Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

„Opozycja chce nie dopuścić do reelekcji, boi się kolejnych spokojnych lat”

Opozycji zależy, by nie doszło do reelekcji prezydenta Andrzeja Dudy – uważa europoseł Witold Waszczykowski. – Ich tłumaczenie jest wtórne. Nieważne co i jak, ważne, żeby nie dopuścić do tych wyborów i w ogóle do reelekcji, która zapewniłaby Polsce trzy kolejne lata spokoju – mówił były szef MSZ na antenie TVP Info.

Borys Budka przyznaje: Wraz z Senatem zablokowaliśmy te wybory

Lider PO Borys Budka przez wiele tygodni przekonywał, że wybory 10 maja powinny być odwołane. Gdy faktycznie tak się stało, na konferencji prasowej...

zobacz więcej

Zdaniem Waszczykowskiego opozycjonistów łączy „obawa, że następne 3 lata mogą być politycznie spokojne”, że rząd dzięki poparciu sejmowej większości i współpracy z prezydentem „może dokończyć wiele reform, które zapowiadaliśmy od 2015 r”.

Jak podkreślał były szef MSZ, po 2015 r. zyskaliśmy realne gwarancje bezpieczeństwa ze strony NATO w postaci stacjonowania w Polsce wojsk sojuszniczych, zbudowaliśmy odpowiednie relacje ze Stanami Zjednoczonymi – nie tylko w wymiarze militarnym, ale także np. bezpieczeństwa energetycznego – a także wzmocniliśmy współpracę regionalną.

Według polityka, który był gościem programu „O co chodzi”, możliwe było przeprowadzenie wyborów 10 maja, „gdyby cała procedura w Senacie przebiegła wcześniej”. – Senat nie musiał czekać 30 dni do ostatniego momentu. Przede wszystkim tu winowajcą jest Senat, a w Senacie rozgrywającym jest marszałek Grodzki – ocenił eurodeputowany.

– Ale chcę również przypomnieć, że zaraz po tych decyzjach o przesunięciu wyborów całą prawdę o opozycji ujawnił pan Czarzasty – dodał gość TVP Info. Jego zdaniem, szef SLD przyznał, iż opozycja zamierzała „wspólnie z panem Gowinem doprowadzić do obalenia rządu, do stworzenia nowej większości w parlamencie”. – Jak powiedziałem, chodzi tutaj po pierwsze o to, by nie dopuścić do reelekcji prezydenta, a po drugie, jeśliby się udało, to również o obalenie jakimkolwiek sposobem rządu – ocenił.

Waszczykowski powiedział również, że choć opozycja obecnie obarcza rząd winą za przesunięcie wyborów, to wcześniej sama chciała je bojkotować – o czym mówił Donald Tusk, Tomasz Grodzki czy Małgorzata Kidawa Błońska – a nawet jeszcze dziś Borys Budka chwalił się „zablokowaniem możliwości wyborów dzięki Senatowi i samorządowcom”.

źródło:
Zobacz więcej