SERWIS

Tokio 2020: wyniki, starty i medale

Tarcza finansowa rządu. Trzaskowski blokuje środki dla przedsiębiorców

Już trzeci miesiąc przedsiębiorcy czekają na należne im środki (fot. arch. PAP/Martin Divisek i Piotr Nowak )
Już trzeci miesiąc przedsiębiorcy czekają na należne im środki (fot. arch. PAP/Martin Divisek i Piotr Nowak )

Już trzeci miesiąc przedsiębiorcy czekają na należne im środki. Ponad 91 tys. wniosków na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w Warszawie wciąż oczekuje na rozpatrzenie. Do piątku urzędnicy podlegli Rafałowi Trzaskowskiemu pozytywnie rozpatrzyli tylko 6,1 proc. z nich – ustalił portal tvp.info. W zestawieniu polskich miast Warszawa jest niechlubnym liderem. Dla porównania: Poznań pozytywnie rozpatrzył 84%, Kraków 62%, a Wrocław 59 proc.

Rafał Trzaskowski na L4. Rzeczniczka: To nie koronawirus... jest osłabiony pracą

Prezydent Rafał Trzaskowski przebywa na zwolnieniu lekarskim. To nie ma nic wspólnego z koronawirusem. Za kilka dni powinien wrócić do pracy –...

zobacz więcej

Skala dofinansowania dla przedsiębiorców, o jakie – dzięki rządowej tarczy antykryzysowej – mogą się ubiegać w związku z ograniczeniami związanymi z epidemią koronawirusa jest ogromna. Jak poinformował w piątek premier Mateusz Morawiecki, w ramach Tarczy finansowej do firm w Polsce trafia dziennie 1,5 mld zł pomocy. Jednym z istotnych jej elementów jest pożyczka ze środków Funduszu Pracy na pokrycie „bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy”. Polscy przedsiębiorcy mogą się o nią ubiegać dzięki rządowej specustawie, uchwalonej przez Sejm 2 marca, a podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę 7 marca br.

Jak wynika z danych o jakie portal tvp.info zwrócił się do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od początku marca w całej Polsce przedsiębiorcy złożyli ponad milion (1.153.746) wniosków o pożyczkę, na kwotę łączną ponad 5 mld złotych (5.559.990.113,06 zł). Najwięcej wniosków, bo 98 tys. wpłynęło do warszawskiego urzędu pracy. Zdecydowana większość przedsiębiorców nie może jednak otrzymać należnych im środków, ponieważ w Warszawie od kilku tygodni stopień realizacji ich wniosków wynosi kilka procent. Jak ujawnił dwa tygodnie temu portal tvp.info, pozytywnie rozpatrzono niecałe 5 proc. z nich. Sytuacja od tego czasu praktycznie się nie zmieniła. Stan na 15 maja br. w stolicy, to 98.104 wniosków na kwotę łączną 490,5 mln złotych, z czego rozpatrzonych zostało jak dotąd tylko 6757 (pozytywnie 5992, negatywnie 765), to jest 6,1 proc.

W ciągu dwóch tygodniu Warszawa w zestawieniu skuteczności w realizowaniu wniosków o pomoc finansową dla przedsiębiorców spadła z 3. miejsca od końca, na ostatnie spośród 340 polskich miast. Średnia procentowa pozytywnie rozpatrzonych wniosków na wszystkie, które wpłynęły wyniosła 53 proc., czyli 47 pkt proc. więcej niż w stolicy. Dla porównania, w dużych miastach tylko Opole, Gdańsk, Łódź i Białystok w tym zestawieniu znajdują się poniżej średniej, a zrealizowano w nich odpowiednio: 26, 29, 51 i 37 procent wniosków. Powyżej średniej na tej liście znajdują się: Wrocław (59%), Poznań (84%), Kraków (62%), Bydgoszcz (57%), Szczecin (56%) i Lublin (55%).

