Mosbacher: Nie sufluję polskiemu rządowi

Georgette Mosbacher ambasador USA w Polsce (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Podczas spotkań z premierem Mateuszem Morawieckim nie sugerowałam jakichkolwiek zapisów prawnych – powiedziała ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. W ten sposób odniosła się do zarzutów o lobbing na rzecz amerykańskich firm, m.in. w sprawie rozporządzenia dotyczącego sieci 5G.

Razem z 5G przyszła panika i dezinformacja. Chaos „wspiera rosyjską propagandę”

Już za kilka dni w Polsce pojawi się pierwsza w Polsce sieć 5G. Zasięgiem zostaną objęci mieszkańcy siedmiu polskich miast, poprzez 100 nadajników....

zobacz więcej

Naciski sugerował Robert Winnicki z Konfederacji, pytając premiera o liczbę spotkań i rozmów telefonicznych z ambasador USA.

„Wydaje mi się, że spotkania związane z 5G były trzy, i to w ubiegłym roku. Dotyczyły m.in. deklaracji w sprawie bezpieczeństwa sieci 5G, którą mieli podpisać premier Morawiecki i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence” – wyjaśniła w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Mosbacher.

Na pytanie, czy podczas tych spotkań sugerowała jakieś konkretne zapisy prawne, odpowiedziała, że nie.

„Nie sufluję w jakikolwiek sposób polskiemu rządowi. Natomiast deklaracja, podpisana ostatecznie przez premiera Morawieckiego i wiceprezydenta Pence'a we wrześniu ubiegłego roku, jest jawnym i ogólnie dostępnym dokumentem. Tekst został wypracowany w normalnej procedurze” – zaznaczyła.

Powiedziała też, że nic nie wie o rozmowach Donalda Trumpa z Andrzejem Dudą w sprawie 5G.

Georgette Mosbacher o Polsce: Czuję się tu bezpieczniej niż w Nowym Jorku

– Myślę, że rząd Polski radzi sobie doskonale. Podjął szybkie działania. Szczerze mówiąc, czuję się tu bezpieczniej niż w Nowym Jorku – powiedziała...

zobacz więcej

„Wiem, że takie kontakty odbywały się na linii Pence-Morawiecki. Sądzę, że były potem komunikowane na linii Trump-Duda. Być może prezydenci rozmawiali o poufności i ochronie informacji w kontekście firmy Huawei. Jednak to tylko moje przypuszczenia, bo nie uczestniczyłam w tych rozmowach i nie znam ich szczegółów” – zapewniła.

Ambasador USA podkreśliła, że jej zadaniem jest praca na rzecz amerykańskich firm, ale ma ona na celu wyłącznie zapewnienie, by działały na sprawiedliwym rynku.

„Zabiegam o to, by nie były dyskryminowane i miały równe szanse z innymi. Pamiętajmy, że amerykańskie firmy zainwestowały w Polsce 42 mld dolarów” – powiedziała.

Pytana o lobbing na rzecz takich firm, jak Uber, Discovery i Genentech, stwierdziła, że w przypadku tych firm „występowały kwestie, które wymagały wyjaśnienia”, jednak zależało jej wyłącznie na zapewnieniu równej konkurencji.

źródło:

Zobacz więcej