RAPORT

Kampania 2020

Ziobro: Państwo nie może funkcjonować bez prezydenta

Nikt tak naprawdę nie chciałby teraz wyborów prezydenckich, ale nikt też nie może zmienić konstytucji – powiedział w niedzielę wieczorem Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Podkreślił, że państwo nie może funkcjonować bez prezydenta i w czasie epidemii trzeba szukać odpowiednich rozwiązań.

Co z wyborami? PiS: Poniedziałek będzie dniem przełomowym

– Na razie opozycja stwierdziła, że nie poprze propozycji premiera Jarosława Gowina. Jeśli on również się nie wycofa, to mamy sytuację patową –...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Trzeba na to patrzeć przez pryzmat zwłaszcza wielkiego wyzwania, jakie jest przed nami. Władza musi być skoncentrowana na zadbaniu o zdrowie i życie Polaków i polską gospodarkę, by nie zapadła się – powiedział Ziobro na antenie TVP Info.

Polityk ocenił, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, stanu klęski żywiołowej nie rozwiązuje problemu, bo tylko na kilka miesięcy – na jesień – przesuwa czas wyborów. Powiedział także , że propozycja lidera Porozumienia, wicepremiera Jarosława Gowina dotycząca zmiany konstytucji i wydłużenia kadencji prezydenta do 7 lat, jest „godna poparcia”.

Przypomniał, że opozycja odrzuciła zarówno tę propozycję, jak i zapowiedziała głosowanie przeciw projektowi ustawy PiS dotyczącemu organizowania wyborów prezydenckich w formie głosowania korespondencyjnego.

– Wybory jesienią to zdaniem wielu ekspertów, znawców zagadnień epidemii, najwyższej światowej sławy ludzi zajmujących się tym tematem, to wybory w najgorszym możliwym momencie dla zdrowia i życia Polaków – dodał.

Ziobro stwierdził, że obecnie nie ma idealnego rozwiązania, ale wprowadzenie stanu nadzwyczajnego przesuwa potencjalne wybory na czas, w którym liczba zakażeń może być znacznie wyższa.

Pytany o to, czy głosowanie korespondencyjne będzie bezpieczne, odparł, że przeprowadza je wiele państw. – Każdy z nas chciałby, żeby wybory odbywały się w normalnej, znanej nam formule, w której większość z nas uczestniczyło, ale mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną – mówił minister sprawiedliwości.

– Przełóżmy to na te dwa lata do przodu albo załatwmy jak najszybciej – ocenił.

źródło:
Zobacz więcej