RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Zaszczuli prof. Jana Szyszko”. Jacek Liziniewicz o Koalicji Kocham Puszczę

Koalicja Kocham Puszczę wystosowała list ministra Michała Wosia (fot. Andrea Innocenti/REDA&CO/Universal Images Group via Getty Images)
Koalicja Kocham Puszczę wystosowała list ministra Michała Wosia (fot. Andrea Innocenti/REDA&CO/Universal Images Group via Getty Images)

„2017 rok minął pod znakiem wojny o Puszczę Białowieską. Nie była to wojna o ochronę przyrody, ale polityczna nagonka na rząd i jego ministra środowiska prof. Jana Szyszko” – powiedział w rozmowie Jacek Liziniewicz, szef działu Środowisko w tygodniku „Gazeta Polska” dla Niezalezna.pl.

Będą większe kary za wypalanie traw

Ministerstwo środowiska podjęło inicjatywę legislacyjną zmierzającą do zaostrzenia kar za wypalanie traw – poinformował w Goniądzu w województwie...

zobacz więcej

Zwrócił uwagę, że „dziś trzy lata później Koalicja na rzecz Puszczy Białowieskiej apeluje o podjęcie działań, które zablokowali w lipcu 2017 roku”. W środę odbyła się w białowieskich lasach wideokonferencja zorganizowana przez Koalicję Kocham Puszczę.

W trakcie konferencji uczestnicy przedstawili list, który wystosowali do ministra środowiska Michała Wosia. Domagali się w nim szybkiego powołania zespołu kryzysowego ds. ochrony przeciwpożarowej Puszczy Białowieskiej. Koalicja domagała się postulatów dotyczących:

– natychmiastowego podjęcia działań chroniących przed pożarami, czyli wycinki suchych drzew i budowy małej retencji. W tej sprawie obalenie, zgodnie z obowiązującymi planami urządzenia lasu, drzew zagrażających liniom energetycznym (a w dalszej perspektywie – poprowadzenie tych linii pod ziemią),

– przygotowanie wymaganego przez obowiązujący Plan Zadań Ochronnych Natura 2000 programu retencji polegającego na budowie urządzeń piętrzących na ciekach;

– przywrócenie odpowiedniego stanu istniejącym obiektom retencyjnym i zablokowanie rowów odwadniających,

– doposażenie jednostek straży pożarnej w rejonie Puszczy

– zakończenie prac nad planem zabezpieczenia pożarowego Światowego Dziedzictwa Ludzkości Puszcza Białowieska i wdrożenie go w życie.

– Zagrożeniem dla Puszczy Białowieskiej jest jej osuszanie, brak strategicznego planowania i działań ograniczających ryzyko pożarowe, a nie martwe drzewa – stwierdziła Koalicja Kocham Puszczę.

Zagrożone cietrzew i orlik grubodzioby. Biebrzański Park Narodowy szacuje straty

– Będzie szeroka inwentaryzacja strat przyrodniczych na terenach, które objął pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym; wiadomo, że zagrożone...

zobacz więcej

„Podczas konferencji nie zabrakło dramatycznych wypowiedzi wzywających do działania i zapobiegania pożarom” – ocenił Jacek Liziniewicz. Zwrócił uwagę, że przez blisko dekadę pracy w mediach powinien przywyknąć do ludzkiej hipokryzji i zakłamania, ale to, co dzisiaj usłyszał to wzburzyło w nim krew.

– Ścinanie takich drzew i zostawienie ich w lesie jest zgodne z obowiązującym prawem. Niestety wciąż nie doczekaliśmy się odpowiedniej reakcji – powiedział Adam Bohdan z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.

– Wielokrotne wezwania organizacji pozarządowych i naukowców do konkretnych działań, które w szybki sposób mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo Puszczy i są zgodne z obowiązującymi regulacjami, pozostają bez odpowiedzi – mówiła Agata Szafraniuk z ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi.

– Trzeba nawodnić Puszczę i zainwestować w małą retencję. To niedopuszczalne, że mimo zobowiązujących zapisów planu zadań ochronnych od kilkunastu lat praktycznie nie powiększono małej retencji w Puszczy – stwierdziła Marta Grundland z Greenpeace.