Premier: 1,5 mld dziennie na wsparcie gospodarki. To ratunek dla 2 mln miejsc pracy

W ramach tarczy finansowej, która ma bronić polskie miejsca pracy, w bardzo sprawnie i szybko przygotowanym procesie przeznaczamy dla polskich...

zobacz więcej

Za realizację wniosków odpowiada samorząd, Trzaskowski obwinia rząd

Wypłacaniem pożyczek z Funduszu Pracy zajmują się powiatowe urzędy pracy, jednak prezydent Rafał Trzaskowski pytany przez portal tvp.info o tę sprawę, zrzucił winę na rząd. - My robimy wszystko, by to wsparcie było wypłacane jak najszybciej. Niech rząd się tłumaczy. Gdybyśmy tylko i wyłącznie rozpatrywali wnioski od przedsiębiorców, to urzędnicy musieliby rozpatrywać je przez rok. To jest w 100 procentach wina rządu – grzmiał w środę na konferencji prasowej.

Komentując te słowa w trakcie wywiadu w „Gościu Wiadomości” TVP, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Marlena Maląg przypomniała, że rząd pomagając przedsiębiorcom, przekazuje również samorządom środki na realizację zleconych działań. – Wnioski są systematycznie rozpatrywane, są to proste wnioski z umowami, realizowane przez powiatowe lub wojewódzkie urzędy pracy. Jako niekoniecznie godny do naśladowania można byłoby przytoczyć przykład m. st. Warszawy, gdzie pan prezydent niesprawnie wypłaca mikropożyczki, a my przekazujemy środki także na realizację tego działania, a więc nie tylko na same mikropożyczki, ale i na obsługę zadania – mówiła Maląg.

– Te pieniądze powinny jak najszybciej znaleźć się na kontach przede wszystkim pracodawców, którzy przekazują je na wynagrodzenia pracownicze. Te pieniądze są potrzebne dla zachowania płynności, dla bezpieczeństwa polskich rodzin – podkreśliła minister RPiPS.

Pieniądze na 500 Plus „blokowane przez miasto”. „Przynoszą dodatkowe odsetki”

Prezydent Rafał Trzaskowski się skompromitował, bo okazało się, że środki zostały mu przekazane zgodnie z zapotrzebowaniem, co więcej, do tej pory...

zobacz więcej

Minister Mazur: Wrocław był w stanie znaleźć rozwiązanie, dziwi mnie reakcja Trzaskowskiego

Problem blokowania środków finansowych dla przedsiębiorców, poruszył również w programie „Twój Wybór” w TVP3 Warszawa wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur.

Jak zauważył Mazur, tarcza antykryzysowa jest również „obsługiwana przez agencję rządową, jaką jest Polski Fundusz Rozwoju” i „pieniądze były w stanie w ciągu dwóch tygodni trafić do firm, które zatrudniają ponad 800 tys. osób”, co pokazuje, że środki mogą być „skutecznie rozdysponowywane”. – Cała idea samorządności zakłada, że to, co jest na dole powinno działać sprawnie, bo jest bliżej ludzi, bliżej problemów. Okazuje się, że w tym wypadku jest odwrotnie, to agencje rządowe lepiej sobie radzą niż samorząd – powiedział.

– Za urzędy pracy odpowiedzialny jest samorząd. Jest dla mnie dziwnym, że prezydent miasta tak reaguje. Cała idea samorządności, zakłada, że to, co jest na dole powinno działać sprawnie, bo jest bliżej ludzi, bliżej problemów. Okazuje się, że w tym wypadku jest odwrotnie, to agencje rządowe lepiej sobie radzą niż samorząd – stwierdził minister Mazur. – Ciekawa sytuacja jest we Wrocławiu. Tam też był taki zator. Okazało się, że prezydent Jacek Sutryk był w stanie przekierować część urzędników właśnie do powiatowych urzędów pracy i ten zator został rozwiązany. Są narzędzia, chodzi tylko o to, żeby wziąć sprawy w swoje ręce – dodał Mazur.

źródło:
Zobacz więcej