RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prezes Przyłębska: „Krajowe TK są sądami ostatniego słowa. Potwierdził to Trybunał Niemiec”

Podobnie orzekał polski Trybunał Konstytucyjny – przypomniała Julia Przyłębska (fot. PAP/Jakub Kamiński)
Podobnie orzekał polski Trybunał Konstytucyjny – przypomniała Julia Przyłębska (fot. PAP/Jakub Kamiński)

– Niemiecki Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu z 5 maja, podobnie jak polski TK m.in. w orzeczeniach wydanych w ostatnich dniach, potwierdził, że krajowe trybunały konstytucyjne są sądami ostatniego słowa - powiedziała PAP prezes TK Julia Przyłębska.

Przełomowy wyrok w Niemczech. Wytykają TSUE przekroczenie kompetencji

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał, że Europejski Bank Centralny naruszył prawo ws. QE (luzowania ilościowego), a orzeczenie TSUE wykraczało...

zobacz więcej

W opublikowanym 5 maja 2020 r. orzeczeniu niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał zasadność większości zarzutów zawartych w skierowanych do niego pozwach, żądających uznania za nielegalną prowadzonej od 2015 r. przez Europejski Bank Centralny (EBC) akcji skupowania obligacji państwowych.

Sędziowie niemieckiego TK sprzeciwili się w ten sposób wydanemu w grudniu 2018 r. przez Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wyrokowi, akceptującemu akcję EBC.

Jak zaznaczył podczas odczytywania wyroku prezes FTK Andreas Vosskuhle, jest to pierwszy przypadek, w którym Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że działania i decyzje organów UE były sprzeczne z europejskimi przepisami kompetencyjnymi. Dlatego zdaniem FTK nie mają one w Niemczech mocy prawnej.

– Niemiecki Trybunał Konstytucyjny w swoim dzisiejszym orzeczeniu, podobnie jak polski Trybunał Konstytucyjny między innymi w orzeczeniach wydanych w ostatnich dniach potwierdził, że krajowe trybunały konstytucyjne są sądami ostatniego słowa – powiedziała prezes Przyłębska odnosząc się do tego orzeczenia niemieckiego FTK.

Prezes TK odpowiedziała także na pytanie dotyczące ostatnich wypowiedzi byłego prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego dla „Gazety Wyborczej” odnoszących się do wykonującego obecnie obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego prof. Kamila Zaradkiewicza.

„Gazeta Wyborcza” hejtuje sędziego za orientację. Fala krytyki w sieci

Kamil Zaradkiewicz powołany do wykonywania obowiązków I prezesa SN stał się obiektem ataków. Tradycyjnie najmocniejsze działa wytoczyła gazeta,...

zobacz więcej

Rzepliński przytaczał wydarzenie, które, jak sam mówił usłyszał od ówczesnego komendanta straży trybunalskiej. - Pod bramą stał mężczyzna, w którym komendant rozpoznał pana Zaradkiewicza. Był ubrany w piżamę, a kontakt z nim był utrudniony. Strażnik zapytał, jak może mu pomóc, Zaradkiewicz powiedział, że się źle czuje. Strażnik wezwał pogotowie. Gdy po kilku dniach wrócił do pracy, spodziewałem się, że przyjdzie do mnie wyjaśnić tę sytuację, ale nie przyszedł – cytowała Rzeplińskiego poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza”.

Wypowiedzi Rzeplińskiego miała dotyczyć roku 2013, gdy Zaradkiewicz był szefem zespołu orzecznictwa i studiów TK.

– Jestem zdruzgotana, że profesor, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, sędzia TK w stanie spoczynku nie wie o istnieniu dóbr osobistych, które odnoszą się do uznanych przez społeczeństwo oraz system prawny wartości obejmujących psychiczną i fizyczną integralność człowieka, jego indywidualność, godność oraz pozycję w społeczeństwie i z naruszeniem zasad oraz obowiązujących norm próbuje dyskredytować byłego pracownika Trybunału Konstytucyjnego – oceniła prezes Przyłębska.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej