RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Poza koroną istnieje nauka

Życie naukowe jednak nie znosi próżni (fot. pixabay.com/ DarkoStojanovi)
Życie naukowe jednak nie znosi próżni (fot. pixabay.com/ DarkoStojanovi)

Laboratoria badawcze, uniwersyteckie, należące do akademii nauk i branżowe, przeżywają podobne trudności co reszta walczącego z pandemią świata. Trzeba pracować, zachowując dystans, trzeba funkcjonować zdalnie: bez wykładów i seminariów na żywo, bez konferencji naukowych, bez wydajnej, bezpośredniej wymiany myśli. Trzeba ograniczać liczbę osób w pomieszczeniach. Nie można przekazywać sobie nawzajem doświadczeń do dokończenia – bo to również bezpośredni kontakt. Jeden chory post-doc może doprowadzić do zamknięcia w kwarantannie całego laboratorium czy grupy badawczej. Nie da się też prowadzić badań wymagających podróży w celu przeprowadzenia obserwacji.

Niedożywionym dzieciom dieta musi przywrócić do życia najpierw bakterie w jelitach

Najnowszy numer tygodnika „Science” przynosi nadzieję milionom dzieci, których przewody pokarmowe są zdewastowane przez niedożywienie dziecięce....

zobacz więcej

Życie naukowe jednak nie znosi próżni, choć wiele laboratoriów badawczych, zwłaszcza państwowych, z konieczności skupiło się na wspieraniu krajowych systemów diagnostycznych, aby „przerobić” niewyobrażalną wcześniej liczbę próbek diagnostyki molekularnej koronawirusa. W Polsce tak zafunkcjonowały laboratoria PAN i wielu uniwersytetów. Mimo to uprawiane są nadal pozostałe dyscypliny, powstają i są drukowane w naukowych czasopismach publikacje naukowe i na inne tematy. Świat, nawet ten naukowy, wbrew medialnym pozorom nie zaczął się kręcić wyłącznie wokół jednego tematu.

Czas zatem opowiedzieć, co piszczało w naukowej trawie od dwóch miesięcy.

Na przykład okazało się, że gigantyczny i znany doskonale każdemu 3-5-latkowi, odkryty niegdyś na terenie Egiptu dinozaur, większy nawet od T-Rexa, a mianowicie spinozaur, miał ogon (odkryto nowe kości!) wyposażony w rodzaj rozpiętej na wyrostkach kostnych błony pławnej. Wyglądał zatem nieco jak ogon traszki. Ergo spinozaur nie tylko dzięki swemu krokodylemu pyskowi żywił się rybami, co podejrzewano od dawna, ale także po prostu żył, brodząc w wodzie i używając tego ogona jako steru. Trudno w ostatnich latach o bardziej spektakularne odkrycie paleontologiczne. A przeszło ono niemal niezauważone – bo koronawirus zajął wszystkie czołówki naukowych (jak i pozostałych) gazet.

Z kolei czasopismo „Nature Biotechnology” doniosło, że udało się stworzyć odmianę tytoniu, której rośliny dzięki zjawisku luminescencji – a dokładnie kilku genom pobranym od grzybów i wszczepionym w rośliny – emitują jaskrawe, jasnozielone światło. Być może właśnie tu tkwi przyszłość szczegółowych badań fizjologii roślin: więcej światła to więcej możliwości obserwacji. A może kiedyś nasze ulice oświetlą nie latarnie, ale bioluminescencyjne drzewa. Pochłaniające dwutlenek węgla zamiast go emitować.

Bakterie chronią nasze oczy

Nie da się ukryć, że od dekady trwa w naukach biomedycznych moda na biom. Badania nad drobnoustrojami, które wszędobylsko wypełniają nasze wnętrze...

zobacz więcej

Jeszcze bardziej nadawała się na czołówki mediów – od tygodników opinii po tabloidy – informacja sprzed dwóch tygodni o tym, że informatykom udało się skonstruować algorytmy sztucznej inteligencji zdolne komponować przeboje na festiwal Eurowizji. Umówmy się, że nie są to utwory poziomu „Wariacji Goldbergowskich” Bacha, ale też na razie nikt od AI takich trudnych rzeczy nie wymaga. Choć… jest przestrzeń na rozwój. Tak przynajmniej twierdzi holenderski nadawca publiczny VPRO, który zasponsorował konkurs kompozytorski sztucznych inteligencji z krajów Eurowizji oraz Australii.

Wreszcie najnowsze „Science” przynosi podsumowanie wielomiesięcznych wysiłków kilku zespołów badawczych z USA nad tworzeniem leków dla osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby źródłem tych leków nie był… kał osób psychicznie zrównoważonych. Nie chodzi tu o jakąś – wynikającą również z zaburzeń psychicznych – koprofagię, tylko raczej o terapię chorób psychicznych za pomocą zdrowego biomu.

Od dawna nie jest tajemnicą, że nasze jelita i nasz mózg są ze sobą ściśle powiązane, a rolę pośrednika w przekazywaniu informacji między miliardami bakterii wypełniającymi nasze trzewia a mózgiem pełni nerw błędny. Neuroprzekaźnikiem zaś – z pewnością zaangażowanym w ten proces „dyskusji jelit z mózgiem” – jest zwana „hormonem szczęścia" serotonina, jak i znacznie bardziej tajemnicza dla naukowych laików substancja peptydowa zwana GABA. To neuropeptyd produkujący wiele bakterii! Niektóre wręcz nie mogą się bez niego obyć, choć ich siedliskiem są przecież jelita, a nie mózg.

Przeszczep mikrobiomu pomaga w terapii autyzmu i nowotworów

Przeszczep mikrobiomu to byłoby ładne, ale niedokładne tłumaczenie angielskiego terminu z medycyny klinicznej: „fecal transplant”. Chodzi o...

zobacz więcej

Mikrobiom – miliardy bakterii, o których roli już nieraz pisałam na portalu tvp.info – są odpowiedzialne za nasze zdrowie i choroby na wiele wciąż dokładnie nierozpoznanych sposobów.

Bakterie jelitowe mogą być odpowiedzialne za choroby Parkinsona i Alzheimera. Zmiany w mikrobiomie dotykają również chorych na zespół Leśniowskiego-Crohna czy cierpiących z powodu autyzmu. Biom odróżnia też cukrzyków, otyłych i… osoby chore na schizofrenię. On także decyduje o naszych życiowych preferencjach i nałogach (choć takie zależności między mózgiem a biomem wykryto u muszki owocowej czy szczurów, ale jeszcze nie u ludzi, gdyż nasz mikrobom jest naprawdę bardzo skomplikowany).

Czy zatem nie należałoby znaleźć sposobu na przywrócenie równowagi w mikrobiomie, by przywrócić nam zdrowie? Być może, ale to zadanie równie karkołomne, jak próba przywrócenia równowagi biologicznej na rafie koralowej zniszczonej przez globalne ocieplenie i zanieczyszczenie oceanów czy w puszczy amazońskiej po wielkim pożarze. Tysiące różnych gatunków, współistniejących, zależnych od siebie nawzajem i połączonych w miliardy funkcjonalnych sieci, nie da się zastąpić ławicą rybek Danio, nasadzeniem sekwoi, czy monokulturą jakiegokolwiek organizmu. A tym są dzisiaj dostępne probiotyki.

Czyżby parkinson zaczynał się w wyrostku?

Naukowcy znaleźli powiązanie tej zwyrodnieniowej choroby ośrodkowego układu nerwowego nie tyle z mózgiem co… z wyrostkiem robaczkowym.

zobacz więcej

To monokultura jednej lub kilku,najwyżej 10 bakterii – niebędących ze sobą w żadnych znaczących relacjach i niezdolnych ani trwale zastąpić naszego wadliwie działającego czy uszkodzonego mikrobiomu, ani stać się mikrobiomem prawidłowym.

Jednak mikrobiolodzy i biolodzy systemów „ducha nie gaszą”. Powstają naukowe startupy poszukujące w naszym mikrobiomie bakterii w szczególny sposób związanych z pracą ośrodkowego układu nerwowego. Jednym z nich, o którym wspomina najnowsze „News form Science”, jest firma Holobiom z Cambridge (USA). Naukowcy z tej organizacji badają bakterie pod kątem możliwości opracowania nowych leków przeciw depresji – opartych o bakteryjny wpływ na poziom serotoniny i GABA, oraz innych związków neuroaktywnych.

Ten „fragment” biomu określany jest mianem psychobiomu. Oswójmy się z tym terminem. Skoro, jak wykazała rok temu praca opublikowana na łamach „Nature Microbiology”, przyjmowanie antybiotyków wzmaga objawy depresji, to już wkrótce może się okazać, że uda się znaleźć ten właśnie mikroorganizm, którego zaczyna nam brakować.

Bakterie jelitowe (a i te w mózgu, o których jeszcze niedawno temu nie mieliśmy pojęcia) działają na ośrodkowy układ nerwowy na różne sposoby. Nie tylko uwalniając do krwiobiegu różne psychoaktywne substancje lub żywiąc się nimi, a więc regulując ich poziom w naszym organizmie. Wpływają stymulująco na działanie komórek endokrynnych w jelitach – czyli produkujących hormony regulujące działanie naszego organizmu i wpływających na pracę mózgu. Pozostają w relacji z komórkami układu odpornościowego – ściśle współpracującymi z mózgiem w jego walce przeciwko mikroskopijnym wrogom atakującym nasz organizm. Choć są maleńkie, tkwi w nich wiele ukrytej mocy i uczeni próbują tę moc z nich wydobyć.

źródło:
Zobacz więcej