– Ogromny pożar, którego byliśmy świadkami w zeszłym tygodniu nad Biebrzą, pokazuje, że zagrożenie jest bardzo realne i trzeba działać szybko – dodaje Sylwia Szczutowska.

„Alarm!”: Świerki w Puszczy Białowieskiej giną. Ekolodzy: No i trudno

Sprawą wycinki drzew zaatakowanych przez kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej żyła cała Polska. Było mnóstwo emocji, protesty ekologicznych...

zobacz więcej

„Do tej pory bowiem, gdzieś tam zakładałem, że samozwańczy obrońcy Puszczy są tylko głupawi, ale nie są całkowicie zakłamani. Dzisiaj jednak chyba wszystkie maski opadły. Oto bowiem aktywiści głośno domagają się ingerencji człowieka w Puszczę Białowieską” – skomentował Liziniewicz.

„Gdzie jest opowieść o pierwotnej puszczy? Gdzie jest gadka o chronieniu naturalnych procesów? Gdzie jest hasełko „NIECH SIĘ PUSZCZA NAM ZAPUSZCZA”? Wszystkie te argumenty poszły w niepamięć” – ocenił szef działu Środowisko w tygodniku „Gazeta Polska”.

Dodał też, że „spełnia się to, o czym leśnicy mówią od 2014 roku. To oni są prawnie zmuszeni do tego, by zapewnić bezpieczeństwo w Puszczy Białowieskiej i to od nich finalnie będzie się wymagać. I – jak się okazuje – tak się dokładnie stało.”

„Aktywiści ekologiczni zgotowali piekło leśnikom, niszczyli życie miejscowym pracującym w lesie, można się domyśleć, o ile lat skrócili żywot prof. Jana Szyszko. Wszystko to w obronie absurdalnej idei chronienia uschniętych świerków nasadzonych przez człowieka. W czasie jednak, kiedy oczywiste staje się zagrożenie pożarowe, lecą do mediów z oskarżaniem leśników – stwierdził Liziniewicz. Przypomniał w swojej wypowiedzi: kto biegał po puszczy z GPS-ami i miarkami, kto liczył słoje na pniakach, kto skarżył ludzi do sądów, kto bił miejscowych, kto szczuł na właścicieli agroturystyki, którzy stanęli po stronie rozsądku?

„Przypomnijcie sobie, kto niszczył nasz wizerunek za granicą i kto donosił na swój własny kraj? Jakie macie teraz moralne prawo, aby czegokolwiek wymagać od leśników? Powinniście raz na zawsze opuścić teren Puszczy i już nigdy nie zabierać głosu na jej temat” – podkreślił szef działu Środowiska.

Przyroda odżyła, zwierzęta wyszły z ostępów. Leśnicy mówią wprost: To jak cud

Wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasu, a przyroda odżyła; zwierzęta wyszły z leśnych ostępów i z ciekawości zaczęły nawet zwiedzać ludzkie...

zobacz więcej

Zdradził, że w 2014 roku po raz pierwszy poznał ludzi z Białowieży, którzy przekazali mu informację o zagrożeniu pożarowym.

„Tak, oni, prości ludzie, którymi gardzicie, mieli rację, a wasze autorytety z tytułami profesorskimi okazały się przez całe lata bredzić. Pan Miecio z Panem Anatolem okazali się mądrzejsi od ludzi po zachodnich uniwersytetach. Wiecie, dlaczego tak się stało? Tak się dzieje, gdy działania motywowane są ideologią. Ona zawsze szkodzi. Nadal jednak żyjecie, możecie przyznać się do błędów i po prostu przeprosić” – poifnormował.

Zaznaczył, że „rację miał prof. Szyszko, a Koalicja Kocham Puszczę się myliliła.

„Teraz bajdurzycie o jakiś rowach i odwadnianiu Puszczy. Mielicie ludziom w głowach tak jak zawsze. A gdzie narracja o tym, że suche świerki akumulują wodę? To przecież mówiliście. Mówiliście, że Puszcza się nie pali? To kiedy kłamaliście? – podkreślił.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej