RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sztuczki marszałka Senatu. Jak Grodzki listę nagród ukrywa

Portal tvp.info specjalnie dla Państwa przedstawia dokładną sekwencję zdarzeń (fot. PAP/Marcin Obara)
Portal tvp.info specjalnie dla Państwa przedstawia dokładną sekwencję zdarzeń (fot. PAP/Marcin Obara)

– Skąd mam wiedzieć, że obywatel, który pyta o nagrody dla pracowników Kancelarii Senatu, jest obywatelem polskim, a nie agentem rosyjskich czy chińskich służb specjalnych? – pyta marszałek Senatu. Tomasz Grodzki w ten sposób ucieka od prostego pytania: którzy pracownicy i ile dostali w ramach „wynagrodzenia uznaniowego” o łącznej sumie 1,5 mln zł? Portal tvp.info przedstawia dokładną sekwencję zdarzeń.

Budka ośmieszył Kidawę-Błońską. Dlaczego to zrobił?

To po prostu nie fair. Można być niezadowolonym z kampanii, wpadek swojej politycznej koleżanki, ale nie można jej publicznie poniżać....

zobacz więcej

Czego dotyczy sprawa nagród dla ludzi marszałka Tomasza Grodzkiego? Chodzi o prostą informację, kto i ile otrzymał od początku tej kadencji. Ważna informacja: w Senacie pracuje kilkaset osób i podanie listy nazwisk pracowników nagrodzonych w ciągu ostatnich czterech miesięcy, wraz z kwotą, jaką otrzymali, to praca dla jednej osoby. Kwestia kilku kliknięć na komputerze, dane są uporządkowane, to zajęcie na kilkanaście minut. Wróćmy jednak do chronologii zdarzeń...

27 lutego 2020 r.

Obywatel (który nie chce ujawniać swoich danych) wysyła do Kancelarii Senatu proste pytanie o „wysokości wszystkich wpłaconych nagród, dodatków służbowych, premii oraz wszystkich dodatkach pieniężnych mających charakter nagrody uznaniowej, okolicznościowej od początku X kadencji Senatu RP pracownikom Kancelarii Senatu RP”.

Wnioskodawca pisze o „wysokościach” w liczbie mnogiej, tak, by było jasne, że chodzi o wszystkie takie wypłaty, a nie sumę łączną. Na odpowiedź czeka 11 dni.

9 marca 2020 r.

W imieniu Kancelarii Senatu odpowiada wicedyrektor Biura Analiz, Dokumentacji i Korespondencji Danuta Antoszkiewicz. Następuje klasyczne odwrócenie kota ogonem. Obywatel otrzymuje informację, że odchodzący Szef Kancelarii Senatu otrzymał w listopadzie 2019 r. (za wszystkie lata swojej pracy) 53 tys. zł brutto, ale pozostałych nagród już pracownicy marszałka Grodzkiego ujawnić nie chcą.

Ciekawe, że człowiek, o którym wczoraj marszałek Grodzki mówił, że nie wiedział, „czy to agent rosyjski albo chiński” i dlatego nie można było mu podać kwot – tę jedną kwotę, wynagrodzenia dla odchodzącego szefa Kancelarii, jednak podał.

Dlaczego w takim razie jego pracownicy ukrywają pozostałe wynagrodzenia? Bo to oni je otrzymali.

Co więcej, w swoim piśmie do obywatela KS żąda, żeby w oddzielnym piśmie dodatkowo uzasadnił „interes publiczny” podania informacji o nagrodzonych oraz podał swój adres zamieszkania, żeby można było wystawić mu rachunek na blisko 300 zł… za przygotowanie informacji (sic!)

12 marca 2020 r.

W związku z powziętą informacją, chcąc ją zweryfikować (czy w ogóle pismo jest prawdziwe, bo treść jest rzeczywiście szokująca), 12 marca portal tvp.info wysyła pytania do Kancelarii Senatu. Pytamy, czy prawdą jest, że taki wniosek i taka odpowiedź została udzielona. Wydawać by się mogło, że to proste pytanie, ale i tak na odpowiedź czekamy 12 dni.

24 marca 2020 r.

Kancelaria Senatu potwierdza, że pytania otrzymała i pismo do obywatela wysłała. Warto odnotować, że gdybyśmy nie znali dokładnej treści dokumentu, to z treści odpowiedzi od Kancelarii do portalu tvp.info nie dowiedzielibyśmy się, że informacji, o którą obywatel prosił, faktycznie od KS nie otrzymał.

W związku z potwierdzeniem, że wymiana korespondencji miała miejsce, w naturalny sposób następnego dnia zwróciliśmy się o udostępnienie dokumentu. Ile może potrwać znalezienie jednego dokumentu z początku miesiąca i przesłanie go nam? Nie więcej niż godzina, musieliśmy jednak czekać kolejne 14 dni.

8 kwietnia 2020 r.

Przychodzi odpowiedź Kancelarii Senatu. W skrócie: nie udostępnimy wam dokumentu, bo jawna jest informacja, a nie to, jak ją przekazano, oraz używa argumentacja, a poza tym przekazaliśmy już wam wszystkie „istotne treści” (co jest nieprawdą, bo informacji o tym, że obywatelowi wystawiono rachunek i kazano podać adres zamieszkania oraz uzasadnić „interes społeczny” podania listy nagrodzonych i wysokości wynagrodzeń, nam nie przekazano).

W międzyczasie, równolegle z wymianą wiadomości dotyczących pytań obywatela, żądań Kancelarii i samego dokumentu – chcąc uzyskać tę samą co on informację publiczną - 25 marca wysłaliśmy też własne zapytanie o „wysokości wszystkich wpłaconych nagród, dodatków służbowych, premii oraz wszystkich dodatkach pieniężnych mających charakter nagrody uznaniowej, okolicznościowej od początku X kadencji Senatu RP pracownikom Kancelarii Senatu RP”.

Czekamy kolejne dwa tygodnie…

8 kwietnia 2020 r.

Otrzymujemy pismo z Kancelarii Senatu, a tam podana kwota łączna wynagrodzeń okolicznościowych (standard przy zakończeniu kadencji Senatu) oraz wynagrodzeń uznaniowych. Niestety, jak można się było spodziewać, nie pojawia się informacja, o którą się zwróciliśmy, czyli kto i ile otrzymał dodatkowego wynagrodzenia w okresie listopad 2019 – marzec 2020. Jest tylko suma łączna „wynagrodzeń uznaniowych” 1 535 866 zł brutto.

źródło:
Zobacz więcej