RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Prezes CPK o walce z koronawirusem: Zapewnimy dziesiątki tysięcy miejsc pracy

Mikołaj Wild o obecnej sytuacji wokół CPK (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)
Mikołaj Wild o obecnej sytuacji wokół CPK (fot. arch.PAP/Radek Pietruszka)

Gospodarka stanęła, a przedsiębiorcy załamują ręce. Spadek liczby zleceń jest dla nich zabójczy. – Chociaż CPK ma powstać dopiero pod koniec lat 20., już teraz ta inwestycja może korzystnie wpłynąć na gospodarkę. Rola państwa w tym czasie jest nieoceniona – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Mikołaj Wild, prezes CPK.

Pełnomocnik rządu ds. CPK ws. Condora: Ta operacja przestała być opłacalna

Odstąpienie Polskiej Grupy Lotniczej od przejęcia Condora nie wpłynie na plany Centralnego Portu Komunikacyjnego – zapewnia Marcin Horała. – Condor...

zobacz więcej

Mikołaj Wild zaznacza, że przy budowie terminala w Singapurze w szczytowym momencie zatrudnionych ma być 20 tys. osób, a podobna inwestycja w Stambule dawała nawet 35 tys. miejsc pracy. Do tego należy doliczyć kolejne dziesiątki tysięcy miejsc pracy w branżach powiązanych z inwestycją. – To również uzasadniona nadzieja dla Polaków na szybki rozwój gospodarczy, nie tylko impuls dla naszego rynku pracy – twierdzi.

  Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w ostatnich dniach, iż mimo kryzysu, projekt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego będzie realizowany. W odpowiedzi pojawiły się krytyczne głosy polityków opozycji. Przedstawiciele CPK wskazują więc, że gdy gospodarka się załamuje, państwo musi działać. Wskazują, iż po Wielkim Kryzysie Stany Zjednoczone kierowane przez prezydenta Roosevelta wychodziły z problemów właśnie poprzez duże inwestycje publiczne.

Także OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) rekomenduje obecnie inwestycje państwa - w tym infrastrukturalne - jako remedium na osłabienie gospodarcze wynikające z pandemii COVID-19. Lider USA Donald Trump już zapowiedział uruchomienie projektów infrastrukturalnych wartych 2 bln dolarów, a Chiny planują wydać na ten cel aż 4,8 bln dolarów. Również Unia Europejska sygnalizuje, że zrównoważone środki na infrastrukturę będą kluczowym narzędziem w wychodzeniu z kryzysu ekonomicznego.


Mikołaj Wild wskazuje, że przeciwnicy wielkiej inwestycji sugerują, iż jest ona projektem głównie dla Warszawy. – To nieprawda. W rzeczywistości prace obejmą trasy kolejowe położone na terenie całego kraju oraz setki kilometrów nowych dróg. To realizacja arterii kolejowych łączących Polskę i docierających do obszarów wykluczonych, jeśli idzie o transport. Podczas budowy, a następnie podczas eksploatacji, skorzystają miliony Polaków. Inwestycje kolejowe CPK przyczynią się bowiem do aktywizacji i wzrostu gospodarczego całych regionów Polski – tłumaczy.

Wiceminister z PiS: Platforma ma rację ws. stanu klęski!

– Patrząc na wyniki sondażowe Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zaczynam rozumieć, co mają na myśli liderzy Platformy, mówiąc ciągle o stanie klęski –...

zobacz więcej

Naszego rozmówcę pytamy także, czy w związku z koronawirusem, otwarcie CPK się opóźni. Zgodnie z zapowiedziami port miał bowiem powstać do końca 2027 r. Czy prezes spółki jest o tę datę spokojny?

– O ten termin nigdy nie byłem spokojny. Wszyscy doradcy techniczni mówią, że jest to plan bardzo ambitny, a w naszej części Europy z taką prędkością się nie buduje. Był to jednak i wciąż pozostaje termin wykonalny. Wiceminister infrastruktury Marcin Horała przyznał, że byłby to rekord świata, ale to nie znaczy, że nie powinniśmy próbować go pobić – komentuje.

  W Centralnym Porcie Komunikacyjnym słyszymy zapewnienia, że pieniądze przeznaczone na inwestycję są w dzisiejszych - szczególnie trudnych czasach - szansą dla Polaków pracujących w wielu różnych branżach. Według „Oxford Economics”, każde 10 etatów w branży lotniczej generuje 26 kolejnych miejsc pracy pośrednio w łańcuchu dostaw. Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej każde 1 euro wytworzone przez sektor lotniczy generuje 3 euro w innych dziedzinach gospodarki.

  Zmiany w strategii dot. Lotniska Chopina

Mikołaj Wild w rozmowie z portalem tvp.info zauważa, że rząd uwzględnia skutki pandemii w pracach nad CPK. Wbrew pozorom, zmiany na światowym rynku lotniczym nie wpływają jednak negatywnie na przygotowania do inwestycji. Chwilowe załamanie w branży lotniczej odciążyło Lotnisko Chopina, które przed wybuchem epidemii znajdowało się już na skraju przepustowości. Sytuacja była na tyle poważna, że planowano rozbudowę lotniska. Te inwestycje konieczne dla zwiększenia przepustowości Lotniska Chopina mogą nie być już konieczne.

– Powinniśmy mieć świadomość, że budowa CPK powinna zacząć się już wiele lat temu. Planując pierwszy etap Portu Solidarność, możemy zaś dostosować rozmiary terminala do potrzeb na czas otwarcia Portu Solidarność – twierdzi Mikołaj Wild.

  – Z punktu widzenia trendów globalnych nasza inwestycja ma niezmiennie mocne uzasadnienie, a nasze lotnisko ma szansę stać się głównym graczem w strategicznym rejonie Europy Środkowej – zauważa.

Jak słyszymy, obecny kryzys jest też szansą na innowacje. Najlepszym przykładem ma być Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, której wprowadzony w marcu system do koordynacji lotów dronów (pierwszy w Europie), zaowocował już 750 zgłoszeniami urządzeń do pomocy w walce z COVID-19. Zdaniem ekspertów, jest to krok w stronę tego, by w przyszłości drony mogły obsługiwać część rynku cargo.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej