RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Kosiniak-Kamysz uderza w Kidawę-Błońską. „Trzeba dużo złej woli” [WIDEO]

Znów iskrzy między kandydatami opozycji na prezydenta. Choć Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała, że zawiesiła kampanię, to skrytykowała Władysława Kosiniaka-Kamysza za to, że na ulicach polskich miast pojawiły się billboardy PSL. Kandydat na prezydenta ludowców przekonuje, że to nie agitacja i atakuje kandydatkę KO. – Życzenia zdrowia dla nas wszystkich, wszystkich Polaków. Trzeba dużo złej woli, żeby traktować to jako kampanię wyborczą – powiedział nam Kosiniak-Kamysz.

Wymiana „uprzejmości” Kidawy z Kosiniakiem na Twitterze. Poszło o kampanię

„Małgosiu, potrzeba bardzo dużo złej woli, żeby w decyzji o zastąpieniu billboardów wyborczych życzeniami zdrowia dla naszych Rodaków doszukać się...

zobacz więcej

– Polacy potrzebują dziś pomocy w postaci solidnej tamy, która zatrzyma kryzys, a nie wygłupów w internetowej aplikacji czy „zawieszania” kampanii na billboardach. Albo jest się w planie Kaczyńskiego i popiera wybory w maju, albo #bojkot. Panowie, trzeciej drogi nie ma! – napisała na Twitterze kandydatka KO na prezydenta, nawiązując do billboardów z hasłem „Bądźcie zdrowi. Wygramy tę walkę” i logo kandydata PSL.

Czy Kosiniak-Kamysz czuję się częścią „planu Kaczyńskiego”? – Staram się nie oceniać kampanii moich konkurentów, z życzliwością podchodzę. Możemy się spierać, możemy debatować. Ja jestem zawsze otwarty na poważną rozmowę. Takie teatralne gesty mnie kompletnie nie interesują – skomentował wpis lider PSL.

Kosiniaka-Kamysza za akcję billboardową zaatakował też Szymon Hołownia. – Uważam, że w tej chwili wieszanie jakichkolwiek billboardów to zły pomysł. Niezależnie od tłumaczeń, że było już wykupione miejsce i zarezerwowane, więc teraz trzeba było coś na tym miejscu powiesić. Ja takiej decyzji nie podjąłbym – stwierdził kandydat na prezydenta.

Kidawa-Błońska kolejny raz przerywa milczenie

Kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska po raz kolejny przerwała milczenie, mimo zapowiadanego zawieszenia swojej kampanii wyborczej....

zobacz więcej

– Dlaczego te billboardy? Dlatego, że umowa została podpisana. Nie będziemy prowadzili kampanii wyborczej w czasie epidemii. Zresztą uważamy, że kampanii wyborczej nie ma i uważamy, ża należy Polakom przede wszystkim życzyć zdrowia. Stąd pozdrowienie „Bądźcie zdrowi” – odpowiedział na te zarzuty rzecznik PSL Miłosz Motyka.

Takie tłumaczenia nie przekonują jednak Dariusza Jońskiego z Koalicji Obywatelskiej. – Wszystkie akcje kampanijne, nawet jak są rozpoczęte jakieś, powinny zostać zakończone. Ja rozumiem, że coś można było wykupić. Trzeba powoli kończyć tę kampanię i my już dawno zakończyliśmy, wstrzymaliśmy wszelkie prace kampanijne – mówił poseł KO.

Czy konsekwentna jest Małgorzata Kidawa-Błońska, która zawiesiła kampanię, a następnie zaatakowała Władysława Kosiniaka-Kamysza i udzielała wywiadu m.in. Onetowi?

– Kandydatka Koalicji Obywatelskiej jest konsekwentna w swoim działaniu, w tym co mówi. Mówi jasno, że wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Nie powinny się odbyć. Apeluje do wszystkich kontrkandydatów, ze szczególnym uwzględnieniem tych z opozycji, aby po prostu te wybory się nie odbyły. Tak jak pan ze mną teraz rozmawia, to każdy polityk ma możliwość przez Skype'a albo inne urządzenia rozmawiać, komunikować się i przedstawiać swoje postulaty – tłumaczył Joński.

Kidawa-Błońska zawiesiła kampanię i po dwóch godzinach przerwała milczenie

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała w niedzielę popołudniu, że zawiesza swoją kampanię...

zobacz więcej

Politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą jednak, że kłótnia o billboardy ma swoje poważniejsze powody. – Konflikt w opozycji to bitwa o najlepszą pozycję na scenie politycznej. Trochę to dziwnie wygląda, bo przecież do niedawna Małgorzata Kidawa-Błońska i Władysław Kosiniak-Kamysz pałali do siebie polityczną miłością, tworząc Koalicję Europejską, która na tęczowych flagach kpiła sobie z wartości chrześcijańskich. Dzisiaj obserwujemy totalny atak, który przeprowadziła pani marszałek na lidera ludowców za to, że prowadzi kampanię wyborczą, którą ona zawiesiła, a przecież tak de facto ją też prowadzi – stwierdził poseł PiS Jan Mosiński.

– Widzę, że to typowy pic na wodę, fotomontaż. Jak się zawiesza kampanię, to się nie krytykuje innych kandydatów, a tymczasem ona robi to akurat wobec kandydata, który ewidentnie zjada jej elektorat. Zawieszenie kampanii oznacza też brak aktywności medialnej, a przecież istnieje – powiedział eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

– Pani marszałek zachowuje się jak ktoś, kto chce mieć ciastko i zjeść ciastko. Z jednej strony zawiesza kampanię, co zostało odebrane jako przygrywka do wycofania się z udziału w tych wyborach. Z drugiej strony próbuje podejmować działania, które zabezpieczałyby ją, gdyby jednak wybory odbyły się – powiedział senator PiS Jan Maria Jackowski.

Podobnego zdania jest posłanka Lewicy. – Trudno nadążyć za planami pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która raz bojkotuje wybory, raz się z nich wycofuje, raz zawiesza kampanię. To nie jest postawa, jakiej od polityków, polityczek oczekują dzisiaj Polacy – mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

źródło:
Zobacz więcej