wyborów.

Z pewnością to obciążenie nie powinno trafić do jej bagażu, a wyjaśnienie, że ceną za "uczciwą" decyzję jest rezygnacja z wyścigu do Pałacu jest z gruntu naiwne. Podobnie jak wypowiedź Izabeli Leszczyny, czołowej postaci sztabu wyborczego, która jeszcze kilkadziesiąt minut przed samotnie wygłoszonym oświadczeniem kandydatki o rezygnacji, wmawiała wszystkim, że nieznana jest jeszcze decyzja w tej sprawie.

Zresztą cała dotychczasowa kampania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej była oparta na równie zakłamanym przekazie. Zgodnie z nim kandydatka KO była orędowniczką porozumienia i zgody w narodzie. Nikt nie jest w stanie pogodzić ze sobą wszystkich, problem w tym, że Kidawa-Błońska łączyła Polaków, ale jednych przeciwko drugim. Stąd jej nieukrywana sympatia do agresywnych KODziarzy, wpatrzonych w nią jak w obrazek.

Czy równie długi nos będzie miała kampania Rafała Trzaskowskiego? Skoro Kidawa-Błońska wycofała się z kampanii wyborczej ze względu na swoje obciążenia, to Rafał Trzaskowski ma na jej miejsce wskoczyć lekko jak kot, wolny od kłamstw, manipulacji i szkodliwych decyzji. W rzeczywistości jednak jego bagaż jest zdecydowanie cięższy od grzeszków poprzedniczki.

Tarcza finansowa rządu. Trzaskowski blokuje środki dla przedsiębiorców

Już trzeci miesiąc przedsiębiorcy czekają na należne im środki. Ponad 91 tys. wniosków na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności...

zobacz więcej

W tym miejscu można wymienić całą litanię wielokrotnie naświetlanych spraw i sprawek zalegających na sumieniu nowego kandydata na prezydenta Polski, będącego już nienajnowszym prezydentem Warszawy. Począwszy od licznych zaniechań wyborczych obietnic, poprzez kosztowne inwestycje w kampanie środowisk LGBT czy obśmiewane przez warszawiaków strefy relaksu, po groźne dla środowiska awarie ujawniane po czasie, czy wreszcie oszczędzanie na kursach autobusów w czasie epidemii.

Trzeba też przyznać, że Rafał Trzaskowski miał przebłyski szczerości. Na przykład, gdy informował wszystkich o porozumieniu polityków jego formacji z urzędnikami w Brukseli w sprawie zamrożenia unijnych środków dla Polski do czasu przejęcia rządów przez Platformę. Podobnie ujmująco bez ogródek wypowiadał się na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego, który jego zdaniem nie ma sensu, a Polakom powinien wystarczyć hub budowany w Berlinie. Przyznawał również, że nie zna Warszawy, a przynajmniej w ogóle nie kojarzy niektórych jej dzielnic.

Zaplecze partyjne nowego kandydata i przychylne mu media już odpowiednio reagują na przypomnienie, ile waży bagaż Trzaskowskiego. W wyborczej.pl czytamy: "W nieskończoność będą też wyciągać każdą obietnicę wyborczą Trzaskowskiego i dowodzić, że ich nie spełnił, ignorując to, że część zarzuconych planów wynika z katastrofy gospodarczej po koronawirusie." Można z tego wywnioskować, że prezydent Warszawy objął swoją funkcję nieco ponad dwa miesiące temu, a koronawirus popsuł mu prężnie rozwijające się inwestycje i zablokował trafne decyzje.

Niektóre media już starają się pokazać Trzaskowskiego jako człowieka z czystą kartoteką. I to może wypalić. Wystarczy wszystkie jego grzechy i grzeszki wziąć w klamrę i wymyślić, podobnie jak w przypadku Tuska, krótką ironizującą uwagę, typu: "Ta, to wszystko wina Trzaskowskiego. Pewnie to on też wszystkich zaraził koronawirusem".

Trzaskowski w środę, Trzaskowski w piątek. „Świat się zmienia” [WIDEO]

Ja się zajmuję Warszawą, naprawdę tej pracy jest dużo od rana do wieczora. Jasno wypowiedział się przewodniczący naszej partii, kto jest kandydatem...

zobacz więcej

Kto nie będzie chciał zauważyć obciążenia wlokącego się za kandydatem, nie zauważy go. A w końcu w tej kampanii chodzi już głównie o odzyskanie utraconego dopiero co twardego elektoratu, zniechęconego do kandydatki-wpadki.

Przed kamerami staje właśnie dobrze wyglądający człowiek, który opowie okrągłymi zdaniami o tym jaki PiS jest zły. Czy to wystarczy, by prezydent, który nie ogarnia powierzonej mu stolicy, mógł zmierzyć się w drugiej turze o nadzór nad całym krajem?

No, nie do końca. A właściwie wystąpienia samego Rafała Trzaskowskiego będą wierzchołkiem góry lodowej. Prawdziwy charakter kampanii zobaczymy w internecie. Tam swoją rolę odegra hejterski profil "Sok z Buraka", który wsławił się już choćby takimi "niewinnymi"pytaniami: "Czy to prawda, że w 2015 państwo Duda byli w trakcie rozwodu, który został przerwany ze względu na kampanię wyborczą? I czy to prawda, że Andrzej Duda miał intymne stosunki ze swoimi studentkami będąc wykładowcą na UJ?"

Założyciel tego fanpage’a na co dzień prowadzi profile w mediach społecznościowych należące do Ratusza i cieszy się uznaniem prezydenta miasta. Zdaniem Rafała Trzaskowskiego to człowiek o rzadkich kompetencjach, dlatego umowa z nim została przedłużona.

źródło:
Zobacz więcej