RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Szał e-zakupów. Jak zarobić w dobie koronawirusa

Powodzeniem cieszą się między innymi kamerki internetowe (fot. Pixabay)

Choć polska gospodarka zaczyna tonąć, epidemia koronawirusa pozwala pewnej części firm zyskać nowych klientów i zwiększyć obroty – wskazuje „Rzeczpospolita”. Nielicznym, jak producentom środków ochrony osobistej, obecna sytuacja przynosi prawdziwy boom. Izolacja Polaków w domach rozpędziła również obroty elektronicznego handlu.

Są pierwsze wnioski o dofinansowanie wynagrodzenia pracowników

Złożono już 150 wniosków o dofinansowanie wynagrodzenia pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – oświadczyła szefowa MRPiPS...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Kilkusetprocentowe wzrosty internetowej sprzedaży widać w sprzęcie elektronicznym, jak drukarki, kamerki internetowe czy inne akcesoria potrzebne przy pracy lub nauce zdalnej. Na brak zamówień nie narzeka też sektor spożywczy, ale nie wszyscy już liczą zyski.

Dziennik zwrócił uwagę, że notowany na giełdzie producent mięsa i wędlin Gobarto przyznał przy okazji raportu rocznego, że kryzys do firmy nie dotarł, choć w nadchodzącym czasie spodziewa się ona wpływu epidemii na biznes. Ewentualny pesymizm zakupowy konsumentów dodatkowo korygują nadchodzące święta, więc na razie spokojnie śpią także producenci słodyczy i bakalii.

Zdaniem gazety „zaskakująco dobrze, mimo znanych słabości i ograniczeń w okresie zderzenia z epidemią radzi sobie przemysł zbrojeniowy”. Jak zapewniła „Rz” rzecznik Huty Stalowa Wola Jowita Jajdelska, w hucie tej, „gdzie ulokowano wielomiliardowe zamówienia na ciężką broń artyleryjską, a także wymagające amerykańskie zlecenia na budowę wyrzutni rakietowych do Patriotów – sprawy idą zgodnie z planem”.

Dziennik zaznacza jednak, że przyszłość tych branż jest niepewna. Przykładowo największy polski dostawca środków dezynfekcyjnych dla służby zdrowia, lubelska spółka Medisept, która zaopatruje ponad 200 szpitali i w marcu zwiększyła sprzedaż aż siedmiokrotne w porównaniu ze styczniem, obawia się problemów z dostępem do głównych surowców – etanolu i jego skażalnika – izopropanolu. Spółka ma zapasy surowca na trzy tygodnie i nie wie, co będzie dalej.

Przerwania łańcucha dostaw przez brak surowców a także kłopotów z transportem obawia się również branża spożywcza.

źródło:
Zobacz więcej