RAPORT

Wojna na Ukrainie

Polak, który dał Amerykanom walkie-talkie

Żołnierz amerykański z wynalazkiem Magnuskiego (fot. Archive Photos via Getty Images)
Żołnierz amerykański z wynalazkiem Magnuskiego (fot. Archive Photos via Getty Images)

Henryk Magnuski należał do czołówki światowych inżynierów. To jemu zawdzięczamy jedno z pierwszych walkie-talkie, które było powszechnie używane podczas II wojny światowej. Jego wynalazki okazały się niezastąpione dla Amerykanów, którzy korzystali z nich zarówno w tropikalnych dżunglach pacyficznych wysp, jak i na francuskich plażach w Normandii.

10 wynalazków, które pozostawiła po sobie II wojna światowa

Przez ponad sześć lat armia nazistowskich Niemiec i alianci – zwłaszcza USA oraz Wielka Brytania – angażowały naukowców do poszukiwanie nowych,...

zobacz więcej

Magnuski bez wątpienia zasługuje na miano pioniera bezprzewodowej telekomunikacji. Dość wspomnieć, że to właśnie jemu zawdzięczamy jeden z pierwszych modeli podręcznej radiostacji. Koleje losu sprawiły jednak, że ten zdolny inżynier większość życia spędził poza Polską.

Po ukończeniu w 1934 r. Politechniki Warszawskiej zatrudnił się w Państwowych Zakładach Tele- i Radiotechnicznych. Zwierzchnicy szybko dostrzegli jego ogromny potencjał, powierzając mu kierowanie zespołem projektującym radiostacje. W czerwcu 1939 r. 30-letni wówczas Magnuski wyjechał na szkolenie do Nowego Jorku. Wybuch II wojny światowej uniemożliwił mu powrót do ojczyzny.

W nowym kraju rozpoczął pracę dla firmy Galvin Manufacturing Corporation, która siedem lat później zmieniła nazwę na Motorola. Zajmował się tam głównie opracowywaniem sprzętu radiotelefonicznego dla armii amerykańskiej. Niektóre z jego pomysłów były potem powszechnie wykorzystywane podczas działań wojennych w Europie i na Pacyfiku.

Pierwsze walkie-talkie?

Magnuski szybko zasłynął za Wielką Wodą jako wynalazca innowacyjnej w tamtych czasach radiostacji SCR-536. Było to przenośne urządzenie o wadze 2,5 kg i zasięgu do 4,8 km, które – w razie potrzeby – było w stanie wytrzymać krótkie zanurzenie w wodzie. W 1941 r. znalazło się na wyposażeniu amerykańskiej armii, w której nazywano je potocznie „handle-talkie”. Do końca wojny wyprodukowano ponad 130 tys. egzemplarzy tych urządzeń.

Jesienią 1940 r. zespół pod kierownictwem Magnuskiego przystąpił do opracowania na zlecenie armii radiostacji, która mogłaby być noszona przez żołnierzy na plecach. Ekipa, w której składzie znaleźli się również inżynierowie Marion Bond, Lloyd Morris, Bill Vogel i Andy Affrunti stworzyła jeszcze w tym samym roku urządzenie o nazwie SCR-300FM.

Skonstruowana przez nich plecakowa radiostacja o wadze ok. 16 kg i zasięgu do 15 km była pierwszą, którą zaczęto popularnie nazywać walkie-talkie (od angielskich słów walk – spacerować oraz talk – mówić). Jak powiedział portalowi tvp.info historyk wojskowości dr Adam Buława, w pierwszych urządzeniach krótkofalowych późniejszej Motoroli wykorzystano trzy rozwiązania polskiego inżyniera, stąd można się czasem spotkać ze stwierdzeniem, że był on „wynalazcą walkie-talkie”.

Sam Magnuski miał zaś przyznawać żartobliwie po latach, że jego udział w powstaniu plecakowej konstrukcji wynosił ok. 70-80 proc.

Amerykanie z plecakową radiostacją SCR-300 (fot. Universal Images Group Editorial via Getty Images)
Amerykanie z plecakową radiostacją SCR-300 (fot. Universal Images Group Editorial via Getty Images)

Polskie wynalazki

zobacz więcej

Od 1943 r. SCR-300FM zstępowała stopniowo handle-talkie, która jednak nigdy nie została wyparta i służyła Amerykanom do końca wojny – plecakowych radiostacji używano głównie na niższych szczeblach dowodzenia. Magnuski otrzymał za ten projekt liczne pochwały i podziękowania od wojskowych, a do końca wojny – jak wskazuje historyk techniki Bolesław Orłowski – wyprodukowano co najmniej 100 tys. tych urządzeń.

Po wojnie Magnuski pozostał w USA, gdzie mieszkał już do końca życia. Uzyskał w sumie 30 patentów z zakresu radiokomunikacji. Jego imieniem nazwano jedną z katedr na Uniwersytecie Illinois w Chicago.

Ojcowie krótkofalówek

Chociaż Polak nie był pierwszym konstruktorem urządzenia, które można określić mianem radiotelefonu – przed nim byli Kanadyjczyk Donald Hings oraz Amerykanin Alfred J. Gross – to najprawdopodobniej jako pierwszy uzyskał on patent na ten wynalazek. W zbiorach Biblioteki Narodowej można znaleźć opis projektu, który został zgłoszony przez Magnuskiego do urzędu patentowego już w 1935 r. Młody inżynier przedstawił wynalazek jako „urządzenie do szybkiego nawiązywania łączności radiotelegraficznej lub radiotelefonicznej”. W dokumencie tym czytamy:

„Przedmiotem wynalazku niniejszego jest urządzenie, które w chwili nadania sygnału ze stacji nadawczej zawiadamia obsługującego odbiornik za pomocą dzwonka lub innego sygnału, że stacja nadawcza jest czynna i należy odbierać korespondencję”.

Magnuski otrzymał patent w marcu 1936 r., a więc tuż przed Grossem, który nie zdecydował się na opatentowanie projektu, ale już gotowego prototypu (skonstruował swój wynalazek w 1938 r.).

Z kolei Hingsowi, który w 1937 r. stworzył dwukierunkowe przenośne radio, przyznano patent na to urządzenie dopiero w 1940 r. (rok wcześniej jego pracodawca odmówił zgłoszenia opracowanej przez niego technologii do odpowiedniego urzędu).

Oczywiście należy mieć na uwadze, że w przeciwieństwie do pozostałej dwójki Magnuski otrzymał swój pierwszy patent w Polsce, co oznacza, że obowiązywał on tylko na terytorium naszego państwa.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej