„Uderza ta zmowa milczenia”. 1,5 mln zł dla urzędników Grodzkiego

W czasie pandemii koronawirusa wielu Polaków straciło pracę, inni muszą oszczędzać. Dlatego opinię publiczną zbulwersowały informacje o nagrodach, jakie Kancelaria Senatu przyznała urzędnikom – trafiło do nich aż 1,5 mln zł, ale sam marszałek Tomasz Grodzki nie chce zdradzać, kto i za co dostał premię. Sprawa była jednym z tematów dzisiejszego wydania „Wiadomości TVP”. Udostępnienia danych domaga się od kilku tygodni m.in. portal tvp.info. – Uderza ta zmowa milczenia, upór. (...) Jak to możliwe, by ukrywać taką informację? – pyta szef portalu Samuel Pereira.

Sztuczki marszałka Senatu. Jak Grodzki listę nagród ukrywa

– Skąd mam wiedzieć, że obywatel, który pyta o nagrody dla pracowników Kancelarii Senatu, jest obywatelem polskim, a nie agentem rosyjskich czy...

zobacz więcej

Tajemnicą pozostaje wysokość wynagrodzeń dla poszczególnych pracowników. Jak mówi sam Grodzki, „wymogi RODO nakładają na wszystkich pewne ograniczenia”.

Pod koniec lutego anonimowy obywatel wnioskował o takie informacje. Chciał wiedzieć, jakie nagrody otrzymali np. były rzecznik PSL Jakub Stefaniak, były poseł PO Grzegorz Furgo i inni bliscy współpracownicy Grodzkiego. Podlegli marszałkowi urzędnicy nie udzielili precyzyjnej odpowiedzi, a ze słów samego Grodzkiego wynika, że wniosek o udzielenie informacji publicznej potraktowano w Kancelarii Senatu niemal jak zagrożenie dla państwa.

– Obywatel ukrywający się pod nieznanym linkiem, jak mniemam, niekoniecznie musiał być obywatelem Polski. Nie wiem, czy to nie był agent rosyjskich czy chińskich służb specjalnych – mówił marszałek.

Grodzki o obywatelu, który pyta o premie: Nie wiem, czy to nie rosyjski lub chiński agent

Od półtora miesiąca czytelnik portalu tvp.info próbuje uzyskać informacje o premiach dla pracowników Kancelarii Senatu. Chodzi o 1,5 mln zł, ale...

zobacz więcej

Kancelaria Senatu wymagała od obywatela wykazania interesu społecznego w przygotowaniu takiej informacji, a jej sporządzenie urzędnicy wycenili na 292,27 zł. Tymczasem chodzi o prostą czynność – wydrukowanie listy nagrodzonych w ciągu ostatnich czterech miesięcy pracowników Kancelarii Senatu wraz z wypłaconą im kwotą.

– Sytuacja jest sprzeczna z przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sprawą powinien w trybie pilnym zająć się Rzecznik Praw Obywatelskich – skomentował sprawę dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski.

Udostępnienia danych o premiach, nagrodach i wynagrodzeniach uznaniowych domaga się od kilku tygodni także portal tvp.info.

– Uderza ta zmowa milczenia, upór, żeby ukrywać informację publiczną. Mówimy o sumie 1,5 mln złotych za niecałe pięć miesięcy. Jak to możliwe, by ukrywać taką informację? – pyta szef portalu tvp.info Samuel Pereira. Redakcja portalu nadal czeka na odpowiedź.

źródło:
Zobacz więcej