RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Byliśmy przy zamykaniu trumny”. Andrzej Duda o przylocie do Rosji przed 10 laty

Bliscy identyfikowali ofiary katastrofy w Zakładzie Medycyny Sądowej w Moskwie  (fot. arch.PAP/Jacek Turczyk)
Bliscy identyfikowali ofiary katastrofy w Zakładzie Medycyny Sądowej w Moskwie (fot. arch.PAP/Jacek Turczyk)

– Kiedy byłem już na miejscu, w moskiewskim Centralnym Biurze Ekspertyz Medycyny Sądowej, zaprowadzono mnie do sali, gdzie znajdowały się ciała prawie wszystkich ofiar, w tym moich przyjaciół. Pożegnałem się wtedy z Kasią Doraczyńską, Pawłem Wypychem, Władysławem Stasiakiem. Pomodliłem się za nich. Potem byliśmy przy Pani Prezydentowej. Jej brat, dziś już nieżyjący, płk Konrad Mackiewicz nałożył Pani Marii na ręce różaniec, byliśmy przy zamykaniu trumny – mówił w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Andrzej Duda. 12 kwietnia 2010 r., jako prezydencki minister, nadzorował przywiezienie trumny z ciałem Pierwszej Damy do Polski.

„Pamiętam, jakby to było wczoraj”. Orędzie prezydenta w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Jeszcze nie zdążyłem włączyć telewizora, by obejrzeć transmisję z uroczystości w Katyniu, kiedy rozległ się...

zobacz więcej

W trakcie piątkowego orędzia Andrzej Duda wspominał swoją własną reakcję na wiadomość o katastrofie. – Szok, szok, rozpacz, niedowierzanie, jakaś resztka nadziei, że może właściwie nic się nie stało, że może to nie jest prawda, a potem, że może to tylko jakieś nieznaczne straty, że nie wszyscy zginęli. Potem, że może ktoś się uratował – wspominał prezydent.

12 kwietnia wraz z minister Bożeną Borys-Szopą nadzorował przywiezienie trumny z ciałem Pierwszej Damy śp. Marii Kaczyńskiej do Polski. O sytuacji opowiedział w 2012 r. portalowi niezalezna.pl nieżyjący już płk Konrad Mackiewicz, brat Marii Kaczyńskiej. Identyfikował on w Moskwie ciało siostry.

– W polskiej ambasadzie powiedziano, żebym nie zostawiał jej ani na chwilę. Nie chcieli, by doszło do chichotu historii, jak ze zwłokami Witkacego. Przysłano je z Rosji, a sekcja w Polsce wykazała, że w trumnie leżało ciało kobiety. „Niech pan pilnuje zwłok do końca” – mówili mi. Pani na miejscu po odtworzeniu twarzy siostry, wezwała mnie. Poprosiłem wtedy minister Borys-Szopę o czarną woalkę, bo chciałem zrobić zdjęcie dla Marty. Nie wiem, jak ona to zrobiła, bo byliśmy cały czas śledzeni przez rosyjską służbę bezpieczeństwa (nawet w drodze do toalety), ale udało się jej woalkę załatwić. Dodała róże dookoła i zrobiłem zdjęcia Marylce w trumnie. Następnie zostawiono mnie samego, włożyłem jej w ręce różaniec od papieża Jana Pawła II i święty obrazek. Pomodliłem się i pozwoliłem wejść innym, m.in. minister Borys-Szopie oraz ministrowi Andrzejowi Dudzie, żeby oddali cześć – mówił płk Mackiewicz.

Temat poruszał również sam prezydent Duda w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” w 2018 r.

– Były dwa takie momenty, które najbardziej zapadły mi w serce i w pamięć. Kiedy byłem już na miejscu, w moskiewskim Centralnym Biurze Ekspertyz Medycyny Sądowej, zaprowadzono mnie do sali, gdzie znajdowały się ciała prawie wszystkich ofiar, w tym moich przyjaciół. Pożegnałem się wtedy z Kasią Doraczyńską, Pawłem Wypychem, Władysławem Stasiakiem. Pomodliłem się za nich. Potem byliśmy przy Pani Prezydentowej. Jej brat, dziś już nieżyjący, płk Konrad Mackiewicz nałożył Pani Marii na ręce różaniec, byliśmy przy zamykaniu trumny. Drugi taki moment to ten, kiedy razem z panią Barbarą Borys-Szopą oraz bratem Pani Prezydentowej modliliśmy się przy trumnie pani Marii Kaczyńskiej – mówił.

źródło:
Zobacz więcej