RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Koronawirus wymyka się spod kontroli – za te słowa lekarka trafiła do prokuratury

Białoruś zmaga się z epidemią koronawirusa (fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV)

Lekarka diagnostyki laboratoryjnej Witebskiego Obwodowego Szpitala Klinicznego Natalla Łaryjonawa napisała w mediach społecznościowych, że zachorowania na Covid-19 w mieście „zaczynają wymykać się spod kontroli”. Oficjalne liczby dotyczące zachorowań nazwała „absolutnie mitycznymi”. Za te słowa została wezwana do prokuratury.

Pandemia koronawirusa odmienia krajobraz Nowego Jorku

Pandemia koronawirusa odmienia krajobraz Nowego Jorku – miasta, „które nigdy nie śpi”. Widać to na każdym kroku, poczynając od Times Square. Na tym...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Telewizja Biełsat wskazuje, że lekarka w swoim wpisie zacytowała apel innego lekarza, który kąśliwie wyrażał się o białoruskim prezydencie. Przypomniał, że Łukaszenka ostatnio udzielał Białorusinom licznych rad, jak ustrzec się przed wirusem.

– Przecież mamy najważniejszego eksperta we wszystkich dziedzinach: od „petersburskiego okresu” Franciszka Skaryny (wydawca Biblii po starobiałorusku z przełomu XV i XVI w., o którym Łukaszenka powiedział, że był w Petersburgu, zanim w ogóle założono miasto – red.) do kołchozowych krów. To „największy ekspert” od wirusologii, epidemiologii, leczenia koronawirusa traktorem, polem, wódką i sauną. Byłoby to śmieszne, jeśli nie byłoby to tak śmiertelnie niebezpieczne – cytowała słowa dr Alaksandra Dabana.

Po tym wpisie lekarka została wezwana do stawienia się prokuraturze. Termin wyznaczono po słowach Łukaszenki, który nakazał białoruskiemu KGB, by „zabrał się za ludzi i strony internetowe” publikujące nieprawdziwe informacje o rozwoju epidemii. Białoruski prezydent nieraz twierdził, że od choroby gorsza jest towarzysząca jej panika.

Łaryjonawa w rozmowie z portalem TUT.by poinformowała, że pracownicy prokuratury zachowywali się uprzejmie, a jej zeznania zostały nagrane kamerą i zapisane. Jak stwierdziła, trudno było nie zauważyć strachu w oczach przesłuchujących i ich drżących rąk.

Podczas przesłuchania zadano jej pytania, skąd wzięła informacje na temat stanu epidemiologicznego w Witebsku i na czym oparte są jej wnioski. Lekarka miała wyjaśnić, że wnioski zawarte we wpisie to efekt rozmów z kolegami po fachu oraz swojej wiedzy medycznej.

– Na koniec rozmowy zapytali mnie jakie, według mnie, należy podjąć środki. Powiedziałam, że kwarantannę i wyjaśniłam dlaczego – dodała.

źródło:
Zobacz więcej