RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

TVN atakuje Szumowskiego za słowa nt. maseczek. Wcześniej stacja sama do nich zniechęcała

W TVN można było usłyszeć słowa krytyki na temat noszenia maseczek (fot. PAP/Wojtek Jargiło)

Stacja TVN nie ustaje w atakach na rząd. Tym razem obiektem jej krytyki stał się minister zdrowia Łukasz Szumowski i jego wypowiedzi na temat maseczek ochronnych. Jak się okazuje, również w TVN jeszcze pod koniec lutego mogliśmy usłyszeć o tym, że kupowanie ich ma sensu. Stanowisko polskiego ministra zdrowia wobec sprawy było i jest zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które ewoluowały w miarę rozwoju epidemii na świecie.

Koronawirus w firmie szyjącej maseczki ochronne

U 10 pracownic jednej ze szwalni w Gnieźnie potwierdzono zakażenie koronawirusem. Od jakiegoś czasu firma zajmowała się szyciem maseczek...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Może największy i najdroższy samolot świata nie musiałby transportować do Polski milionów maseczek, a premier i minister brać udziału w uroczystości na rozładunku, gdyby Polska przygotowała się na epidemię. Ta była już we Włoszech, a minister zdrowia mówił, że noszenie maseczek nie ma sensu – słyszymy w dzisiejszym wydaniu „Faktów”.

W materiale cytowane są wypowiedzi Łukasza Szumowskiego. Szumowski został skrytykowany za słowa z lutego, kiedy stwierdzał, że noszenie maseczek nie chroni przed zakażeniem.

Tymczasem w wydaniu „Faktów” z 26 lutego również słyszymy słowa krytyki pod adresem maseczek. Wyemitowany wówczas materiał w negatywnym świetle ukazywał wzmożone zainteresowanie Polaków zakupem maseczek. Można było usłyszeć wówczas wyraźnie, że „maseczki powinny nosić wyłącznie osoby chore i często je zmieniać”. Podkreślano przy tym, że „ceny masek rosną nieproporcjonalnie do ich skuteczności i zagrożenia, a przecież najważniejsze, by oprócz maseczek nie zabrakło zdrowego rozsądku”.

„Fakty” cytowały wówczas także wypowiedź ministra Szumowskiego na ten temat.

– Noszenie maseczek, takich powszechnych, jak się kupuje w aptece, nie chroni przed zakażeniem. To, co jest rekomendowane, to ograniczenie emisji kropelkowych zakażeń – mówił Szumowski.

Pierwsza Dama zachęca do własnoręcznego przygotowania maseczek-origami

Agata Kornhauser-Duda zachęca do własnoręcznego przygotowania jednorazowych maseczek według projektu krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Złożenie...

zobacz więcej

Stanowisko polskiego ministra zdrowia wobec sprawy było i jest zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) – a to ewoluowało w miarę rozwoju epidemii na świecie. Jeszcze niedawno WHO wręcz odradzało noszenie maseczek. Na stronie internetowej organizacji można było przeczytać głosy ekspertów mówiących, że noszenie ochronnej maski typu chirurgicznego ma sens tylko wtedy, gdy opiekujemy się chorym, jesteśmy zakażeni koronawirusem lub takie zakażenie u siebie podejrzewamy. Jak dodawano, maski są skuteczne tylko w połączeniu z innymi środkami ochronnymi, zwłaszcza myciem rąk. WHO informowało wówczas, że maska może nawet stać się źródłem infekcji, jeśli nosząca ją osoba lekceważy inne działania profilaktyczne.

Stanowisko to zaczęło się zmieniać z czasem. Na początku kwietnia dyrektor ds. sytuacji nadzwyczajnych WHO dr Mike Ryan stwierdził, że noszenie maseczek może w niektórych sytuacjach spowolnić rozwój epidemii, ale na razie należy je przeznaczyć głównie dla personelu medycznego.

Jak podaje portal wyborcza.pl, to dopiero fala krytyki, jaka spadła na WHO sprawiła, że organizacja zmieniła stanowisko wobec noszenia maseczek. Stanowisko organizacji spotkało się z krytyką, mimo że – jak czytamy – „większość ekspertów do dziś zgadza się z tym, że w pierwszej fazie epidemii takie zalecenia były jak najbardziej słuszne”. Z czasem jednak, w miarę rozwoju epidemii, sytuacja zaczęła się zmieniać. Wraz ze wzrostem liczby zakażonych, u których nie wystąpiły widoczne objawy, noszenie maseczek zaczęło stawać się racjonalne.

źródło:
Zobacz więcej