RAPORT

Kampania 2020

Boris Johnson na intensywnej terapii, ale w lepszym stanie niż inni pacjenci

Brytyjski premier Boris Johnson nie wymagał podawania tlenu przez rurkę wkładaną do płuc i potrzebował czterech litrów tlenu, choć normalnie na oddziale intensywnej terapii pacjentom podaje się 15 litrów – podał „The Times”, powołując się na źródła szpitalne.

Premier Johnson na intensywnej terapii

Brytyjski premier Boris Johnson jest na oddziale intensywnej terapii, a jego stan się pogorszył – poinformowało w poniedziałek wieczorem jego biuro...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Jak zaznacza gazeta, to sugeruje, że jest on w lepszym stanie, niż zazwyczaj są pacjenci na intensywnej terapii.

„Daily Mail” pisze z kolei, powołując się na źródła na Downing Street, że premier nie jest podłączony do respiratora, ale został przeniesiony na oddział intensywnej terapii, by był w pobliżu takiego, gdyby był potrzebny.

Gazeta pisze też, że dwie trzecie pacjentów z koronawirusem na intensywnej terapii w ciągu 24 godzin od trafienia na nią dostaje środki uspokajające i jest podłączana do respiratora, ponieważ choroba atakuje płuca.

W poniedziałek wieczorem 55-letni Johnson trafił na oddział intensywnej terapii. Mniej więcej 24 godziny wcześniej poinformowano, że premier udał się do szpitala na – jak wówczas zapewniano – rutynowe badania związane z tym, że gorączka i kaszel, będące objawami koronawirusa, nie ustępują.

27 marca Johnson poinformował na Twitterze, że testy wykazały u niego obecność koronawirusa, ale zapewnił, że są one łagodne i w związku z tym przez tydzień będzie się izolował w domu i stamtąd kierował rządem.

W miniony piątek napisał, że choć zalecane siedem dni minęło, zostanie dłużej w izolacji, bo niektóre objawy jeszcze nie ustąpiły.

Jeszcze w poniedziałek koło południa Johnson napisał na Twitterze, że czuje się dobrze i cały czas kieruje rządem.

źródło:

Zobacz więcej