RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Zbiorowy dług na walkę z epidemią? „Tego Rubikonu nie chcą przekroczyć Niemcy i inni skąpcy”

W Unii Europejskiej powstał spór o euroobligacje na walkę z epidemią koronawirusa. Nie wszystkie kraje chcą się na takie rozwiązanie zgodzić. – Sprzeciwiają się Niemcy, Holendrzy i inni skąpcy, którzy nie chcą przekroczyć tego Rubikonu – przyznaje w TVP Info europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski.

PE poparł propozycje KE dot. wsparcia krajów UE w związku z koronawirusem

Parlament Europejski w czwartkowych głosowaniach poparł propozycje Komisji Europejskiej dot. wsparcia krajów w związku z pandemią koronawirusa,...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Sprawa wspólnej emisji długu dla strefy euro pojawiała się już dekadę temu w związku wybuchem kryzysu finansowego w 2008 r., który pchnął walutę euro na skraj upadku. Jednak nawet w takich okolicznościach nie było zgody na euroobligacje.

Do wypuszczenia specjalnych „obligacji koronawirusowych” lub ustanowienia europejskiego funduszu gwarancyjnego, aby pomóc państwom UE w finansowaniu wydatków na ochronę zdrowia i programy ratowania gospodarki, wezwał jako pierwszy premier Włoch Giuseppe Conte. Jego kraj jest najmocniej dotknięty pandemią koronawirusa, a dodatkowo ma ogromny, bo przekraczający ponad 100 proc. PKB, dług publiczny.

Jeśli rynki finansowe uznałyby, że Włochy mogą wpaść w poważny kryzys gospodarczy, jego finansowanie mogłoby być bardzo kosztowne, a wręcz zagrożone. Na razie jednak – jak zauważył minister finansów Holandii – problemu tego nie ma, a kraje UE mogą same sięgać po środki z rynków finansowych.

Prezydent Włoch wzywa UE do podjęcia zdecydowanych działań w walce z koronawirusem

Prezydent Włoch wezwał Unię Europejską do podjęcia zdecydowanych działań w walce z koronawirusem. Sergio Mattarella wyraził nadzieję, że Wspólnota...

zobacz więcej

Europoseł Saryusz-Wolski komentując spór o koronaobligację stwierdził w TVP Info, że jeśli chodzi o instytucje UE, „to są jeden krok za krajami członkowskimi w ramach tego, co mogą, a mogą niewiele”.

– Bo zdrowie to nie kompetencja UE. Mogą stosować środki ekonomiczne i to starają się robić, nieco przesadzając przy stwierdzeniu, że dają nowe pieniądze – zaznaczył. – Zgadzają się, żeby starych pieniędzy użyć w nowy sposób – skwitował.

– Reakcja ochrony ludności w sytuacjach katastrofalnych przychodzi trochę późno. Dopiero w zeszły czwartek PE przegłosowała przekierowanie środków unijnych i rozszerzenie europejskiego funduszu solidarności – zauważył.

Zaznaczył, że teraz głównym tematem na europejskiej agendzie jest „zorganizowanie dużej armaty finansowej”. – To, co proponuje UE, to przekierowanie setek miliardów. Daj Boże, żeby to szło szybko, bo procedury są długie – mówił.

– Spór o euroobligacje, które UE mogłaby wyemitować... ale sprzeciwiają się Niemcy i Holendrzy, i inni skąpcy, by UE zbiorowo zaciągnęła dług. Ale na to nie ma na razie zgody. Skąpcy nie chcą przekroczyć tego Rubikonu. Ta europejska solidarność, opiewana tak głośno, okazuje się pusta, słyszymy, że jej brakuje – mówił.

źródło:
Zobacz więcej