Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Koronawirus. Czy wybory mogą być bezpieczne? Niemcom się udało. Sprawdziliśmy jak

29 marca mieszkańcy Bawarii mogli głosować wyłącznie korespondencyjnie (fot. REUTERS/Russell Cheyne, zdjęcie ilustracyjne)

15 i 29 marca 2020 r., w dwóch turach, odbywało się głosowanie w wyborach municypalnych w Bawarii, kraju związkowym Republiki Federalnej Niemiec. Po pierwszej turze premier landu Markus Söder - ze względu na epidemię koronawirusa - zarządził, że powtórne głosowanie odbędzie się w formie wyłącznie korespondencyjnej. Dzięki temu Bawarczycy uniknęli konieczności odwiedzin punktów głosowania, a wybory udało się bezpiecznie przeprowadzić. Decyzja Södera pokazała, że wybory w czasie epidemii są możliwe. Portal tvp.info postanowił sprawdzić, jak dokładnie przeprowadzono te wybory.

Druga tura wyborów w Bawarii. Z powodu koronawirusa głosowanie korespondencyjne

W Bawarii zakończyła się druga runda wyborów samorządowych. Przebiegające w czasie epidemii koronawirusa głosowanie odbyło się korespondencyjnie....

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Głosowanie korespondencyjne od dziesięcioleci zyskiwało w Niemczech coraz większą popularność. W wyborach do Bundestagu w 1957 r. z tej formy głosowania skorzystało niespełna 5 proc. wyborców, 60 lat później już blisko 29 proc. Zapewnienie wyborcy możliwości podjęcia decyzji o formie głosowania wymagało dodatkowej pracy organizacyjnej ze strony samorządów.

Podczas wyborów, w których głosowanie korespondencyjne było dozwolone, urząd miasta lub gminy z wyprzedzeniem przesyłał wyborcy powiadomienie o wyborach. Po otrzymaniu powiadomienia wyborca mógł zgłosić zamiar głosowania korespondencyjnego (listem, faksem, mailem, bądź, w części miast i gmin, online) i dopiero wtedy otrzymywał pocztą kartę do głosowania.

Taka procedura obowiązywała jeszcze w pierwszej turze ostatnich bawarskich wyborów samorządowych. Dzięki decyzji premiera landu, podjętej ze względu na epidemię koronawirusa - wszystkie te kroki można było pominąć. Urząd miasta lub gminy po prostu rozsyłał karty do głosowania z kopertami i specjalnymi banderolami do wszystkich wyborców – do ich miejsc zamieszkania. Ci z kolei musieli jedynie prawidłowo oddać głos – czyli zaznaczyć kratkę przy nazwisku wybranego kandydata – włożyć do koperty i oznaczyć ją banderolą.

Jak poinformował „Sueddeutche Zeitung” władze miasta wysłały dokumenty w trzech turach: w pierwszej kolejności 300 tys. listów do 19 marca do osób, które już w pierwszej turze zdecydowały się oddać głos korespondencyjnie. 23 marca wysłano 560 tys. listów, a 24 marca 250 tys.

Jak policzono głosy?

Kopertę z głosem należało wrzucić do skrzynki pocztowej do godziny 18 w przeddzień głosowania (w sobotę 28 marca). Tego wieczoru poczta miała opróżnić wszystkie skrzynki w landzie – blisko 20 tys. – i dostarczyć koperty z głosami (które łatwo było odróżnić po charakterystycznym wyglądzie) do komisji wyborczych. W niedzielę do godziny 18 można było wrzucać koperty z głosami do urn wystawionych przed ratuszami, a w niektórych miejscowościach także do specjalnych skrzynek pocztowych.

Ponieważ taki tryb głosowania również wymaga opuszczenia miejsca zamieszkania, wyborcy, którzy nie chcieli wychodzić z domu, mogli poprosić o wrzucenie głosu do skrzynki lub urny dowolną zaufaną osobę. Czynność nie wymagała pisemnego upoważnienia.

Tryb korespondencyjny nie miał wpływu na proces liczenia głosów.

źródło:
Zobacz więcej