RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Koronawirus. Sikorski uderza w rząd RP fake newsem o tajnych „szybkich testach”

Autorem teorii spiskowej o tajnych testach „dla władzy” jest Donald Tusk (fot. arch. PAP/Jacek Turczyk)
Autorem teorii spiskowej o tajnych testach „dla władzy” jest Donald Tusk (fot. arch. PAP/Jacek Turczyk)

„Dlaczego dostarczyliście z MZ 993 sztuki szybkich testów na covid19 na ul. Nowogrodzką?” – tego typu insynuacje w formie „pytania” kolportuje jeden z anonimowych trolli na Twitterze, znany już wcześniej z takiej aktywności. Wrzutkę podłapał europoseł PO, Radosław Sikorski, a gdy zwrócono mu uwagę, że nie powinien kłamać – odpowiedzialnością obciążył Ministerstwo Zdrowia. Autorem teorii spiskowej o tajnych testach „dla władzy” jest Donald Tusk.

Fake news PO. Jak zmanipulowano słowa prof. Krasnodębskiego o koronawirusie

Politycy Platformy Obywatelskiej Marek Sowa i Witold Zembaczyński posłużyli się manipulacją, „wycinając” z wypowiedzi europosła PiS Zdzisława...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE o FAKE NEWSACH

W połowie marca br. Komisja Europejska informowała, że trwa „znacząca kampania dezinformacyjna Kremla dotycząca COVID-19”, której nadrzędnym celem jest „zaostrzenie kryzysu zdrowia publicznego, pogorszenie wpływu koronawirusa na społeczeństwa, wywołanie paniki i nieufności do władz”.

CZYTAJ WIĘCEJ


Przykłady takich działań obserwować możemy również w Polsce. Anonimowe konta, ale również niektórzy politycy szerzą spiskowe teorie i fałszywe informacje (tzw. fake newsy) na temat epidemii i działań władz. Celem jest zwiększenie nieufności do rządu oraz wywołanie paniki, a docelowo zdestabilizowanie państwa. 

W ciągu ostatniej doby pojawiła się w Internecie fałszywa informacja o tajnych „szybkich testach” dla polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wrzutka ta, mimo braku jakichkolwiek dowodów, zyskuje sporą popularność w kręgach przeciwnych rządowi, głównie dzięki aktywności kont sociamedia finansowanych przez opozycję oraz wspierających ją profili, łączących się w grupy typu „Silni Razem”.

Pierwszy spiskową teorię o tajnych szybkich testach „dla władzy” wymyślił w połowie marca Donald Tusk, który zresztą sam (jako przewodniczący EPP) mimo braku objawów poddał się testom na koronawirusa.

Teoria ta pojawiła się 10 kwietnia w formie „pytania” na troll-koncie „Lewitujący Umysł”, który pisze o „dostarczeniu z MZ 993 sztuk szybkich testów na covid19 na ul. Nowogrodzką 84/86” do „przetestowanie notabli piśdzielskich”, bo są to „mali i wredni ludzie”. Wpis z taką informacją, mimo zerowej wiarygodności i braku jakiejkolwiek weryfikacji został „polubiony” 1,6 tys. razy i udostępniony blisko 800 razy. Już wcześniej ten sam użytkownik dał się poznać jako profil publikujący sensacyjne informacje, które okazywały się kłamstwem. Tak samo było w przypadku wrzutki „kara 2 mln dla Polski od TSUE”, na którą dali się złapać nie tylko politycy opozycji, ale nawet dziennikarz „Rzeczpospolitej” Tomasz Pietryga.

Gdy twitterowy wpis z fałszywą informacją zdążył już odnieść swoje propagandowe skutki – został skasowany. Czy tak samo będzie tym razem? Jak na razie został podłapany przez byłego ministra spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, obecnie europosła PO, Radosława Sikorskiego.

Wpis polityka bije rekordy popularności i mimo, iż nawet jego sympatycy zadają pytania o jakiekolwiek potwierdzenie podawanych informacji i odpowiedzialności za tego rodzaju wpisy – Sikorski nie ma sobie nic do zarzucenia, a odpowiedzialność przerzuca znowu na rząd.

Uwagi typu: „Pierwsze i podstawowe pytanie brzmi!!! Czy to jest prawda!!!! Od tej odpowiedzi zależy wszystko co potem!!” albo „Mimo wszystko puszcza Pan w świat informacje, która prawdopodobnie nie jest prawdziwa i na ten moment da się jej zweryfikować w żaden sposób” oraz „Oni [MSZ] nie mają obowiązku czytać Pana tweetów. Za to Pan ma obowiązek brać odpowiedzialność za swoje słowa” – nie robią na polityku PO żadnego wrażenia. Wpis byłego szefa dyplomacji nadal jest opublikowany na Twitterze, a do momentu publikacji tego artykułu żadnych przeprosin nie było.

Pojawiły się za to wpisy, w których internauci chcąc pokazać Sikorskiemu czym jest jego działanie, w taki sam sposób jemu „zadają pytania”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej