RAPORT

Kampania 2020

Hołownia straszy wyłączeniem internetu. „Prorok Szymon i banialuki” [WIDEO]

Kandydata na prezydenta Szymona Hołownię pytaliśmy o to, czy alternatywą dla wyborów 10 maja nie jest stan wyjątkowy, który dopuszcza m.in. cenzurę. – Dlaczego pan uważa, że obecna władza nie może tego przeprowadzić nie zamiast, a konsekutywnie? Najpierw przeprowadzić wybory 10 maja, a potem ogłosić stan wyjątkowy. W momencie, w którym - przynajmniej ich zdaniem - będzie wybrany już prezydent, wprowadzić te ograniczenia, o których pan mówi. Wyłączyć internet, wprowadzić cenzurę, zacząć zamykać ludzi jak na Węgrzech za mówienie prawdy – powiedział Hołownia.

Hołownia wściekły na to, że wprowadzono głosowanie korespondencyjne dla osób starszych

To jest zamach stanu. To jest atak na demokrację – ocenił Szymon Hołownia propozycję PiS umożliwienia głosowania korespondencyjnego dla osób na...

zobacz więcej

– Szymon Hołownia jako prorok Szymon, który profetycznie przewiduje przyszłość, nie jest do tej pory znany, więc pozwolę sobie nie komentować jego banialuk – podsumował teorię spiskową kandydata na prezydenta europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

– Zwracam uwagę, że ktoś, kto myślałby o dyktaturze, nie robiłby za wszelką cenę wyborów. To opozycja chce od tych wyborów uciec. Dlaczego? Czyżby z powodu bardzo słabych, niepokojących sondaży głównej partii opozycyjnej i głównej kandydatki opozycyjnej? To dobre pytanie. Opozycja przypomina Jasia ze wsi, który cały czas woła „pożar, pożar!”. Wszyscy się na to nabierają, ale oni to krzyczą od 4 lat. Gdyby to poważnie potraktować, to Polska byłaby najgorszą dyktaturą na świecie – dodał eurodeputowany.

W piątek Sejm zajmie się projektem zmian w Kodeksie wyborczym, które pozwoliłyby na głosowanie korespondencyjne wszystkich Polaków. – W Bawarii druga tura odbyła się też za pomocą tych technik. Okazało się, że frekwencja była wysoka i wybory się odbyły. Dlaczego nie można spróbować tego w Polsce? Tym bardziej, że Platforma Obywatelska nie tak dawno zachęcała do tego, aby wprowadzić tego typu przepisy – chwalił propozycje zmian poseł PiS Jan Mosiński.

Głosowanie korespondencyjne w wyborach prezydenckich? PiS złożył projekt

Klub PiS złożył we wtorek projekt w sprawie zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Projekt ma...

zobacz więcej

Na przeszkodzie stoi jednak Senat. – Senat tych zmian nie przyjmie. Napisał o tym wczoraj marszałek Grodzki. W najbardziej optymistycznym przypadku przyjęcia tych zmian przez Sejm, choć nie weźmie w tym udziału żaden klub opozycyjny, to i tak ustawa mogłaby wejść w życie 5 maja – zapowiedział na konferencji kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Jest jasne dla Roberta Biedronia i całej Lewicy, że wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Epidemia się rozwija, jest coraz więcej przypadków zachorowań. Wybory w takim terminie są niewyobrażalne do zrealizowania – mówiła nam posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Senat jest ostoją demokratycznego państwa i ma 30 dni na podjęcie decyzji. Nie wiem co Senat zrobi, to senatorowie podejmą decyzję – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

Senator PiS Jan Maria Jackowski nie ma jednak złudzeń. – Przypuszczam, że opozycja wykorzysta te 30 dni, które daje konstytucja. Jeżeli w piątek Sejm przegłosuje zmiany w ordynacji, to zapewne Senat rozpatrywałby je na przełomie kwietnia i maja. Ten termin 15 dni, który powinien być zachowany, żeby osoba pragnąca korespondecyjnie głosować, zawiadomiła stosowny organ i uzyskała pakiet wyborczy, uległby drastycznemu skróceniu – tłumaczył senator Jackowski.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

źródło:
Zobacz więcej