RAPORT

Wojna na Ukrainie

Prezydent: Ktoś, kto dopuszcza do obstrukcji ws. wyborów, niszczy ład konstytucyjny

– Na pewno absolutnie nie wolno dopuścić do tego, by urząd prezydenta został opróżniony, aby nie było nowego prezydenta, a kadencja się zakończyła. To byłoby absolutne naruszenie konstytucji. Jeżeli na tym polu będzie robiona przez kogokolwiek obstrukcja, to trzeba mieć świadomość, że taki ktoś niszczy ład konstytucyjny i ustrojowy w Polsce – powiedział w TVP Info prezydent Andrzej Duda. Jak ocenił, działania przedstawicieli opozycji na tym polu są „żenujące”, a oni sami „nie przedstawiają żadnego konstruktywnego rozwiązania”.

„Przyślij nam trochę wyposażenia”. Mocna reakcja na list Tuska ws. Fideszu

„Ci, którzy nie są w stanie pomóc, powinni przynajmniej powstrzymać się od przeszkadzania tym, którzy podejmują wysiłki” – napisał rzecznik...

zobacz więcej

– Gdyby wybory nie zostały przeprowadzone i po upływie obecnej kadencji nie było nowo wybranego prezydenta, oznaczałoby to kryzys konstytucyjny, nie można by przyjmować ustaw - powiedział prezydent Andrzej Duda.

Według niego przeprowadzenia wyborów wymaga „zasada zachowania ciągłości władzy państwowej”. – Jest sprawą fundamentalną, aby przed wygaśnięciem pięcioletniej kadencji urzędującego prezydenta na nowo wybrać prezydenta i aby ten prezydent mógł w sposób płynny przejąć urząd prezydenta – powiedział.

– Mamy w związku z tym trzy możliwości. Po pierwsze, przeprowadzamy wybory 10 maja, tak jak to jest w tej chwili przewidziane, bo mówi tak stan prawny. Nic się w tym zakresie nie zmieniło i to jest faktem. Na dziś wybory odbywają się 10 maja – dodał.

Jak stwierdził, do ewentualnych zmian w tej sprawie mogłoby dojść pod warunkiem zmian w konstytucji.

– Ja się na to zgodzę i mój podpis się pod taką zmianą znajdzie, jeśli będzie wola większości. Tylko że dzisiaj opozycja, która żąda przesunięcia wyborów najmocniej, takiej zmiany nie proponuje. A kiedy premier Gowin taką zmianę zaproponował (…), opozycja tę propozycję zdecydowanie odrzuciła – mówił.

– Pan Budka zaproponował, żeby wybory odbyły się 16 maja przyszłego roku, ale przepraszam, na jakiej zasadzie? Na takiej, że zostanie wprowadzony któryś ze stanów nadzwyczajnych (…), a potem będzie on tak przedłużany, że wybory będą się mogły odbyć 16 maja przyszłego roku? To jest niedorzeczność od strony konstytucyjnej. To jest niepoważne – stwierdził.

Jak dodał, jest to „żenujące”, a opozycja „nie przedstawia żadnego konstruktywnego rozwiązania.



Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej