RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Prof. Simon neguje zakaz wypowiedzi. 31.01 ogłosił, że leci do Indii i „nic go to specjalnie nie obchodzi”

Mam wątpliwości, czy zakaz wchodzenia do lasu, czy biegania ma w ogóle znaczenie. Wszystkich aresztować, zamknąć – to nie jest podejście prawidłowe. Uważam, że trzeba tutaj poluzować – ocenia w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Krzysztof Simon i atakuje rząd, zarzucając brak przygotowania na epidemię koronawirusa. Ten sam lekarz 31 stycznia publicznie twierdził, że epidemia nam nie grozi i prosił dziennikarzy, żeby nie siać paniki, bo za kilka dni leci do Indii.

Kolejny atak na Kaczyńskiego, oparty na manipulacji. Tym razem ws. faktury za wieniec

W Wielki Piątek politycy opozycji i bliska im stacja TVN zaatakowali Jarosława Kaczyńskiego. Powodem było odwiedzenie przez niego grobów bliskich,...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Dolnośląski wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych prof. zw. dr hab. n. med. Krzysztof Simon w wywiadzie dla „GW” określił obecne ograniczenia, które mają chronić społeczeństwo przed zakażeniem, jako nadmierne. Ma wątpliwości, czy zakaz wchodzenia do lasu i biegania „mają w ogóle znaczenie”. Stwierdził także, że nie byliśmy dobrze przygotowani na epidemię, bo „wyszły skrajne niedobory sprzętu”.

Wrocławska „GW” określa lekarza mianem „Nasz człowiek”, zachwycając się, że „gdy Ministerstwo Zdrowia zakazało konsultantom wypowiedzi o koronawirusie, prof. Simon zaczął się wypowiadać... jako obywatel”.

Co ciekawe ten sam prof. Simon 31 stycznia na specjalnej konferencji prasowej – zwołanej w związku z podejrzeniem koronawirusa u dwóch pacjentów wrocławskiego szpitala – ogłosił, że „nie ma zagrożenia epidemią koronawirusa”.

– Apeluję o zachowanie spokoju. W Polsce nie ma obecnie żadnego potwierdzonego przypadku zachorowania na koronawirusa. Wielu pacjentów myli zwykłe przeziębienie z objawami wirusa. – Ludzie się zgłaszają z urojeniami, z pomówieniami. Każdy kichający twierdzi, że ma koronawirus – przekonywał Simon, wojewódzki specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych. Prosił też, żeby nie siać paniki, bo on niedługo spędza urlop w Indiach.

– To trzeba wyciszyć, wyciszyć, wyciszyć. Jak masz zapalenie płuc, wróciłeś z Wuhan, czy z jakiegoś miastach w Chinach, czy Indiach... zresztą lecę tam za dwa dni turystycznie i nic mnie to specjalnie nie obchodzi – stwierdził. – Spokojnie, lecę tam za... jutro wylatuję – dodał na zakończenie konferencji.

źródło:
Zobacz więcej