RAPORT

Wojna na Ukrainie

„Pajacujemy dla Zoe”. Potrzeba milion złotych na leczenie oka 2-latki

W oku 2-letniej Zoe wykryto siatkówczaka. Uratować ją może kosztowna terapia w Nowym Jorku (fot. Patryk Rzepecki)
W oku 2-letniej Zoe wykryto siatkówczaka. Uratować ją może kosztowna terapia w Nowym Jorku (fot. Patryk Rzepecki)

„Pajacujemy dla Zoe” to jedna z inicjatyw prowadzonych w ramach zbiórki pieniędzy na uratowanie życia i wzroku 2-latki spod Poznania. U dziewczynki wykryto nowotwór oka. Jedyną dla niej szansą jest kosztowna terapia w USA. Rodzina i przyjaciele proszą o pomoc. – Czas gra tutaj ogromną rolę i niestety działa na niekorzyść Zoe – powiedział dla portalu tvp.info tata dziewczynki.

Najpierw rak, potem śpiączka. Trwa zbiórka pieniędzy na wybudzenie Tomka

32-letni Tomasz Jakubik z Poznania walcz o życie. Kiedy już prawie pokonał nowotwór, doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mężczyzna jest w...

zobacz więcej

„Daliśmy naszej córce na imię Zoe, co oznacza »życie« i nie sądziliśmy, że już po 2 latach będziemy musieli o to życie rozpaczliwie walczyć” – opisują na stronie fundacji „Siepomaga” Patryk i Aleksandra Rzepeccy.

„Był 29 marca, dzień przed drugimi urodzinami córeczki. W prawym oku Zoe zauważyliśmy odblask światła, który wyglądał dość osobliwie – źrenica była zupełnie biała. Nie sądziliśmy wtedy jeszcze, że to zwiastun horroru, z którym właśnie przyszło nam się mierzyć” – relacjonują rodzice.

Terapia w USA

Nadzieja na leczenie w Polsce została szybko rozwiana. Jak wyjaśniają rodzice, „budowa anatomiczna Zoe i ułożenie tętnic powodują, że podanie najskuteczniejszej możliwej terapii będzie niemożliwe”. Trafili oni jednak na lekarzy w Nowym Jorku, którzy dają szansę na uratowanie 2-latki. W amerykańskiej klinice prawdopodobnie będzie musiała przyjąć kilka serii chemioterapii dotętniczej, która atakuje bezpośrednio nowotwór.

– Obecnie czekamy na ostateczne potwierdzenie terminu wizyty w Stanach Zjednoczonych. Jesteśmy w stałym kontakcie z kliniką w Nowym Jorku – powiedział dla portalu tvp.info tata Zoe.

Zaznaczył jednak, że „dużo zależy też od spraw urzędowych, a procedury wylotu z kraju w dobie epidemii są o wiele bardziej skomplikowane”. – Czekamy na uchylenie przez Waszyngton zakazu przylotu cudzoziemców. W sprawie organizacji lotu dużo dla nas robi Ministerstwo Spraw Zagranicznych, z którym jesteśmy w stałym kontakcie i ambasada amerykańska. Nie ma aktualnie innych możliwości wylotu niż z pomocą organów rządowych – powiedział nam Patryk Rzepecki.

To „prawdziwy wojownik”. Ale żeby ocalić mu życie, potrzebne są pieniądze

To „Prawdziwy wojownik” – tak o 10-letnim Mateuszu mówi jego mama. Chłopiec walczy z guzem mózgu. Dotychczasowe leczenie przynosiło efekty, ale...

zobacz więcej

Na pytanie, jaki jest obecnie stan zdrowia dziewczynki, jej tata zaznaczył, że „trudno powiedzieć”. – Ostatnie badanie okulistyczne wykonano miesiąc temu, (a termin kolejnego został ustalony na czerwiec), dlatego trudno jest wyrokować, na jakim etapie jest aktualnie rozwój nowotworu – poinformował.

– Wiemy, że w tym ostatnim badaniu okazało się, że guz jest duży i rozsiany wewnątrz oka. Z drugiej strony nie uciskał nerwu wzrokowego ani nie dał przerzutów. To dało nam nadzieję na to, że warto walczyć o wzrok Zoe – wyznał Patryk Rzepecki w rozmowie z portalem tvp.info.

– Zakładamy, że Zoe widzi. Być może widzi coraz gorzej – zauważamy na przykład, że częściej się przewraca – ale nie dostrzegamy symptomów zupełnej utraty wzroku. Wiemy jednak, że czas gra tutaj ogromną rolę i niestety działa na niekorzyść Zoe – podkreślił.

Kosztowne leczenie i zbiórka pieniędzy

Potrzeba nawet milion złotych na leczenie 2-latki w Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku. Dochodzi do tego jeszcze koszt przelotu i pobytu w USA. Kwota przerasta możliwości rodziny. Aby mała Zoe mogła żyć i widzieć, bliscy rodziny oraz nieznajomi włączają się w zbiórkę pieniędzy przez stronę siepomaga.pl/zoe.

W mediach społecznościowych pojawiła się też akcja „Pajacujemy dla Zoe”, która polega na nagraniu i opublikowaniu krótkiego wideo z tzw. „pajacykami”, a także na przekazaniu kwoty równej liczbie wykonanych powtórzeń tego ćwiczenia. Następnie uczestnik inicjatywy nominuje kolejne osoby do wzięcia udziału w akcji.

Ponadto, na Facebooku prowadzone są licytacje różnych przedmiotów i usług, aby przyspieszyć zbiórkę pieniędzy. Gotowość udziału zadeklarowało kilka tysięcy osób.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej