Budka chce zmusić Kidawę-Błońską do rezygnacji. „Feministki chowają się po kątach”

Wszystko wskazuje na to, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie będzie jednak kandydować w wyborach prezydenckich (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Będzie zmiana kandydata Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich. Jutro rano ma zebrać się zarząd partii, po którym Małgorzata Kidawa-Błońska zrezygnuje z wyścigu. Jak ustalił portal tvp.info, posłanka PO wciąż opiera się swoim kolegom, którzy przekonują ją do rezygnacji. – Najbardziej zależy na tym Borysowi Budce, którego przyszłość jako szefa PO jest zagrożona – mówi anonimowo jeden z polityków tej partii.

„Prowadź mnie albo zejdź mi z drogi”. Kidawa do Budki i Schetyny?

Gdy trwa medialna debata wokół tego, czy Platforma Obywatelska zmieni kandydata w wyborach prezydenckich, na twitterowym profilu Małgorzaty...

zobacz więcej

Zmiana kandydata Koalicji Obywatelskiej coraz bliżej. Jak informuje RMF, zamiast wicemarszałek Sejmu wystartować ma prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. W partii buzuje. – Po publikacji Onetu, kandydatka poczuła się upokorzona – mówi nieoficjalnie jeden z posłów KO. – Zła jest nie tylko na swoich kolegów, ale również na nasze koleżanki, które kiedyś publicznie przedstawiały jej kandydaturę jako coś ważnego dla kobiet, a teraz chowają się po kątach. Takie z nich odważne feministki – żartuje.

Wczoraj wieczorem Andrzej Stankiewicz opublikował tekst, w którym opisał walkę o władzę najważniejszych polityków PO, kosztem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Artykuł był dokładnie analizowany wewnątrz ugrupowania. Zamieszanie jest tak duże, że część polityków PO podejrzewa nawet, że artykuł był inspirowany, by z jednej strony osłabić kandydatkę KO na prezydenta, a z drugiej sprawdzić reakcję środowiska na szykowany scenariusz. – Test się udał, okazało się, że opiera się temu jedynie Kidawa-Błońska, która dała temu wyraz na Twitterze – mówi portalowi tvp.info osoba ze sztabu kandydatki KO.

Budka w kwietniu: Kidawa-Błońska była, jest i będzie kandydatką KO

– Małgorzata Kidawa-Błońska była, jest i będzie kandydatką KO na prezydenta – mówił lider PO Borys Budka w kwietniu w rozmowie z portalem...

zobacz więcej

Wszystko wskazuje na to, że do ostatecznej zmiany dojdzie i to z kilku względów. Słabe notowania Kidawy-Błońskiej stanowią zagrożenie nie tylko dla PO, ale również dla ugrupowań satelickich z Koalicji Obywatelskiej, które mogą stracić rację bytu. O swoją przyszłość obawia się również Borys Budka, który obserwuje spadające poparcie dla PO, a w partii coraz częściej pada pytanie o sens wymiany Schetyny na Budkę, skoro jeśli coś się zmieniło, to na gorsze.

– Budka jest aktywny, chciałby zapisać się w historii, jako przewodniczący, który odebrał PiS-owi władzę, ale zbytnio się zafiksował. Poza tym, to nie ten format. On Platformy nie ogarnia – uważa jeden z naszych rozmówców z otoczenia Grzegorza Schetyny.


Nadzieja na nową Koalicję Europejską


Tęsknota za poprzednim szefem w PO rośnie. – Ludzie widzą, że wtedy był przynajmniej porządek, a wojna z PiS-em była elementem strategii. Budka obłaskawił młodych wilczków, którym Schetyna chciał stępić kły, obdarował stanowiskami w partii, pozwolił szaleć i to wszystko. To niepoważne – uważa. Przypomina też, że to dzięki Schetynie powstała szeroka Koalicja Europejska, która – jego zdaniem – pod władzą Budki nie ma szans na przywrócenie do życia.

źródło:
Zobacz więcej