RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Rząd sprzedał maseczki za węgiel? Minister klimatu: To zupełne nieporozumienie

Mamy do czynienia z zupełnym nieporozumieniem. Trzeba pamiętać, że agencja jest takim miejscem, które gromadzi zapasy w perspektywie wielu lat – powiedział w programie „Minęła 20” w TVP Info minister klimatu Michał Kurtyka, odpowiadając na pojawiający się w mediach zarzut, jakoby przed epidemią Agencja Rezerw Materiałowych miała sprzedać maseczki ochronne, aby skupować węgiel.

„Agencja Rezerw Materiałowych wystawiła zimą na sprzedaż ponad 62 tys. masek, a 5 tys. wysłała do Chin” – napisała w niedzielę „Rzeczpospolita” podkreślając, że w szpitalach brakuje obecnie środków ochronnych. W lutym, kiedy sprzedawano maseczki, ARM miała ogłosić przetarg na zakup miału węglowego, z czego niektóre media czynią obecnie zarzut po adresem rzędu. „(…)topiła pieniądze podatników skupując węgiel. Być może utrudniło to walkę z epidemią, na pewno nie miało żadnego sensu” – napisał w poniedziałek portal OKO.press.

Jak wyjaśniał minister Kurtyka, w 2006 r. doszło do zakupu masek z 15-letnim okresem przydatności do użytku. – Co jakiś czas niezbędne było przeprowadzenie testów na szczelność, które były wykonywane przez producenta tych masek. Data takiego kolejnego testu przypadała na przełom 2018 i 2019 r. – mówił minister. Dodał, że – biorąc pod uwagę koszty serwisowania – została wtedy podjęta decyzja o stopniowej wymianie przestarzałych masek na nowe.

Kurtyka podkreślił, że proces ten został przeprowadzony w 2019 r., kiedy nowe maski zostały zakupione przez Agencję Rezerw Materiałowych.

– Kiedy one zostały zakupione, został uruchomiony proces sprzedaży tych masek, które były przestarzałe i w których producent nie był w stanie gwarantować szczelności – wyjaśnił Kurtyka.

źródło:
Zobacz więcej