RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

„To nierozsądne w czasie epidemii”. UE przyjęła pakiet mobilności. 8 krajów w tym Polska przeciw

Przedstawiciele polskiego rządu powoływali się na szczególne okoliczności związane z krytyczną sytuacją sektora transportowego spowodowaną pandemią koronawirusa (fot. Shutterstock/Andrey_Kuzmin)

Przedstawiciele większości unijnych krajów zatwierdzili pakiet mobilności, zaostrzający zasady w transporcie międzynarodowym. Decyzja zapadła na spotkaniu ambasadorów w procedurze pisemnej. 8 krajów, w tym Polska było przeciwko. Przedstawiciele tych państw powoływali się między innymi na okoliczności związane z pandemią koronawirusa. Decyzja nie kończy jeszcze prac nad pakietem, teraz zajmie się nim Parlament Europejski.

Unijne kraje chronią bezpieczeństwo obywateli. Niemcom wolno, Polskę Bruksela chce karać

UE nie wypracowała wspólnych mechanizmów skutecznej walki z pandemią koronawirusa. To nie znaczy, że eurokraci zupełnie nie zajmują się tym...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Przedstawiciele polskiego rządu powoływali się na szczególne okoliczności związane z krytyczną sytuacją sektora transportowego spowodowaną pandemią koronawirusa. Podobne stanowisko prezentowały też rządy Węgier, Bułgarii, Rumunii, Litwy, Łotwy, Malty i Cypru.

„Nadzwyczajna sytuacja wywołana pandemią czyni rozwiązania zaproponowane w pakiecie nieadekwatne, pogrążające w istocie sektor transportowy” – brzmi stanowisko 8 krajów.

Niedawno o wstrzymanie prac nad przepisami apelowali ministrowie transportu tych państw w liście do unijnych instytucji. Ministrowie argumentowali, że w związku z koronawirusem niektóre firmy będą musiały zawiesić swoją działalność, inne będą zmuszone ją zamknąć co doprowadzi do znacznego ograniczenia usług transportowych, a tym samym dostaw towarów ze szkodą dla obywateli Unii i sprawnego funkcjonowania gospodarki.

Podkreślili też, że zdecydowana większość przedsiębiorstw transportu drogowego w Unii Europejskiej to małe i średnie firmy, które są szczególnie narażone na kryzys.

„Akceptacja pakietu w obecnej formie nie jest ani rozsądna ani uzasadniona” – napisali ministrowie i zaapelowali o wstrzymanie prac do czasu zakończenia pandemii koronawirusa. Jednak ten apel i dzisiejszy sprzeciw nie wystarczył do zablokowania regulacji. Większość krajów zdecydowała, że prace nad przepisami należy sfinalizować.

Pakiet trafi teraz do Parlamentu Europejskiego. Jest wielce prawdopodobne, że komisja transportu zajmie się regulacjami w czerwcu, a cały Europarlament na sesji w lipcu.

„Solidarność UE potrzebna dziś bardziej niż kiedykolwiek”. Morawiecki o wpisie szefowej KE

„Widzimy wiele gestów solidarności w walce z koronawirusem. Potrzebujemy jednak jeszcze więcej współpracy – Unia Europejska musi działać razem....

zobacz więcej

Polscy deputowani, ponad podziałami już zapowiedzieli, że podejmą próbę zmiany niekorzystnych zapisów i będą składać poprawki. Polska bowiem od dawna sprzeciwia się tym przepisom. Teraz wskazuje na pandemię koronawirusa, ale wcześniej argumentowała, że pakiet jest szkodliwy dla firm transportowych, zwłaszcza tych małych, bo będzie się wiązał ze wzrostem kosztów i biurokratycznych wymogów.

Według Warszawy jest on także szkodliwy dla środowiska, bo nakazuje obowiązkowy, raz na osiem tygodni, powrót ciężarówek do państw, w których zarejestrowane są firmy transportowe.

Pakiet mobilności reguluje między innymi czas pracy i płacy kierowców, którzy wykonują dłuższe trasy za granicę. Polscy europosłowie uważają, że to dyskryminacja firm z Europy Wschodniej, bo to ich przede wszystkim dotknie wzrost kosztów.

Te regulacje zaproponowała Komisja Europejska poprzedniej kadencji, pod wpływem presji państw Europy Zachodniej, dla której tańsi przewoźnicy z naszego regionu od dawna byli solą w oku. Europa Zachodnia tłumaczyła, że należy walczyć z dumpingiem socjalnym. Polska i państwa naszego regionu argumentowały, że to protekcjonizm gospodarczy i próba pozbycia się tańszej konkurencji z unijnego rynku.

źródło:
Zobacz więcej