RAPORT

Kampania 2020

GW o niemieckim zaniepokojeniu wyborami w Polsce. Autorem… dziennikarz Deutsche Welle

Tydzień temu w niemieckiej Bawarii przeprowadzono wybory korespondencyjne (fot.wikimedia Commons/Norbert Nagel)

Demokratyczne wybory i wygrana Andrzeja Dudy, to wg Niemców „trwałe podważenie demokracji” w Polsce, która „jest w niebezpieczeństwie”. Powód? Rząd RP nie chce ulec presji PO (której kandydatka spadła na 3. miejsce w sondażach) i pracuje nad umożliwieniem Polakom głosowania korespondencyjnego w konstytucyjnym terminie. Nie podoba się to również cytującej niemieckie media „Gazecie Wyborczej”. Autorem tekstu o zaniepokojeniu niemieckich mediów wyborami w Polsce jest… dziennikarz Deutsche Welle.

Koronawirus. Czy wybory mogą być bezpieczne? Niemcom się udało. Sprawdziliśmy jak

15 i 29 marca 2020 r., w dwóch turach, odbywało się głosowanie w wyborach municypalnych w Bawarii, kraju związkowym Republiki Federalnej Niemiec....

zobacz więcej

Jacek Lepiarz to pierwszy polski dziennikarz, który otrzymał nagrodę Federalnej Konferencji Prasowej Bundespressekonferenz (BPK). – Poprzez tę nagrodę chcemy uhonorować tych, którzy znajdują się pod coraz większą presją ze strony swoich rządów i odważnie opowiadają się za wolnością prasy – stwierdził przewodniczący BPK Gregor Mayntz. Wręczając nagrodę Mayntz mówił, że sama długoletnia praca Lepiarza jako „pośrednika między Polską a Niemcami” zasługuje na wyróżnienia, ale to także nagroda dla kogoś, kto „nie chciał ugiąć się przed zmianami, jakie zachodzą w polskich mediach”.

To właśnie dziennikarz niemieckiego Deutsche Welle jest autorem artykułu „Gazety Wyborczej” pt. „Niemieckie media z niepokojem o wyborach w Polsce”. Polecając ten tekst na Twitterze, wiceszef GW Jarosław Kurski sam przyznaje, że pismo „Süddeutsche Zeitung”, które pisze o narażaniu życia Polaków z powodu głosowania korespondencyjnego ukazuje się w Bawarii, gdzie tydzień temu przeprowadzono takie same wybory.

Koronawirus nie przeszkodził w wyborach. Niemieckie media: Tak poradziła sobie Bawaria

Pierwsza tura wyborów samorządowych w Bawarii nie wszędzie przyniosła rozstrzygnięcie, stąd konieczne było przeprowadzenie kolejnego głosowania....

zobacz więcej

Pisał laurkę Budce, nie chce demokratycznych wyborów w Polsce

Co czytelnicy „Wyborczej” mogą dowiedzieć się z artykułu Lepiarza? Np., że wg Niemców głosowanie Polaków w konstytucyjnym terminie sprawia, że „polska demokracja w niebezpieczeństwie”. „SZ” pisze z kolei, że „władca Polski Jarosław Kaczyński obawia się” wyborów w późniejszym terminie. Kto jest autorem tej opinii? Warszawski korespondent „SZ” Florian Hassel, który w styczniu br. zasłynął tekstem-laurką o Borysie Budce. O nowym przewodniczącym pisał, że jest to polityk „młody, wysportowany i zaczepny”, który „wyrobił sobie opinię kompetentnego i pracowitego”.

Cytujący swojego kolegę Lepiarz pomija fakt, że bojkot konstytucyjnego terminu wyborów jest ściśle związany z interesem politycznym PO. Kandydatka KO na prezydenta, Małgorzata Kidawa-Błońska wcześniej deklarująca, że rozstrzygnięcie wyborcze powinno być jak najszybsze – po tygodniu zmieniła zdanie. Gdy w sondażu prześcignął ją kandydat PSL, a ona sama spadła na 3. miejsce – Kidawa-Błońska i jej partia postanowiły rozpocząć ofensywę mającą na celu przesunięcie wyborów.

Hassel z warszawskiego oddziału „Süddeutsche Zeitung” i cytujący go Lepiarz nie kryją swoich politycznych poglądów. Z artykułu „GW” możemy dowiedzieć się, że zmiana polityki dystrybucji budżetowej i polityka prorodzinna rządzącego od 2015 r. Prawa i Sprawiedliwości to „polityka nieustannych prezentów dla wyborców”. Z kolei „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (a konkretnie Reinhard Veser - od 2000 członek Redakcji Politycznej gazety na odcinku Europy Środkowo-Wschodniej) twierdzi, że pomysł, żeby Polacy 10 maja zagłosowali w powszechnych wyborach demokratycznych sprawie, że… „demokracja w niebezpieczeństwie”. Dlaczego? Ponieważ – zdaniem niemieckiego dziennikarza – kilka tygodni temu Andrzej Duda miał „50 proc. szans na reelekcję”, a teraz ma większe.

Niemcy chcą w Polsce stanu wyjątkowego… za co krytykują Węgry

„Polska jest po Węgrzech kolejnym krajem UE, w którym zaobserwować można próbę wykorzystania pandemii koronawirusa do trwałego podważenia demokracji” – pisze Reinhard Veser w „FAZ”. Co ciekawe premier Victor Orban jest krytykowany właśnie za wprowadzenie stanu wyjątkowego – którego chce w Polsce opozycja i niemieckie media. Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk stwierdził nawet, że z tego powodu „trzeba przemyśleć wykluczenie Fideszu z EPL”.

źródło:
Zobacz więcej