RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Głosowanie korespondencyjne czy stan nadzwyczajny? Andrzej Duda zabrał głos

„Bez względu na to, czy Unia Europejska daje sobie dzisiaj radę, czy nie, jesteśmy jej częścią” – podkreśla Andrzej Duda (fot. PAP/Paweł Supernak)

Uważam, że Polska zdaje ten trudny egzamin – powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy” prezydent Andrzej Duda, komentując sytuację epidemiczną. Ocenił, że na razie nie ma potrzeby wprowadzania stanu klęski żywiołowej, ale „jeśli wprowadzenie stanu nadzwyczajnego będzie niezbędnym narzędziem, które może pomóc, to z pewnością zostanie on wprowadzony”.

„Chodzi tylko o destabilizację państwa”. Suski o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego

Patrząc na to, co proponuje opozycja, widać, że nie mają żadnego planu; chodzi tylko o destabilizację, odsunięcie wyborów na nie wiadomo kiedy –...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Prezydent był pytany, czy państwo polskie wystarczająco przygotowało się na epidemię koronawirusa.

„Oczywiście zawsze można powiedzieć, że czegoś zabrakło, coś zrobiono za wolno, niewystarczająco, że gdzieś brakuje sprzętu medycznego albo personelu” – powiedział prezydent. „To prawda, każdego dnia musimy robić więcej i działać skuteczniej, ale uważam, że Polska zdaje ten trudny egzamin” – dodał.

Termin wyborów 10 maja realny?

Pytany, czy wybory powinny odbyć się 10 maja, odpowiedział: „Jeżeli wybory miałyby sprowadzać powszechne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia obywateli, to ich termin musiałby być odłożony o taki czas, aby to niebezpieczeństwo zniknęło, lub przeprowadzić trzeba by je w taki sposób, aby to niebezpieczeństwo maksymalnie zminimalizować”.

Jednocześnie zaznaczył, że jeżeli wybory miałyby być przesunięte, to na taki czas, aby niebezpieczeństwo zostało zażegnane. „Pamiętajmy jednak, że są eksperci, którzy twierdzą, iż rok to za mało, bo niebezpieczeństwo zniknie dopiero wtedy, gdy szczepionka będzie powszechnie dostępna” – podkreślił.

Ziobro: Państwo nie może funkcjonować bez prezydenta

Nikt tak naprawdę nie chciałby teraz wyborów prezydenckich, ale nikt też nie może zmienić konstytucji – powiedział w niedzielę wieczorem Zbigniew...

zobacz więcej

Prezydent był pytany, czy uczciwe było wpisanie przez PiS do projektu tarczy antykryzysowej m.in. zapisów rozszerzających głosowanie korespondencyjne. W jego opinii każda inicjatywa zmierzająca do umożliwienia udziału w głosowaniu jak największej liczbie obywateli, „jest generalnie pozytywna”. Przyznał również, że słyszał o możliwych zmianach i poprawkach Kodeksu wyborczego jeszcze zanim trafiły do Sejmu.

Powiedział, że o ile sama idea ułatwienia udziału w wyborach budzi jego uznanie, o tyle „to Trybunał Konstytucyjny w trybie następczym – tak, aby nie blokować tarczy antykryzysowej – powinien ocenić możliwość wprowadzenia zmian kodeksu w taki sposób”. Zaznaczył, że chciałby, aby ich konstytucyjność została zbadana bez wpływu na termin wejścia w życie ustawy, na którą czekali przedsiębiorcy i pracownicy.

Stan nadzwyczajny

Prezydent ocenił również, że na razie nie ma potrzeby wprowadzania stanu klęski żywiołowej. Wskazał, że uchwalono specustawę koronawirusową oraz wprowadzono takie ograniczenia w aktywności społecznej, aby walczyć z pandemią, nie paraliżując jednocześnie całego państwa i nie ograniczając bez potrzeby innych swobód obywatelskich.

„Jeśli wprowadzenie stanu nadzwyczajnego będzie niezbędnym narzędziem, które może pomóc, to z pewnością zostanie on wprowadzony. Decyzja w tej sprawie należy do Rady Ministrów” – dodał.

Konieczna mobilizacja i szybki „restart” gospodarki

„Chodzi o to, by państwo zbankrutowało?” Politycy PiS odpowiadają opozycji ws. stanu nadzwyczajnego

Od kilku dni opozycja domaga się od rządu wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych. „Czy chodzi o to, żeby Państwo zbankrutowało?” – zapytał...

zobacz więcej

Odnosząc się do kwestii kampanii wyborczej, wskazał, że ograniczenia w jej prowadzeniu dotykają wszystkich kandydatów.

„Oczywiście, wykonuję obowiązki wynikające z mandatu prezydenta. Tak było zawsze w historii. Urzędujący prezydent miał takie same prerogatywy i zawsze jego konkurenci narzekali, że to daje przewagę. Tyle że, jak pokazał rok 2015, ona sama z siebie nikomu nie gwarantuje zwycięstwa” – zauważył.

Prezydent był również pytany, czy nie obawia się zatrzymania wzrostu PKB, fali zwolnień i stagnacji w polskiej gospodarce.

„Wszyscy musimy się dzisiaj przygotować z jednej strony na wyrzeczenia, z drugiej konieczne będą solidarne działanie i maksymalna mobilizacja w celu możliwie szybkiego »restartu« polskiej gospodarki” – powiedział.

Kolejne propozycje do tarczy antykryzysowej

Prezydent wspomina katastrofę smoleńską. „Byliśmy przy zamykaniu trumny Marii Kaczyńskiej”

Katastrofa smoleńska była wielką, narodową traumą. Przeżywanie żałoby stało się wielkimi narodowymi rekolekcjami – mówi prezydent w wywiadzie dla...

zobacz więcej

Zapowiedział, że tarcza antykryzysowa będzie na bieżąco modyfikowana. „Pamiętajmy jednak, że nie jesteśmy Stanami Zjednoczonymi, które na program pomocowy przeznaczyły ponad 2 bln dolarów. Nasze 212 mld zł, czyli ok. 10 proc. całego PKB, to dla polskiej gospodarki ogromne pieniądze. W tarczy znalazły się już zgłoszone przeze mnie poprawki – to m.in. te ułatwiające zwolnienia z ZUS-u, KRUS-u czy uproszczenie zbyt skomplikowanych procedur. Nadal będę w tym kierunku działać” – dodał.

Prezydent powiedział, że obecna sytuacja wymaga nie tylko solidarności między ludźmi, lecz także solidarności międzynarodowej. Jako przykład takich działań wskazał m.in. program „LOT do domu”, który pomógł również obywatelom wielu innych krajów. Dodał, że to dobrze, „że Bruksela dzisiaj próbuje mierzyć się z kryzysem, ale spójrzmy prawdzie w oczy – to państwa narodowe są na pierwszej linii walki z pandemią”.

Pytany o przyszłość Unii Europejskiej, odpowiedział: „Stanowisko Polski jest tutaj jasne – bez względu na to, czy Unia daje sobie dzisiaj radę, czy nie, jesteśmy jej częścią”.

Prezydent był też pytany m.in. czy zakup F-35 w obecnej sytuacji jest realny. Zwrócił uwagę, że szczegóły tych kontraktów zależą od MON. Podkreślił jednocześnie, że „bezpieczeństwo jest ważne zawsze, a może przede wszystkim w czasach tak niespokojnych jak obecne”.

„Dzisiaj priorytetem dla mnie i rządu jest walka z koronawirusem oraz gospodarczymi skutkami epidemii. Przyjdzie czas na ocenę wpływu pandemii na wydatki wojskowe” – powiedział Andrzej Duda.

źródło:

Zobacz więcej